Publicystyka

Kadyrow zrealizuje w Czeczenii swój program wyborczy niemal w całości. Tak wynika z "prawa Tuska"

opublikowano:
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda (Fot. Fratria)
Ramzan Kadyrow pobił swój własny rekord życiowy. Czeczeński dyktator w wyborach na przywódcę republiki uzyskał, uwaga, 99,85 procenta głosów. Wynik tak bezczelny, że nawet w realiach wschodnich despotii wywołuje uśmiech politowania. Jednak gdzieś w Warszawie ten rezultat może budzić nie tyle pobłażliwe parsknięcie, co... cichą zazdrość i polityczną rozkosz. Wszak gdyby Donald Tusk rządził w Groznym, wreszcie zrealizowałby wszystkie swoje obietnice.

Słynny wynik Kadyrowa to majstersztyk wyborczego rzemiosła. Resztki frekwencji i ułamek procenta podzielili między siebie dwaj statyści, sprawiając, że pluralizm w Czeczenii lśni niczym złote zęby tamtejszych watażków. Normalny człowiek myśli: farsa. Ale spójrzmy na to przez pryzmat wybitnej teorii polityczno-matematycznej, którą na jednym ze spotkań z wyborcami raczył podzielić się szef polskiego rządu.

Matematyka wg Tuska: 30% poparcia = 30% zrealizowanych obietnic

Przypomnijmy ten genialny wywód: Donald Tusk, przyciśnięty do ściany w sprawie braku realizacji „100 konkretów na 100 dni”, wypalił bez mrugnięcia okiem, że sformułowanie obietnic to jedno, ale przecież jego ugrupowanie zdobyło w wyborach około 30 procent głosów. A skoro tak, to ma mandat do realizacji... 30 procent swojego programu. Proste? Proste. Logiczne? Jak na dłoni.

I tu wchodzi Ramzan Kadyrow, cały na biało.

Kadyrow spełnia obietnice w 99,85 procentach

Podążając żelazną logiką Donalda Tuska, Czeczenia pod wodzą Kadyrowa jest jedynym miejscem na ziemi, gdzie realizacja programu wyborczego sięga niemal doskonałości. Przy wyniku 99,85 proc. Kadyrow po prostu musi spełnić 99,85 proc. swoich obietnic! Wybuduje drogi, rozda dotacje, załatwi wieczny pokój i pewnie jeszcze osobiście pogłaszcze każdego kota w Groznym. Brakujące 0,15 proc. to zapewne drobne opóźnienie w dostawie złoconych klamek do lokalnego magistratu.

Zatem, żeby Tusk mógł zrealizować legendarne kwoty wolne od podatku, dobrowolny ZUS czy tańsze paliwo, Polacy po prostu popełnili błąd przy urnach. Dali mu tylko 30 proc., więc dostali 30 proc. obietnic. Chcecie realizacji 100 konkretów? To trzeba było zagłosować jak w Groznym!

Przestroga na 2027 rok

Problem w tym, że w realiach cywilizowanego, demokratycznego świata nikt oczywiście nie dostaje 100 procent poparcia – i całe szczęście. Politycy składają obietnice po to, by zdobyć władzę, a potem rządzić w ramach koalicji lub większości i brać za to pełną odpowiedzialność. Tłumaczenie się, że „zrobiłem tylko jedną trzecią, bo dostałem jedną trzecią głosów”, to polityczny bezwstyd i traktowanie wyborców jak naiwne dzieci.

Gdy ruszy kampania wyborcza w 2027 roku, warto pamiętać o tej czeczeńsko-tuskowej arytmetyce. Bo jeśli premier znów zasypie nas setkami obietnic, powinniśmy od razu zapytać: „Panie Premierze, a ile z tego Pan zrobi przy poparciu 35-procentowym, a ile przy 27-procentowym? I czy do obniżki podatków musimy wygrać wybory w trybie czeczeńskim?”.

W przeciwnym razie wyjdzie na to, że jedynym ustrojem, w którym Donald Tusk czułby się komfortowo rozliczany ze swoich słów, jest reżim z Kadyrowem w roli współkoalicjanta.

