Publicystyka

Fikołki i manipulacje Tuska! Szef rządu znów w amoku atakuje prezydenta i szuka winnych wszędzie, tylko nie u siebie

opublikowano:
Donald Tusk po raz kolejny udowadnia, że w sztuce politycznego krętactwa i odwracania kota ogonem nie ma sobie równych. Zamiast zająć się realnymi problemami Polski, woli snuć absurdalne teorie i w skandaliczny sposób uderzać w głowę państwa, próbując wymusić uległość wobec swojej polityki i mamić wyborców.

Absurd goni absurd: to Orban winien wszystkiemu!

W swoim najnowszym wywodzie na otwartej części posiedzenia rządu Tusk próbuje nam wmówić gigantyczny absurd – twierdzi, że to premier Węgier, Viktor Orban, osobiście blokuje wypłatę unijnych pieniędzy dla Polski.

To niesamowite, jak łatwo przychodzi mu zrzucanie winy na innych, odwracając uwagę od tego, kto faktycznie przez lata inspirował brukselskie elity do szantażowania naszego kraju! Jakby tego było mało, Tusk maluje Orbana jako największe zło Europy, oskarżając go o zablokowanie 90 miliardów euro dla Ukrainy, co według jego wizji miało wprost "rozstrzygnąć o losach całej wojny" i strategicznej perspektywie Polski.

Opowiada też sensacyjne historie o węgierskich dyplomatach, którzy mają być rzekomo rosyjskimi informatorami, powołując się na jakieś zasłyszane pretensje z 2019 roku. Tusk oskarża również Orbana o to, że robi wszystko, by uzależnić Europę od rosyjskich surowców – od ropy po energetykę jądrową – przypisując sobie przy okazji, że to on w 2014 roku wymyślił "Unię Energetyczną". Zapomniał najwyraźniej, jak jego rząd podpisywał absurdalny kontrakt z Gazpromem, a on sam tulił się z Putinem nad zwłokami prezydenta Polski. 

Spośród wszystkich łajdactw Tuska, to, jak teraz próbuje kreować się na odwiecznego przeciwnika Rosji i jej bestialskiego dyktatora, jest jednak jednym z najpodlejszych. Zakłada bowiem, że Polacy są nie tylko głupi i mają słabą pamięć, ale do tego ślepi i nie potrafią trafnie rozpoznawać postaci na zdjęciu. Zrozumiałe, że może mieć takie zdanie na temat niektórych swoich wyborców, którzy każdego dnia, szczególnie w internecie, udowadniają, że może im wcisnąć cokolwiek i mu uwierzą, by następnego dnia zmienić narrację o 180 stopni, bo Tusk tak każe. Ale jednak wygłaszanie tego typu karkołomnych bzdur na oficjalnym forum podczas posiedzenia rządu urąga wszystkim Polakom.

Hipokryzja w sprawie "wymiaru sprawiedliwości"

Prawdziwym kuriozum jest jednak to, jak premier opowiada o ściganych ministrach rządu PiS, uderzając w tony wielkiego obrońcy prawa. Tusk ma czelność nazywać "bezprecedensowym" i "zasadniczo nieprzyjaznym krokiem" to, że na Węgrzech rzekomo ukrywają się ścigani polscy obywatele. Z uporem maniaka twierdzi, że "tu nie chodzi o polską wewnętrzną politykę".

Wszyscy, którzy mają odrobinę krytycznego oglądu świata, jednak dobrze wiedzą, jak wygląda ten jego "niezależny" wymiar sprawiedliwości i jak zaciekle poluje się dziś na polityków poprzedniej ekipy. Tusk wykorzystuje tę sytuację jako pretekst, by oskarżyć państwo węgierskie o uderzanie w polskie interesy. Co więcej, ma tupet pouczać Węgrów o korupcji, unikaniu niezależnych mediów i niszczeniu standardów prawnych - brzmi to wyjątkowo groteskowo w ustach człowieka, który sam z pomocą siłowych rozwiązań "przywraca" w Polsce praworządność.

Skandaliczny i bezczelny atak na prezydenta Nawrockiego

Zwieńczeniem tego festiwalu manipulacji jest bezpośredni atak na Prezydenta RP. Tusk, próbując kreować się na jedynego sprawiedliwego, domaga się, by polscy politycy – ze wskazaniem na zaplecze prezydenta Nawrockiego – nie wspierali prorosyjskich działań Orbana.

W przypływie wyjątkowej arogancji szef rządu pozwala sobie na parafrazowanie Romana Dmowskiego i rzuca w stronę głowy państwa bezczelne oskarżenie: "Jest pan prezydentem Polski i ma pan obowiązki polskie, a nie rosyjskie". Sugerowanie, że polski Prezydent ma "rosyjskie obowiązki" i działa przeciwko interesom kraju, to nie tylko dyplomatyczny skandal, ale dowód na to, jak prymitywnymi metodami posługuje się ten polityczny cynik.

