Co tam się dzieje? Nawet Wielowieyska z "Wyborczej" uderza w ekipę Tuska

Dotychczasowy krajobraz medialny po 15 października przypominał dla rządzących komfortowe uzdrowisko. Każde potknięcie tłumaczono „trudnym procesem przywracania praworządności”. Ale każda cierpliwość ma swoje granice. Sygnał ostrzegawczy przyszedł z miejsca najmniej spodziewanego: z samej redakcji przy ulicy Czerskiej.
„Koalicja Obywatelska udaje, że nic złego się nie dzieje. [...] Nie ma żadnej refleksji. Może pojawi się po wyborach jesienią 2027 roku” – ten gorzki wpis Dominiki Wielowieyskiej odbił się szerokim echem.
To już nie jest szept na korytarzach, to otwarte przyznanie: król jest nagi. Lista grzechów bez rozgrzeszenia. Wielowieyska wylicza punkty, które bolą opinię publiczną coraz bardziej: Sprawa senatora Lenza oraz blokowanie niewygodnych reportaży o Jacku Sutryku w TVP Wrocław.
Wielowieyska uderza zresztą w sam status mediów publicznych, które zamiast zostać odpolitycznione, trwają w stanie „likwidacji” i są sterowane „na telefon” rządzących. Występy oskarżonych, jak Sławomir Nowak, który w publicznej telewizji bez kontry kreuje się na męczennika. Standardy kadrowe, gdzie Stanisław Gawłowski – skazany nieprawomocnie za korupcję – nadal szefuje senackiej komisji klimatu.
Standardy podwójnej miary
Zresztą obraz „nowej” TVP jest dla tych mniej "zaczadzonych" wyborców koalicji 13 grudnia nie do przełknięcia. Miały być standardy europejskie, a otrzymaliśmy lustrzane odbicie mechanizmów, które możemy obserwować w Rosji czy Białorusi.
„Brak refleksji”, o którym pisze dziennikarka, to diagnoza arogancji władzy, która uwierzyła, że mandat wyborczy daje prawo do ignorowania etyki.
Głos Dominiki Wielowieyskiej pokazuje, że „miodowy miesiąc” przeszedł w fazę kaca. Jeśli sygnały płynące od najbardziej lojalnych dotąd publicystów zostaną zignorowane, Koalicja Obywatelska może obudzić się w 2027 roku nie tylko bez refleksji, ale i bez poparcia.
Pycha kroczy przed upadkiem, a pierwsze rysy na murze są już widoczne gołym okiem. Wielowieyska rozdziera szaty, ale dla Polski nie może być lepszego scenariusza niż upadek obecnej władzy.
źr. wPolsce24 za x.com/@DWielowieyska











