Publicystyka

Skandaliczne słowa polityka Koalicji Obywatelskiej: Kościół to instytucja wroga!

opublikowano:
Stefan Niesiołowski atakuje Kościół Katolicki na antenie TVP Info w likwidacji. Screen postu na portalu x.com, gdzie widać jak były poseł pluje jadem
Stefan Niesiołowski atakuje Kościół Katolicki na antenie TVP Info w likwidacji (fot. x.com/chrzanikx)
Rządowa telewizja po raz kolejny zaprosiła do studia Stefana Niesiołowskiego, polityka, który od lat funkcjonuje w debacie publicznej jako symbol agresji językowej, skandali obyczajowych i ideologicznej wolty. Tym razem były poseł i wicemarszałek Sejmu wystąpił w roli bezkompromisowego krytyka... Kościoła katolickiego, nazywając go „instytucją wrogą narodowi”. A kiedyś należał do partii, która w nazwie miała "chrześcijańska".

To, że właśnie taka postać otrzymuje dziś przestrzeń w mediach utrzymywanych z pieniędzy podatników, mówi więcej o kondycji rządowej telewizji niż o samym Niesiołowskim.

Kościół jako wróg? Skrajna narracja w publicznym medium

W nagraniu, które obiegło media, Niesiołowski oskarża Kościół w Polsce o wspieranie nacjonalizmu i „żyrowanie polityczne” środowisk prawicowych. Według niego to duchowieństwo miało stać za sukcesami Zbigniewa Ziobry, a nawet – jak stwierdził, posługując się językiem rodem z politycznego pamfletu, a nie poważnej debaty – „wyhodować” obecnego prezydenta.

Były wicemarszałek Sejmu deklaruje przy tym, że przeżył „zawód” Kościołem, który ma być jego własną „wielką pomyłką”, gdy przez lata wierzył w patriotyczną misję duchowieństwa. Dziś – jak mówi – uznaje Kościół za instytucję wrogą Polsce.

Problem w tym, że te słowa padają z ust człowieka, który sam kreował się na katolickiego intelektualistę, chętnie powołującego się na wartości chrześcijańskie, tradycję i etos Solidarności. Jednym słowem - publicznie wycierał sobie twarz Kościołem i wartościami ważnymi dla milionów Polaków. 

Od różańca do pogardy

Przypomnijmy, Stefan Niesiołowski przed laty lider Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, później przez długi czas uchodził za jednego z „katolickich” polityków liberalnego skrzydła dawnej Platformy Obywatelskiej. Pozował na obrońcę wartości, bywał w mediach jako komentator moralności publicznej, a dziś występuje w roli oskarżyciela Kościoła jako całości.

To nie pierwszy raz, gdy Niesiołowski radykalnie zmienia narrację. Jego publiczne wypowiedzi od lat charakteryzują się skrajną agresją, pogardą wobec przeciwników i językiem, który wielokrotnie przekraczał granice debaty publicznej.

Postać skompromitowana

Warto przypomnieć, że Stefan Niesiołowski nie jest postacią przypadkową ani „neutralnym ekspertem”. Jego polityczna kariera obciążona jest licznymi kontrowersjami, w tym:

  • wulgarnymi i obraźliwymi wypowiedziami wobec kobiet i przeciwników politycznych,

  • skandalami obyczajowymi, które na trwałe zniszczyły jego wizerunek publiczny,

  • wielokrotnym łamaniem standardów debaty parlamentarnej.

Mimo to rządowa telewizja w likwidacji uznaje go za godnego zapraszania do studia w roli autorytetu komentującego Kościół, patriotyzm i polską tożsamość.

Telewizja publiczna czy partyjna?

Największym problemem nie jest jednak sam Niesiołowski, lecz decyzja rządowej telewizji, by dawać mu platformę do wygłaszania skrajnych, antykościelnych tez. Media finansowane z publicznych środków powinny dbać o pluralizm, poziom debaty i elementarny szacunek wobec milionów wierzących Polaków.

