Zdrowie

Groźny wirus w popularnym serze! Znana sieć wycofuje produkt

opublikowano:
Kaufland Polska wycofuje ze sprzedaży ser „Rolada Ustrzycka 400 g” po wykryciu bakterii Listeria monocytogenes, a GIS apeluje, by go nie spożywać.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Popularny ser marki Kaufland, sprzedawany pod nazwą „Rolada Ustrzycka 400 g”, został wycofany ze sprzedaży po wykryciu w nim groźnej bakterii. Główny Inspektorat Sanitarny zaapelował do konsumentów, którzy zdążyli kupić ten produkt, aby go nie spożywali.

Sieć handlowa Kaufland Polska poinformowała o natychmiastowym wycofaniu ze sprzedaży sera „Rolada Ustrzycka 400 g” z linii „K-Stąd takie Dobre!”. Decyzja ma związek z wykryciem w produkcie niebezpiecznej bakterii Listeria monocytogenes, stanowiącej zagrożenie dla zdrowia konsumentów.

Wszystkie partie wycofane

Początkowo działania obejmowały jedynie wybrane partie sera, jednak każde kolejne kontrole laboratoryjne wykazały obecność bakterii także w następnych próbkach. W efekcie zdecydowano o objęciu procedurą wycofania wszystkich partii produktu, które trafiły wcześniej do obrotu handlowego.

O sprawie poinformował Główny Inspektorat Sanitarny, zaznaczając, że skażenie ujawniono w ramach badań wewnętrznych prowadzonych przez producenta. Jak przekazano, proces ustalania źródła zanieczyszczenia wciąż trwa. Dopiero po uzyskaniu pełnych wyników będzie możliwe ustalenie jego dokładnej przyczyny.

Producent sera po otrzymaniu informacji o nieprawidłowościach niezwłocznie skontaktował się z siecią handlową w celu wycofania produktu z półek sklepowych. Jednocześnie zakład produkcyjny rozpoczął działania mające na celu całkowite usunięcie drobnoustroju ze środowiska produkcyjnego. 

Wstrzymana produkcja

Do czasu pełnego wyeliminowania zagrożenia produkcja sera została wstrzymana. Firma zapewnia przy tym, że wznowienie wytwarzania produktu nastąpi dopiero wtedy, gdy bezpieczeństwo produktu będzie w pełni potwierdzone przez odpowiednie organy zajmujące się kontrolą żywności.

Szczególnie groźne dla kobiet w ciąży

Jednocześnie służby sanitarne apelują do konsumentów, by nie spożywali wskazanego sera, niezależnie od jego wyglądu czy zapachu. W przypadku wystąpienia objawów takich jak gorączka, bóle mięśni, biegunka czy objawy grypopodobne po spożyciu produktu, zalecany jest pilny kontakt z lekarzem.

Listerioza to choroba szczególnie groźna dla kobiet w ciąży, noworodków, osób starszych oraz pacjentów z obniżoną odpornością. W ciężkich przypadkach może prowadzić do sepsy, zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, a nawet zagrażać życiu, dlatego szybka reakcja ma kluczowe znaczenie.

Źr .wPolsce24 za Polsat News

 

 
 
Zdrowie

Nawet progresywni rodzice niezadowoleni. Miażdżący werdykt w sprawie diety planetarnej w szkołach

opublikowano:
Dieta planetarna w polskich szkołach – nowe zasady żywienia uczniów zakładające ograniczenie mięsa i zwiększenie udziału posiłków roślinnych.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Rodzice twierdzą, że ich dzieci niechętnie jedzą nowe dania, a ze szkoły wracają głodne – pisze z pewnym zdumieniem należący do Agory portal edziecko.pl, który postanowił sprawdzić, jak jego czytelnicy oceniają najnowsze pomysł minister edukacji Barbary Nowackiej.
Zdrowie

22,5 tys. złotych dla studenta medycyny. Częstochowianie fundują, ale jest też warunek

opublikowano:
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy (Fot. Fratria)
Studiujesz medycynę i jesteś na ostatnim roku? W Częstochowie możesz dostać od miasta 2,5 tys. zł brutto miesięcznie. Przez dziewięć miesięcy daje to 22,5 tys. zł. Pielęgniarki i przyszli ratownicy medyczni mogą liczyć na 1500 zł miesięcznie. Jest jednak haczyk – po studiach trzeba zostać w Częstochowie i pracować tam w wyuczonym medycznym zawodzie co najmniej przez trzy lata. Samorząd wprost mówi, o co chodzi: chce w ten sposób przyciągnąć i zatrzymać medyków, których brakuje.
Zdrowie

Maskotki w Sejmie, a dla chorych odwołane badania. Skandaliczne priorytety rządu w ochronie zdrowia

opublikowano:
4 (4)
Pacjenci tracą dostęp do badań, a władza bawi się z maskotkami (fot. wPolsce24)
Podczas gdy prominentni politycy obozu władzy promują się na korytarzach w towarzystwie gigantycznych maskotek, zwykli Polacy otrzymują wiadomości o odwołanych badaniach ratujących życie. Polska ochrona zdrowia znalazła się na krawędzi zapaści finansowej. Z jednej strony rząd błyskawicznie tnie środki na kluczową diagnostykę, a z drugiej – w obawie przed wyborczą porażką – zamraża reformy uderzające w gigantyczne zarobki lekarzy. 
Zdrowie

Porażające dane unijnych statystyków. W Polsce co dwie godziny dochodzi do tragedii

opublikowano:
mezczyznazdepresja
Najnowsze dane unijnego urzędu statystycznego Eurostat nie pozostawiają złudzeń: Europa zmaga się z potężnym kryzysem zdrowia psychicznego, którego głównymi ofiarami padają mężczyźni. O ile na zachodzie kontynentu statystyki budzą niepokój, o tyle w Polsce mamy do czynienia z prawdziwą katastrofą demograficzną i społeczną. Co znamienne, w debacie publicznej zdominowanej przez lewicowo-liberalną agendę temat ten niemal nie istnieje – jedynym politykiem tego obozu, który otwarcie o tym mówi jest poseł Marcin Józefaciuk.
Zdrowie

Tajemnicza zaraza dziesiątkuje wróble. Eksperci alarmują: to groźba plagi szkodników

opublikowano:
Wróble na chodniku wydziobują
Wróble na chodniku (fot. shutterstock)
Wróbel domowy – ptak, który przez pokolenia był nieodłącznym elementem naszych podwórek, rynków i gospodarstw – znika w zastraszającym tempie. Jak wynika z danych opublikowanych przez dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w metropoliach za naszą zachodnią granicą doszło do zapaści populacji, jakiej dotąd nie notowano. Eksperci wskazują, że za katastrofalnym spadkiem nie stoją jednak rzekome „zmiany cywilizacyjne”, lecz bezwzględny biologiczny czynnik: uderzenie zabójczego patogenu. Sytuacja może dotyczyć również Polski.
Zdrowie

Szpital zaprzecza, że Kacprzyk u nich pracuje. To było kolejne kłamstwo?

opublikowano:
Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
Dawid Kacprzyk nie pracuje obecnie w Szpitalu św. Anny w Warszawie – zapewnia Jolanta Wiśniewska z zarządu spółki prowadzącej placówkę. Lekarz jeszcze wczoraj miał jednak wskazany ten szpital jako jedno z miejsc, w których przyjmuje. Po pytaniach dziennikarzy informacja zniknęła z jego profilu.