Świat

Potężny wybuch w fabryce amunicji pod Rzymem. Niemiecki koncern KNDS znów w ogniu krytyki

opublikowano:
Eksplozja w zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro pod Rzymem – kłęby ognia i dymu po detonacji w fabryce amunicji
Potężna eksplozja w zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro we Włoszech (fot. zrzut ekranu X)
Włoskim miasteczkiem Colleferro, położonym zaledwie 40 kilometrów od Rzymu, wstrząsnęła dziś potężna eksplozja w zakładzie produkującym amunicję. Należący do niemieckiego koncernu KNDS zakład KNDS Ammo Italy stanął w płomieniach po pożarze, który wybuchł w dziale prasowania prochu, a następnie doprowadził do detonacji. Tym razem nikt nie zginął. Jednak w 2007 roku w tym samym zakładzie śmierć poniósł jeden pracownik, a trzynastu zostało rannych. Czy bezpieczeństwo w takich zakładach jest we Włoszech rzeczywiście odpowiednio egzekwowane, czy przepisy pozostają jedynie martwą literą prawa?

Pierwsze sygnały o zagrożeniu wpłynęły do centrali policji w Rzymie o godzinie 14:45. Z zakładów przy via Latina, gdzie Knds Ammo Italy produkuje amunicję średniego i dużego kalibru dla wojsk lądowych i marynarki wojennej, a także paliwa stałe dla rakiet nośnych, zaczął unosić się gęsty, czarny dym. Mieszkańcy okolicznych miejscowości, w tym sąsiedniej Arteny, zaczęli nagrywać na telefony komórkowe ogromne kłęby dymu widoczne z kilku kilometrów. Następnie nastąpił wybuch. Według relacji świadków, detonacja była tak potężna, że była słyszalna w promieniu wielu kilometrów. 

Jak podaje La Repubblica, w momencie wybuchu w zakładzie znajdowało się 24 pracowników. Wszyscy wyszli z opresji bez szwanku. Wstępne doniesienia nie wskazują na ofiary śmiertelne ani rannych. Podobne informacje przekazały La Sicilia oraz Euronews.

Burmistrz Colleferro, Giulio Calamita, uspokajał mieszkańców na Facebooku: "Sytuacja jest pod kontrolą. Strach jest ogromny, ale teraz najważniejsze to zachować spokój i nie rozpowszechniać nieprawdziwych informacji". Dodał też, że eksplozia nastąpiła w godzinach, gdy okoliczne sklepy były zamknięte – "inaczej byłaby to tragedia".

Straż pożarna przez dłuższy czas nie mogła zbliżyć się do miejsca wybuchu z powodu ryzyka kolejnych detonacji. Na miejscu pracują liczne zastępy, a prokuratura w Velletri wszczęła śledztwo w sprawie pożaru. Na razie wykluczono sabotaż lub działalność terrorystyczną. Wstępnie przyczyny upatruje się w awarii prasy do zagęszczania prochu.

Niemiecki koncern, europejskie pieniądze i włoskie ofiary

Zakład w Colleferro dziś należy do francusko-niemieckiego koncernu KNDS, który produkuje tu amunicję dla całej Europy. I to właśnie ten koncern wzbudza kontrowersje. Jak ujawnił Euronews, KNDS ma otrzymać 40 milionów euro z unijnego planu ASAP na rozbudowę mocy produkcyjnych. Tymczasem w tym samym zakładzie w 2007 roku doszło do eksplozji, w której zginął robotnik, a 13 zostało rannych. Teraz historia się powtarza – i znów cudem obyło się bez ofiar.

Organizacja Libera, która od lat monitoruje bezpieczeństwo w tym regionie, nie ma wątpliwości: "Od dawna donosimy o ryzyku związanym z bezpieczeństwem i obecnością na tym terenie zakładów przemysłowych związanych z produkcją zbrojeniową". Dodają, że dzisiejsze wydarzenia "potwierdzają po raz kolejny konieczność nieobniżania czujności".