Zamiast tego widzimy świadome promowanie narracji, która uderza w Kościół jako instytucję, a przy okazji legitymizuje język pogardy i ideologicznej wojny.

Symbol szerszego problemu

Zapraszanie Stefana Niesiołowskiego do studia nie jest przypadkiem, lecz symbolem szerszego zjawiska: rządowe media coraz częściej sięgają po postacie skompromitowane, ale ideologicznie „użyteczne”, by atakować Kościół, prawicę i konserwatywną część społeczeństwa.

Dla wielu widzów to kolejny dowód, że zamiast misji publicznej mamy do czynienia z propagandą ubraną w formę debaty.

źr. wPolsce24 za x.com/chrzanik

Tygodnik Sieci

Sądowa prawda o medialnej egzekucji. "Wyborcza musi przeprosić za kłamstwa o ks. Henryku Jankowskim"

opublikowano:
ksiadz
„Gazeta Wyborcza” musi przeprosić za kłamstwa o ks. Henryku Jankowskim, którego oskarżyła o pedofilię. Po siedmiu latach procesu Sąd Apelacyjny w Gdańsku uznał artykuł Bożeny Aksamit za nierzetelny i oparty na nieprawdziwych relacjach. Legendarny kapelan Solidarności został odarty z godności na podstawie ordynarnych pomówień, które przez lata rozrosły się do tysięcy publikacji. Władze Gdańska odebrały mu tytuł Honorowego Obywatela Miasta, a „bohaterowie” reportażu Tomasza Sekielskiego zburzyli jego pomnik.
Publicystyka

VAT w dół, marże w dół, paliwo po 5,19! Przypominamy paliwowe postulaty dzisiejszych rządzących

opublikowano:
Politycy obecnej koalicji rządzącej przed laty domagali się obniżenia podatków i marż, aby zmniejszyć ceny paliw; dziś autor artykułu przypomina ich dawne postulaty i pyta, dlaczego rząd z nich nie korzysta.
Donald Tusk, Wladyslaw Kosiniak- Kamysz i Dariusz Wieczorek (fot.Fratria)
Ceny paliw na stacjach biją kolejne rekordy drożyzny, a rząd cały czas stara się przerzucać winę za ten stan rzeczy na prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się jednak okazuje, politycy koalicji 13 grudnia mają rozwiązanie tego problemu, o którym tak chętnie mówili jeszcze kilka lat temu, kiedy byli w opozycji. Dlaczego teraz z niego nie skorzystają?
Publicystyka

Kadyrow zrealizuje w Czeczenii swój program wyborczy niemal w całości. Tak wynika z "prawa Tuska"

opublikowano:
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda (Fot. Fratria)
Ramzan Kadyrow pobił swój własny rekord życiowy. Czeczeński dyktator w wyborach na przywódcę republiki uzyskał, uwaga, 99,85 procenta głosów. Wynik tak bezczelny, że nawet w realiach wschodnich despotii wywołuje uśmiech politowania. Jednak gdzieś w Warszawie ten rezultat może budzić nie tyle pobłażliwe parsknięcie, co... cichą zazdrość i polityczną rozkosz. Wszak gdyby Donald Tusk rządził w Groznym, wreszcie zrealizowałby wszystkie swoje obietnice.
Publicystyka

Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!

opublikowano:
Tusk na mównicy. Jak zwykle kłamie jak z nut.
Tusk na mównicy sejmowej często mija się z prawdą (wPolsce24)
Donald Tusk znów sięga po sprawdzoną, destrukcyjną metodę: zasiać panikę, podzielić Polaków i uciec przed odpowiedzialnością za drożyznę oraz zapaść państwa. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Kontra” doradca prezydenta Błażej Poboży bezlitośnie obnażył manipulację szefa rządu, który publicznie powoływał się na rzekomy raport wywiadu USA. Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.