W Niemczech wróciły metody sprzed lat, zmieniła się jedynie forma. W Berlinie otwarto basen tylko dla tych, którzy mają odpowiedni kolor skóry

Przed budynkiem teatru Volksbühne na berlińskim Rosa-Luxemburg-Platz stanął tymczasowy basen nazwany „Volksbad”. Dostępny bezpłatnie i bez konieczności okazywania dokumentów projekt reklamowano pierwotnie jako miejsce otwarte dla absolutnie każdego, kto szuka ochłody w upalne letnie dni.
Szybko okazało się jednak, że od tej zasady przewidziano wyjątek.
Niespodziewana zmiana w grafiku i fala dyskusji
W harmonogramie wydarzenia na najbliższy piątek (14 sierpnia) pojawił się zapis, że w godzinach od 12:00 do 18:00 basen będzie niedostępny dla ogółu mieszkańców. W pierwotnej zapowiedzi napisano, że w tym czasie niecka będzie otwartą „wyłącznie dla czarnoskórych społeczności” („exklusiv für schwarze Communities”).
Z racji tego, że basen działa zazwyczaj w godzinach 12:00–20:00, dla pozostałych chętnych pozostałyby w tym dniu zaledwie dwie godziny. Zapisom towarzyszyła prośba o „uszanowanie tej przestrzeni”, a rejestrację prowadziło stowarzyszenie Each One Teach One (EOTO e.V.).
Gdy sprawą zainteresowały się media i opinia publiczna, treść ogłoszenia na stronie internetowej teatru została po cichu zmieniona. Sformułowanie o wyłączności dla konkretnej grupy rasowej zniknęło, a w jego miejscu pojawiła się informacja, że basen jest w tym czasie po prostu „zarezerwowany dla stowarzyszenia EOTO”.
Prawne zawiłości i wyłączenia
Nawet w Niemczech sytuacja wywołała dyskusję na temat granic wykluczenia i dozwolonych prawem działań. Niemiecka Ustawa o Równym Traktowaniu (AGG) zakazuje dyskryminacji ze względu na rasę, pochodzenie czy płeć, jednak dopuszcza tzw. „środki pozytywne” (działania wyrównawcze).
Czy mamy tu do czynienia właśnie z tego typu procesem?
W ocenie niektórych niemieckich mediów, właśnie tak to tłumaczą organizatorzy. Według cytowanego przez "Bild" przedstawiciela Federalnej Agencji ds. Przeciwdziałania Dyskryminacji, do tego typu działań zaliczają się m.in. dedykowane warsztaty, a także... specjalne godziny wstępu na basenach dla określonych grup.
Wszystko więc, jak to w Niemczech, jest oczywiście zgodne z prawem i planem. Z drugiej strony regulamin samego „Volksbadu” wyraźnie podkreśla, że obiekt co do zasady stoi otworem dla każdego, choć przewiduje możliwość wprowadzania odrębnych zasad podczas wydarzeń specjalnych.
Basen dla wybranych za ogromne pieniądze
Dodajmy, iż projekt „Volksbad” kosztował około 300 tysięcy euro i ma działać do października. Nowy dyrektor teatru, Matthias Lilienthal, traktuje go jako formę "artystycznego protestu przeciwko komercjalizacji przestrzeni publicznej" i zaniedbaniom w miejskiej infrastrukturze.
Sama zaś organizacja EOTO e.V., która wspiera osoby pochodzenia afrykańskiego i organizuje dla nich projekty edukacyjno-kulturalne, jest finansowana m.in. ze środków kraju związkowego Berlin oraz z państwowych programów wspierania demokracji.
źr. wPolsce24 za Bild.de











