Szpiegowski bastion w sercu Berlina! Ponad 100 tajemniczych lokatorów i bezsilność Niemców

„Dom Rosyjski” powstał w 1984 roku w ówczesnej stolicy NRD jako Dom Radzieckiej Nauki i Kultury. Dziś jest częścią państwowej agencji Rossotrudniczestwo, która od 2022 roku – z powodu rosyjskiej inwazji na Ukrainę – znajduje się na unijnej liście sankcyjnej.
Najnowsze oskarżenia o szpiegostwo wywołały w Niemczech niepokój. Sytuację dodatkowo zaogniają doniesienia niemieckich mediów, według których na terenie placówki mieszka obecnie ponad 100 niezidentyfikowanych osób, zużywających gigantyczne ilości energii. Berlińska prokuratura wszczęła już postępowanie wobec placówki w związku z naruszeniem sankcji, co doprowadziło do zamrożenia kont bankowych rosyjskiego centrum kultury. Dlaczego więc instytucja ta wciąż nie została zamknięta?
Dyplomatyczny szach-mat
Rzecznik niemieckiego MSZ Martin Giese wyjaśnił, że proste zlikwidowanie placówki nie jest możliwe ze względu na skomplikowane prawo międzynarodowe. Funkcjonowanie Domu Rosyjskiego opiera się na dwustronnej umowie między rządami z 2013 roku, która została zawarta na okres aż 99 lat.
Zgodnie z jej zapisami budynki i kompleksy korzystają z immunitetu, o ile służą celom publicznym. Niemcy i Rosja zobowiązały się do wzajemnego opłacania podatku od nieruchomości za budynek należący do drugiej strony. Żadna ze stron nie może sprzedać ani przekazać nieruchomości osobom trzecim bez wyraźnej zgody partnera.
Co najważniejsze, umowa ta chroni na zasadzie wzajemności Instytut Goethego w Moskwie. Niemieccy dyplomaci mają świadomość, że jakiekolwiek działanie wymierzone w rosyjski dom w Berlinie wywoła natychmiastowy i bezpośredni odwet wobec niemieckiej instytucji kulturalnej w Rosji. Moskwa zresztą już wcześniej mocno uderzyła w Instytut Goethego – wiosną 2023 roku zablokowano jego konta bankowe, a następnie zmuszono go do drastycznego ograniczenia liczby personelu.
Wojna traktatowa: Co ocalało z dawnej współpracy?
Trwa już piąty rok pełnoskalowej wojny Rosji przeciwko Ukrainie, a umowy dotyczące Domu Rosyjskiego oraz ogólne porozumienie o współpracy kulturalnej z 1992 roku nadal formalnie obowiązują. Inne dwustronne umowy zostały natomiast w ostatnich latach zerwane lub wygasły.
Kary za kontakty z Niemcami i koniec współpracy
Choć stare traktaty kulturalne wciąż istnieją na papierze, w rzeczywistości współpraca naukowa i społeczna została całkowicie sparaliżowana przez Kreml. W połowie lutego 2026 roku Niemiecka Centrala Wymiany Akademickiej musiała całkowicie zakończyć działalność w Rosji, po tym jak rosyjskie władze uznały ją za „organizację niepożądaną”.
Taki sam status otrzymała większość niemieckich fundacji politycznych m.in. Fundacja Konrada Adenauera, Heinricha Bölla czy Friedricha Eberta.
W sierpniu 2025 roku zakazano działalności fundacji EVZ, upamiętniającej ofiary narodowego socjalizmu i wypłacającej dawniej odszkodowania robotnikom przymusowym, a we wrześniu ubiegłego roku stowarzyszenia „Friede Allen”, pomagającego prawosławnym duchownym sprzeciwiającym się wojnie.
źr. wPolsce24 za Deutsche Welle