Olgierd Jarosz

Publicystyka

„Zamach na Polskę. Kim jest Korwin-Piotrowska?”. Wierny żołnierz władzy przejął Trybunał

opublikowano:
Kim jest Korwin-Piotrowska?
Kim jest Korwin-Piotrowska? (fot. wPolsce24)
Twarzą operacji wymierzonej w Trybunał Konstytucyjny stała się sędzia Anna Korwin-Piotrowska – wpływowa działaczka stowarzyszenia sędziów Themis, blisko powiązana z Waldemarem Żurkiem i Dariuszem Mazurem. Ujawniamy kulisy jej błyskawicznego awansu oraz okoliczności siłowego wejścia do gmachu Trybunału Konstytucyjnego.
Publicystyka

TYLKO na wPolsce24. „Zamach na Polskę. Kim jest Korwin-Piotrowska?”

opublikowano:
Kim jest Korwin-Piotrowska?
Kim jest Korwin-Piotrowska? (fot. wPolsce24)
Czy pod hasłami obrony praworządności i walki o demokrację szykowany jest cichy zamach na fundamenty polskiego państwa? Donosy do zagranicznych instytucji, pisane na polityczne zamówienie listy poparcia oraz bezwzględna walka o pełną kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości.
Publicystyka

Co za odklejenie. "Wyborcza" widzi psa i mówi, że to kot

opublikowano:
Gazeta Wyborcza przebiła samą siebie
Gazeta Wyborcza przebiła samą siebie (fot.Fratria)
Machina propagandowa z ulicy Czerskiej weszła w dobrze znany, groteskowy tryb. Kiedy polityczny grunt pali się pod nogami obecnego obozu władzy, a Donald Tusk zalicza wizerunkową katastrofę na oczach milionów Polaków, do akcji wkraczają medialni inżynierowie dusz. Zasada jest niezmienna: im większa porażka lidera, tym grubszy plaster trzeba na nią nakleić. Tym razem Dominika Wielowieyska postanowiła pójść na rekord i wyprodukowała na łamach „Gazety Wyborczej” gigantyczny, ciągnący się w nieskończoność elaborat na kilkadziesiąt tysięcy znaków. Utopiła prawdę w morzu słów.
Publicystyka

Wściekły atak rzecznika rządu na Jacka Karnowskiego. Odbezpieczył granat w rękach Tuska

opublikowano:
Jacek Karnowski zdemaskował plan Tuska
Jacek Karnowski zdemaskował plan Tuska (fot. wPolsce24)
Ujawnienie przez telewizję wPolsce24 planów obozu Donalda Tuska dotyczących wariantów siłowych i pacyfikacji nastrojów społecznych wywołało furię w szeregach koalicji rządzącej. Prorządowi propagandyści oraz minister Adam Szłapka rzucili się do frontalnego ataku na redaktora naczelnego Jacka Karnowskiego, zarzucając mu rzekomą „dezinformację”. Prawda jest jednak zupełnie inna: szybka reakcja wolnych mediów i nagłośnienie sprawy zniweczyły element zaskoczenia, krzyżując niebezpieczne scenariusze władzy.
Publicystyka

Karnowski stawia kluczowe pytanie o zdrowie Tuska: „Czy to już?"

opublikowano:
Donald Tusk i jego złe oczy i nienawistny wyraz twarzy
Donald Tusk (fot. PAP/Albert Zawada)
Donald Tusk forsuje kolejne decyzje z bezwzględnością, która wprawia w osłupienie nawet część umiarkowanych obserwatorów sceny politycznej. Redaktor naczelny tygodnika „Sieci” i telewizji wPolsce24, Jacek Karnowski, sformułował pytanie, które w kuluarach zadaje sobie dziś wielu: czy mamy do czynienia z przemyślanym planem politycznym, czy z niebezpiecznym stanem emocjonalnym lidera obozu władzy?
Publicystyka

Baronowa w za dużym fotelu. Co to w ogóle miało być?

opublikowano:
"Pani kierownik" Korwin-Piotrowska w za dużym fotelu
"Pani kierownik" w za dużym fotelu (fot. x.com)
Gdyby ktoś chciał stworzyć idealną metaforę kryzysu państwa prawa w epoce TikToka, nie wymyśliłby niczego lepszego. Nie potrzeba felietonów, artykułów z przypisami ani analiz konstytucjonalistów – wystarczy jedno nagranie ze smartfona.