Publicystyka

"Tusk łamie swoje własne zasady". Zabawna refleksja rozczarowanego profesora Matczaka

opublikowano:
Tusk tyle razy zmieniał zdanie w swojej politycznej karierze, że trudno zdziwić się, że wprowadza polityka do Trybunału Konstytucyjnego
Tusk tyle razy zmieniał zdanie w swojej politycznej karierze, że trudno zdziwić się, że wprowadza polityka do Trybunału Konstytucyjnego (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Donald Tusk oficjalnie potwierdził, że Maciej Berek – jego bliski współpracownik, minister i „prawa ręka” – będzie kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. I wtedy odezwał się profesor Marcin Matczak. Prawnik, który przez lata bronił niezależności sądów i ostro krytykował PiS, wypunktował decyzję premiera w siedmiu punktach.

Matczak napisał, że decyzja premiera w sprawie Berka jest „całkowicie bezsensowna”. Najpierw zauważył, że Tusk "sam złamał swoje zasady", bo to właśnie koalicja przegłosowała ustawę zakazującą politykom zasilania TK. Dodał, że Berek nie będzie żadnym „Rambo konstytucyjnym”. Matczak zwrócił uwagę, że bez ślubowania u prezydenta Nawrockiego nominat Tuska i tak będzie siedział na korytarzu razem z innymi, ale że przede wszystkim ta decyzja upolitycznia trybunał i daje opozycji amunicję, iż KO niczym nie różni się od PiS. Wszystko to brzmi ciekawie, ale najbardziej rozczula punkt pierwszy.

Matczak pisze o „własnych zasadach Tuska”. Jakby Tusk kiedykolwiek miał stałe zasady. To jest czysty oksymoron. Nie ma w polskiej polityce drugiego tak labilnego polityka jak Donald Tusk. Człowieka, który zawsze dopasowuje swoje postępowanie do aktualnego zapotrzebowania politycznego. Jeszcze niedawno zarzekał się, że żadnego polityka do TK nie wprowadzi. Dzisiaj wprowadza. Bo pasuje. Bo trzeba. Bo akurat tak wyszło. 

Polityk o poglądach tak stałych jak pogoda na wiosnę

Tusk zrobił już tyle wolt, tyle razy zmieniał poglądy, pokazał już tyle twarzy, że zdziwienie profesora Matczaka jest naprawdę arcyzabawne.

Resetujący stosunki z Moskwą "ich człowiek w Warszawie" przoduje dziś w antyrosyjskiej retoryce. Kpił, ubolewał i szydził z działań poprzedników na granicy z Białorusią, a od miesięcy stroi się w piórka polityka nieprzyjaznego nielegalnym migrantom i wielkiego obrońcę granic. Był zdeklarowanym liberałem, głosił podatek liniowy, po czym podniósł VAT i dokręcał ile się dało fiskalną śrubę. Opowiadał o swoim katolicyzmie, po czym zapowiedział, że nie wpuści na listy wyborcze nikogo, kto popiera zakaz aborcji. Można tak jeszcze wymieniać bardzo długo.

Matczak chyba serio wierzył Tuskowi

Matczak ma rację w diagnozie: decyzja o Berku to hipokryzja, upolitycznienie i praktycznie zerowa szansa na realną zmianę w TK. Problem w tym, że profesor chyba naprawdę przez cały ten czas wierzył, iż Tusk działa według jakichś stałych zasad. A Tusk działa według jednej zasady: robić wszystko, by utrzymać się przy władzy. Nawet jeśli "paliwo po 5,19" kosztuje ponad 7 zł i nawet jeśli "odpolitycznia" TK wprowadzając doń polityków. Tak akurat pasuje dziś i tyle. A jutro? Jutro będzie futro, jak żartowały starsze pokolenia.

Olgierd Jarosz

Publicystyka

VAT w dół, marże w dół, paliwo po 5,19! Przypominamy paliwowe postulaty dzisiejszych rządzących

opublikowano:
Politycy obecnej koalicji rządzącej przed laty domagali się obniżenia podatków i marż, aby zmniejszyć ceny paliw; dziś autor artykułu przypomina ich dawne postulaty i pyta, dlaczego rząd z nich nie korzysta.
Donald Tusk, Wladyslaw Kosiniak- Kamysz i Dariusz Wieczorek (fot.Fratria)
Ceny paliw na stacjach biją kolejne rekordy drożyzny, a rząd cały czas stara się przerzucać winę za ten stan rzeczy na prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się jednak okazuje, politycy koalicji 13 grudnia mają rozwiązanie tego problemu, o którym tak chętnie mówili jeszcze kilka lat temu, kiedy byli w opozycji. Dlaczego teraz z niego nie skorzystają?
Publicystyka

Kadyrow zrealizuje w Czeczenii swój program wyborczy niemal w całości. Tak wynika z "prawa Tuska"

opublikowano:
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda (Fot. Fratria)
Ramzan Kadyrow pobił swój własny rekord życiowy. Czeczeński dyktator w wyborach na przywódcę republiki uzyskał, uwaga, 99,85 procenta głosów. Wynik tak bezczelny, że nawet w realiach wschodnich despotii wywołuje uśmiech politowania. Jednak gdzieś w Warszawie ten rezultat może budzić nie tyle pobłażliwe parsknięcie, co... cichą zazdrość i polityczną rozkosz. Wszak gdyby Donald Tusk rządził w Groznym, wreszcie zrealizowałby wszystkie swoje obietnice.
Publicystyka

Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!

opublikowano:
Tusk na mównicy. Jak zwykle kłamie jak z nut.
Tusk na mównicy sejmowej często mija się z prawdą (wPolsce24)
Donald Tusk znów sięga po sprawdzoną, destrukcyjną metodę: zasiać panikę, podzielić Polaków i uciec przed odpowiedzialnością za drożyznę oraz zapaść państwa. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Kontra” doradca prezydenta Błażej Poboży bezlitośnie obnażył manipulację szefa rządu, który publicznie powoływał się na rzekomy raport wywiadu USA. Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.
Publicystyka

„Zamilcz człowieku!” Otwarty list do premiera Donalda Tuska wywołał burzę. Padły oskarżenia o sabotaż i uderzenie w portfele Polaków

opublikowano:
Donald Tusk
(fot. PAP/Piotr Nowak)
W mediach społecznościowych zawrzało po publikacji listu otwartego skierowanego bezpośrednio do szefa rządu, Donalda Tuska. Autorem wystąpienia opublikowanego na platformie X jest Wacław Domanus. W bezkompromisowych słowach zarzucił on premierowi prowadzenie politycznego odwetu kosztem stabilności największego polskiego koncernu multienergetycznego – Orlenu – oraz bezpieczeństwa finansowego milionów obywateli.