Trump naciskał na zmianę rządu w Polsce? Tajemnicza rozmowa pominęła polskie MSZ i Tuska
Do rozmowy doszło w marcu przy okazji uroczystości pośmiertnego przyznania Medalu Honoru starszemu sierżantowi Michaelowi Ollisowi, który w 2013 roku w Afganistanie osłonił własnym ciałem polskiego oficera. O spotkanie z Donaldem Trumpem zabiegał sam wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, a Polskie Stronnictwo Ludowe informowało o planowanej rozmowie w swoich mediach społecznościowych dzień przed wydarzeniem.
Organizatorem spotkania w Waszyngtonie był europoseł Prawa i Sprawiedliwości Adam Bielan, który od lat utrzymuje bliskie kontakty z amerykańskimi republikanami i został uznany przez portal Politico za jednego z kluczowych łączników między Waszyngtonem a europejskimi konserwatystami.
Propozycja dla lidera PSL
Przebieg rozmów długo owiany był tajemnicą. Premier Donald Tusk w wypowiedziach dla mediów niechętnie odnosił się do sprawy, przyznając jedynie, że rozmowa dotyczyła „sytuacji wewnętrznej w Polsce”.
Szczegóły nieoficjalnych ustaleń przekazała dziennikarka TOK FM Dominika Wielowiejska. Z jej relacji wynika, że Donald Trump sugerował Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi stworzenie koalicji z prawicą, deklarując, że w takim wariancie nowa większość mogłaby liczyć na 100% wsparcia ze strony Stanów Zjednoczonych.
Brak notatki w MSZ i dyplomatyczne zamieszanie
Kulisy wizyty wywołały spór wokół standardów dyplomatycznych i sprawozdawczości rządowej. Do Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie trafiła notatka ze spotkania, mimo że zdaniem krytyków istniał obowiązek sporządzenia takiego dokumentu.
Inny zarzut dotyczył roli polskiej dyplomacji. Kierownik polskiej ambasady Bogdan Klich uczestniczył jedynie w części rozmowy i przesłał do MSZ dokument obejmujący wyłącznie ten fragment.
Władysław Kosiniak-Kamysz tłumaczy brak dokumentacji nieformalnym charakterem spotkania oraz faktem, że o przebiegu rozmów poinformował bezpośrednio i niezwłocznie szefa rządu.
źr. wPolsce24









