"Tusk łamie swoje własne zasady". Zabawna refleksja rozczarowanego profesora Matczaka

Matczak napisał, że decyzja premiera w sprawie Berka jest „całkowicie bezsensowna”. Najpierw zauważył, że Tusk "sam złamał swoje zasady", bo to właśnie koalicja przegłosowała ustawę zakazującą politykom zasilania TK. Dodał, że Berek nie będzie żadnym „Rambo konstytucyjnym”. Matczak zwrócił uwagę, że bez ślubowania u prezydenta Nawrockiego nominat Tuska i tak będzie siedział na korytarzu razem z innymi, ale że przede wszystkim ta decyzja upolitycznia trybunał i daje opozycji amunicję, iż KO niczym nie różni się od PiS. Wszystko to brzmi ciekawie, ale najbardziej rozczula punkt pierwszy.
Matczak pisze o „własnych zasadach Tuska”. Jakby Tusk kiedykolwiek miał stałe zasady. To jest czysty oksymoron. Nie ma w polskiej polityce drugiego tak labilnego polityka jak Donald Tusk. Człowieka, który zawsze dopasowuje swoje postępowanie do aktualnego zapotrzebowania politycznego. Jeszcze niedawno zarzekał się, że żadnego polityka do TK nie wprowadzi. Dzisiaj wprowadza. Bo pasuje. Bo trzeba. Bo akurat tak wyszło.
Polityk o poglądach tak stałych jak pogoda na wiosnę
Tusk zrobił już tyle wolt, tyle razy zmieniał poglądy, pokazał już tyle twarzy, że zdziwienie profesora Matczaka jest naprawdę arcyzabawne.
Resetujący stosunki z Moskwą "ich człowiek w Warszawie" przoduje dziś w antyrosyjskiej retoryce. Kpił, ubolewał i szydził z działań poprzedników na granicy z Białorusią, a od miesięcy stroi się w piórka polityka nieprzyjaznego nielegalnym migrantom i wielkiego obrońcę granic. Był zdeklarowanym liberałem, głosił podatek liniowy, po czym podniósł VAT i dokręcał ile się dało fiskalną śrubę. Opowiadał o swoim katolicyzmie, po czym zapowiedział, że nie wpuści na listy wyborcze nikogo, kto popiera zakaz aborcji. Można tak jeszcze wymieniać bardzo długo.
Matczak chyba serio wierzył Tuskowi
Matczak ma rację w diagnozie: decyzja o Berku to hipokryzja, upolitycznienie i praktycznie zerowa szansa na realną zmianę w TK. Problem w tym, że profesor chyba naprawdę przez cały ten czas wierzył, iż Tusk działa według jakichś stałych zasad. A Tusk działa według jednej zasady: robić wszystko, by utrzymać się przy władzy. Nawet jeśli "paliwo po 5,19" kosztuje ponad 7 zł i nawet jeśli "odpolitycznia" TK wprowadzając doń polityków. Tak akurat pasuje dziś i tyle. A jutro? Jutro będzie futro, jak żartowały starsze pokolenia.
Olgierd Jarosz











