„Młode samce” zamiast mężczyzn. Jak lewicowe media dehumanizują Polaków pod płaszczykiem nauki

Od lat obserwujemy systematyczne uderzanie w fundamenty męskości. Jednak to, co zaprezentował ostatnio "Newsweek", wykracza poza ramy zwykłej publicystyki – to czysta, ideologiczna dehumanizacja ubrana w szatki „popularyzacji nauki”.
Artykuł zatytułowany „Testosteron i głupota. Dlaczego młode samce giną najczęściej?” jest jaskrawym przykładem pogardy, jaką liberalno-lewicowe elity żywią wobec tradycyjnego modelu męskości.
Biologizm w służbie ideologii
Stosowanie terminologii zoologicznej wobec ludzi („samce”) ma jeden cel: odebranie mężczyznom ich podmiotowości, godności i duchowego pierwiastka.
Zrównanie młodego mężczyzny z dzikim zwierzęciem, którego jedynym motorem napędowym jest „głupota” i popęd, wpisuje się w szerszy nurt walki z tzw. „toksyczną męskością”. Według autorów takich tekstów, mężczyzna nie jest istotą zdolną do poświęceń czy heroizmu, lecz biologicznym błędem natury, który należy „ujarzmić” i „reedukować”.
Atak na fundamenty społeczeństwa
Zauważmy ciekawą prawidłowość: gdyby jakikolwiek prawicowy portal użył podobnego, uprzedmiotawiającego języka wobec kobiet lub grup mniejszościowych, natychmiast wybuchłaby dyskusja o „mowie nienawiści” i „faszyzmie”. I słusznie. Jednak w przypadku mężczyzn – a zwłaszcza tych młodych, którzy stanowią o sile i przyszłości narodu – wolno wszystko.
Można ich nazywać „głupimi”, można sugerować, że ich biologia jest ich przekleństwem.
To nie jest nauka, to inżynieria społeczna. Chodzi o to, by młodzi mężczyźni wstydzili się swojej natury, swojej siły i swojej roli w społeczeństwie.
Czytaj także:
Netflix na cenzurowanym: Czy gigant streamingowy szpieguje nasze dzieci?
Gdzie podział się szacunek?
Zamiast rzetelnej analizy psychologicznej czy społecznej przyczyn ryzykownych zachowań młodych ludzi, otrzymujemy prymitywny atak. "Newsweek" sugeruje, że testosteron to synonim deficytu intelektualnego. To niebezpieczny absurd. Ten sam testosteron i ta sama męska skłonność do ryzyka pozwalały budować cywilizacje, bronić granic i chronić słabszych.
To kolejna odsłona wojny kulturowej, w której celem jest osłabienie tkanki społecznej. Nazywanie ludzi „samcami” w pejoratywnym kontekście to język z najmroczniejszych kart historii – język, który ma odebrać człowiekowi prawo do szacunku.
źr. wPolsce24 za "Newsweek"