Na koniec Tusk wprost żąda, by prezydent w kwestiach polityki międzynarodowej bezkrytycznie wspierał wizję rządu. Całe to przedstawienie na dzisiejszym rządzie, to nic innego jak żałosna próba zmuszenia głowy państwa do posłuszeństwa oraz nakręcanie histerii. Polacy mają jednak swój rozum i widzą, jak premier kręci, próbując przykryć własne porażki absurdalnymi oskarżeniami i uderzaniem we wszystkich dookoła.

źr. wPolsce24

Polska

Zondacrypto coraz większym problemem Tuska? PiS ujawnia niewygodne fakty

opublikowano:
Politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia śledztwa dotyczącego Zondacrypto, a Jarosław Kaczyński oskarża Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości o kłamstwo w tej sprawie.
Od lewej: Dariusz Korneluk, Sebastian Rom, Adam Bodnar (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Afera Zondacrypto coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia jednego ze śledztw dotyczących spółki przez ludzi związanych z obecną władzą. Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo, przekonując, że w demokratycznym państwie taka sytuacja powinna doprowadzić do dymisji rządu.
Zdrowie

Maskotki w Sejmie, a dla chorych odwołane badania. Skandaliczne priorytety rządu w ochronie zdrowia

opublikowano:
4 (4)
Pacjenci tracą dostęp do badań, a władza bawi się z maskotkami (fot. wPolsce24)
Podczas gdy prominentni politycy obozu władzy promują się na korytarzach w towarzystwie gigantycznych maskotek, zwykli Polacy otrzymują wiadomości o odwołanych badaniach ratujących życie. Polska ochrona zdrowia znalazła się na krawędzi zapaści finansowej. Z jednej strony rząd błyskawicznie tnie środki na kluczową diagnostykę, a z drugiej – w obawie przed wyborczą porażką – zamraża reformy uderzające w gigantyczne zarobki lekarzy. 
Polityka

Tusk ma obsesję na punkcie prezydenta Nawrockiego. Znów przypuścił atak

opublikowano:
mid-26915279 (1)
Donald Tusk/Fot. PAP/Piotr Nowak
Donald Tusk nie ustaje w atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Tym razem postanowił pośrednio obarczyć głowę państwa za weto ws. ustawy o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych. "Kompletnie niezrozumiała blokada prezydenta uniemożliwia nam obniżenie cen paliw" - powiedział szef koalicji 13 grudnia podczas posiedzenia Rady Ministrów w KPRM.
Polityka

Sikorski wycofał się z umowy z prezydentem? „Słaba pozycja szefa MSZ”

opublikowano:
Projekt bez nazwy - 2026-09-15T121259.441
Radosław Sikorski (L) i Marcin Przydacz (Fratria)
Marcin Przydacz ponownie zabrał głos w sprawie kryzysu wokół nominacji ambasadorskich. Zarzucił ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu wycofanie się z porozumienia zawartego z prezydentem Karolem Nawrockim. Jak podkreślił, od czasu publikacji wcześniejszych informacji kierownictwo MSZ nie zdementowało jego słów. Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP ocenił, że cała sprawa świadczy o słabości Sikorskiego w gabinecie Donalda Tuska.
Polska

Urzędnik premiera ma spacyfikować Trybunał. „Gra w Berka. Maciej Berek – polityk czy sędzia?”. Mocny dokument śledczy

opublikowano:
4 (3)
Tusk chce usunąć prezydenta Nawrockiego?! Szokujące kulisy operacji w TK (fot. wPolsce24)
Przejąć Trybunał Konstytucyjny, całkowicie podporządkować sądownictwo władzy wykonawczej i ostatecznie pozbawić władzy prezydenta Karola Nawrockiego – taki ma być brutalny plan Donalda Tuska i jego zaufanych ludzi. W centrum tej bezwzględnej operacji politycznej znajduje się jeden człowiek. To Maciej Berek.
Polska

Policja blokowała wejście. Matecki znalazł inny sposób!

opublikowano:
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej.
Poseł PiS Dariusz Matecki przeskoczył przez ogrodzenie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, próbując dostać się do przebywającej w budynku Marii Kurowskiej (fot,Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Poseł Dariusz Matecki zdecydował się na przeskoczenie ogrodzenia Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, aby wspomóc swoją partyjną koleżankę Marię Kurowską, która od kilku dni przebywa w gmachu budynku. Stało się tak pomimo silnej obstawy ze strony państwowej policji.