Myśli nowoczesnego Tuska, czyli Donald, który został nacjonalistą
Premier Donald Tusk w swoim najnowszym wcieleniu dokonał karkołomnego piruetu: z roli prymusa europejskiego liberalizmu płynnie przeszedł do funkcji samozwańczego „nacjonalisty”. Po dekadach przekonywania Polaków, że kapitał nie ma narodowości, a globalizacja to baśniowa kraina wiecznego wzrostu, szef rządu nagle uderzył pięścią w stół. „Koniec z naiwnością!” – zawołał, choć to on sam przez lata tę naiwność rynkową projektował.











