Zastraszanie, prezydent i wybory. Po to jest szturm na TK!
Dlaczego Koalicji 13 Grudnia tak bardzo zależy na przejęciu Trybunału Konstytucyjnego? Trzy słowa są kluczowe: zastraszanie, prezydent, wybory.
Dlaczego Koalicji 13 Grudnia tak bardzo zależy na przejęciu Trybunału Konstytucyjnego? Trzy słowa są kluczowe: zastraszanie, prezydent, wybory.
Biurokratyczny chaos, pominięcie prawa zamówień publicznych i perspektywa wydania z kieszeni podatników ponad 6 miliardów złotych. Rządowa nowelizacja przepisów dotyczących poszukiwaczy zabytków budzi ogromne kontrowersje. Eksperci biją na alarm: państwo szykuje niekontrolowaną „gorączkę złota”, podczas gdy system informatyczny leży w powijakach.
Takich przestępstw przeciwko konstytucyjnym organom, jakich dokonują Tusk i jego ludzie nie było od czasu, gdy komuniści pod osłoną bezpieki oraz sowieckiego NKWD w 1946 r. sfałszowali referendum, a w 1947 r. wybory.
Mijają trzy lata od wyborów, po których doszło do zmiany rządów w Polsce. Niestety bilans ekipy Donalda Tuska jest fatalny. Reporter telewizji wPolsce24 wyszedł na ulice Warszawy - miasta, które od lat uchodzi za żelazny bastion Platformy Obywatelskiej i lewicowo-liberalnej koalicji. Wynik tej ulicznej sondy pokazuje jednak wyraźnie: nawet w stolicy trudno już o bezkrytyczny entuzjazm, a widać coraz większe rozczarowanie i poczucie oszustwa. Choć część elektoratu wciąż trwa w ideologicznym zaślepieniu, zaklęciach o „normalności” nie potrafi już poprzeć żadnym konkretnym faktem.
Afery wokół miejskich inwestycji, brak obiecanego szpitala, drastyczny wzrost opłat i cenzura w lokalnych mediach. Mieszkańcy Gliwic mówią „dość” rządom Katarzyny Kuczyńskiej-Budki i organizują referendum w celu jej odwołania. W tle pojawiają się zarzuty o brutalność straży miejskiej i próby zastraszania wolontariuszy.
Narkotyki, przemoc, zastraszanie i wstrząsające relacje kobiet — oto kulisy potężnej afery obyczajowej, która uderza w Michała Kołodziejczaka, prominentnego polityka obozu Donalda Tuska. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Na linii ognia” gościł Krzysztof Rutkowski, który ujawnił nieznane dotąd szczegóły sprawy oraz zapowiedział ujawnienie kompromitujących materiałów na polityków koalicji rządzącej.
To nie był przypadek, lecz brutalna i zsynchronizowana próba uciszenia niezależnych dziennikarzy. Portale wPolityce.pl oraz wPolsce24 stały się celem potężnego ataku hakerskiego w newralgicznym dla Polski momencie. – Mamy do czynienia z akcją, która miała na celu wyciszenie i przestraszenie naszych mediów. Nie damy zamknąć sobie ust – podkreślono na antenie telewizji wPolsce24.
Jak przekazała w oficjalnym komunikacie podinspektor Joanna Węgrzyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII, w warszawskim szpitalu doszło do awantury wszczętej przez 26-letniego mężczyznę, który nie zgadzał się ze sposobem, w jaki personel medyczny potraktował jego ciężarną partnerką. W trakcie zajścia znieważał położne i pracowników SOR-u, kierował wobec nich groźby karalne oraz naruszył ich nietykalność cielesną.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński w kuriozalnym wpisie na platformie X zaatakował polską prawicę, sugerując jej powiązania z Moskwą po ukraińskich uderzeniach w rosyjski koncern Yandex.
Amerykańska armia przygotowała konkretne warianty uderzeń na strategiczne obiekty w Iranie, przewidujące zrzucenie najpotężniejszego konwencjonalnego ładunku w arsenale Stanów Zjednoczonych – bomby GBU-43/B MOAB, zwanej powszechnie „matką wszystkich bomb”. O szczegółach tajnych analiz Pentagonu poinformowały amerykańskie media, wskazując na podziemne kompleksy jądrowe reżimu w Teheranie.