źr. wPolsce24 za  La Repubblica/Corriere della Sera/Euronews/La Sicilia

 

Świat

To nagranie zszokowało wielu internautów. Polska flaga na mundurach izraelskich żołnierzy?!

opublikowano:
Na nagraniu z ćwiczeń izraelskiej armii widać żołnierzy IDF, z których część ma na mundurach naszywki z biało-czerwoną flagą Polski.
Żołnierz IDF z biało-czerwoną naszywką (fot.Screenshot - X/@ABO_Watan9)
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z udziałem izraelskich żołnierzy, które może przykuć uwagę polskich internautów. Wszystko z powodu naszywek na mundurach wojskowych, na których widnieje... flaga Polski.
Tygodnik Sieci

Metoda Meloni. "Każdy, kto przyjeżdża do Włoch musi przestrzegać naszych zasad”

opublikowano:
moritz320-italy-flag-2641128_1920
„Dla nas każdy, kto przyjeżdża do Włoch i chce tu budować swoją przyszłość, musi nauczyć się naszego języka, zrozumieć naszą kulturę i przestrzegać naszych zasad” – przekonuje premier Giorgia Meloni, która chce ograniczyć liczbę dzieci migrantów w szkołach.
Świat

Sceny we Francji zaskoczyły wszystkich. "Europa wcale nie umarła"

opublikowano:
Na spotkanie z Leonem XIV przyszły w Paryżu setki tysięcy ludzi
Na spotkanie z Leonem XIV przyszły w Paryżu setki tysięcy ludzi (Fot. PAP/EPA/MAURIZIO BRAMBATTI / POOL)
Wizyta Papieża we Francji i towarzyszące jej wielotysięczne zgromadzenia wiernych wywołały falę komentarzy w całej Europie. Do wydarzeń na portalach społecznościowych odniosła się europosłanka Ewa Zajączkowska-Hernik. W swoim wpisie zwróciła uwagę na obraz francuskiego społeczeństwa, który mocno odbiega od powszechnie powielanych w mediach schematów.
Świat

Armię dronów już mają, teraz tworzą armię robotów. Za pół roku mają już być na froncie

opublikowano:
Były minister obrony Ukrainy Mychajło Fedorow zapowiedział stworzenie „Armii Robotów”, która ma stopniowo zastępować ukraińskich żołnierzy na polu walki.
Armia Robotów (fot.Screenshot - X/@WarNewsPL1)
Czy Ukraina będzie wkrótce posyłać przeciwko rosyjskim wojskom... roboty? Taki pomysł przedstawił podczas sobotniej konferencji IT we Lwowie były szef ukraińskiego MON Mychajło Fedorow, który ogłosił swoją najnowszą inicjatywę „Armia Robotów”.
Świat

Szok w Niemczech! CDU i AfD ramię w ramię podjęły decyzję uderzającą w pamięć ofiar hitleryzmu

opublikowano:
Radni CDU w Heidenau poparli propozycję AfD dotyczącą zakazu montażu kolejnych kamieni pamięci upamiętniających ofiary niemieckiego nazizmu.
Radni CDU w Heidenau poparli propozycję AfD dotyczącą zakazu montażu kolejnych kamieni pamięci upamiętniających ofiary niemieckiego nazizmu (fot.Grafika wygenerowana przy użyciu ChatGPT)
Samorządowcy CDU w miejscowości Heidenau (Saksonia) wsparli propozycję radnych z ramienia AfD dotyczącą zakazu montażu tzw. kamieni pamięci. Chodzi konkretnie o umieszczane w chodnikach tabliczki, które służą upamiętnieniu ofiar Holokaustu.
Świat

Skandal u norweskiego giganta. Druzgocący raport ujawnia, jak traktowano polskich pracowników

opublikowano:
Mężczyźni podczas pracy fizycznej
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Pracownicy zatrudnieni przy strategicznych inwestycjach norweskiego koncernu Equinor byli dyskryminowani ze względu na narodowość, a większość z nich stanowili Polacy. Druzgocące wnioski z kontroli urzędu inspekcji pracy Havtil ujawniły nie tylko nierówne traktowanie, ale też łamanie praw pracowniczych, ukrywanie wypadków oraz zmuszanie do pracy w niebezpiecznych warunkach.