Najbardziej jadowita ryba Europy atakuje nad Bałtykiem. "Kolec smoka" groźniejszy niż karaibskie płaszczki
Ostrosz to mistrz kamuflażu. Zagrzebuje się w piasku lub mule na płyciznach, stając się praktycznie niewidocznym. W sytuacji zagrożenia instynktownie stroszy swoje jadowite kolce, a jedno nieostrożne nadepnięcie bosą stopą może skończyć się tragicznie. Ryba ta preferuje zachodnią część Bałtyku, ale – jak ostrzegają eksperci – wraz ze wzrostem temperatury wody, ryzyko jej spotkania na polskich plażach niestety rośnie. Co roku na samych niemieckich wybrzeżach odnotowuje się od 30 do 40 przypadków bolesnego ukłucia przez ostrosza.











