Publicystyka

Wiemy, co Zembaczyński miał na kartce, którą wymachiwał w Końskich

opublikowano:
mid-25528198
Witold Zembaczyński (fot.PAP/Rafał Guz)
Witold Zembaczyński pojawił się wraz z bojówkami PO na rynku w Końskich, gdzie starali się przeszkodzić w przeprowadzeniu debaty prezydenckiej organizowanej przez wPolsce24, Republikę i TRWAM. Zachowanie posła wywołało falę zażenowania w mediach społecznościowych.

Rafał Trzaskowski oraz jego sztab w trakcie trwającej kampanii wyborczej popełnili niezliczoną ilość błędów, mniejszych lub większych, które rzutowały na poparcie wiceprzewodniczącego PO. Do złych ruchów w wykonaniu prezydenta Warszawy z pewnością można zaliczyć dzisiejszą debatę w Końskich, gdzie polityk kolejny raz uciekł od rozmawiania z dziennikarzami prawicowych stacji, z którymi rząd Donalda Tuska stara się nieustannie walczyć. Jednak jeszcze gorszym pomysłem okazało się wysłanie do Końskich Witolda Zembaczyńskiego.

Polityk KO z pewnością osiągnął swój cel i przyćmił absencję Trzaskowskiego w Końskich. Na jego (a przede wszystkim prezydenta Warszawy) nieszczęście nie oznacza to nic dobrego. Zembaczyński starał się zakłócać całą debatę wraz z innymi bojówkarzami, m.in. próbując zagłuszyć pytanie dotyczące leczenia osób niepełnosprawnych. Parlamentarzysta oprócz tego wymachiwał kartkami, na których miał zapisane kilka kwestii. Jak się okazuje, były to głównie prowokacyjne pytania skierowane do Karola Nawrockiego.

Można więc powiedzieć, iż kontrowersyjny poseł PO poniósł potrójną porażkę w Końskich. Nie tylko nie zadał swoich pytań, ale także ośmieszył siebie, jak i swoją partię ze sztabem Rafała Trzaskowskiego na czele.

Źr.wPolsce24 za X

 

Publicystyka

Nie ma pieniędzy na chleb, więc Tusk rozkręca igrzyska. To będzie wojna, jakiej nie było i tylko Polski szkoda

opublikowano:
Wygląda na to, że Donald Tusk dał już rozkaz wszystkim ministrom: żadnej zgody z prezydentem czy opozycją! Żadnych porozumień!
Wygląda na to, że Donald Tusk dał już rozkaz wszystkim ministrom: żadnej zgody z prezydentem czy opozycją! Żadnych porozumień! (Fot. PAP/Piotr Nowak)
To jedna z tych diagnoz, których słuszność materializuje się niemal natychmiast. Przemysław Szubartowicz, komentator Interii, którego trudno przecież uznać za politycznego sojusznika prawicy, napisał dziś wprost: jeśli przed wyborami nie będzie przestrzeni na kosztowne obietnice, rządowi pozostanie „starcie totalne” z prawicą. I właśnie w tym momencie obserwujemy dwa wydarzenia, które pokazują, że gdy "pieniędzy nie ma i nie będzie", to Donald Tusk rozpętuje totalne starcie z opozycją, prezydentem i wszystkimi swoimi politycznymi przeciwnikami. Słowem - Tusk nie ma na "chleb", więc chce zorganizować mocne igrzyska.
Polityka

Afera szpitalna. Słowik: "Ciekawy wątek". Dymisja wiceminister zdrowia?

opublikowano:
AW_Poludniowy_22102020_02 (2)
Szpital Południowy w Warszawie
Patryk Słowik, który jako pierwszy nagłośnił sytuację w Szpitalu Południowym, wraca dziś na X do wątku związanego z wypowiedzią byłej prezes placówki, Anny Łukasik. W wywiadzie dla Onetu mówiła ona o dr. Emilu Jędrzejewskim, świadku w sprawie afery. W tym kontekście przypomniała ona pewną wizytę Katarzyna Kacperczyk, wiceminister zdrowia w lecznicy. Według Słowika, jeśli słowa byłej prezes są prawdą, wiceszefowa resortu w rządzie Tuska, powinna dziś przestać pełnić swoją funkcję.
Publicystyka

Czas uświadomić Żurka, że afera Kacprzyka jest dużo poważniejsza niż kryptowaluty

opublikowano:
Minister Żurek wszystko pomylił - to sprawa afer w służbie zdrowia jest zdecydowanie ważniejsza dla wszystkich Polaków, niż sprawa kryptowalut
Minister Żurek wszystko pomylił - to sprawa afer w służbie zdrowia jest zdecydowanie ważniejsza dla wszystkich Polaków, niż sprawa kryptowalut (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek uznał, że waga afery Zondacrypto i sprawy Dawida Kacprzyka ze Szpitala Południowego jest nieporównywalna. W domyśle ta pierwsza ma być zdecydowanie poważniejsza. Warto jednak odwrócić perspektywę i zapytać: poważniejsza dla kogo?
Publicystyka

Wstyd na Westerplatte: Dulkiewicz płacze nad sowieckimi ofiarami, przemawiając w świętym dla Polaków miejscu

opublikowano:
Westerplatte 1 września 2026: prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz za mównicą opłakuje sowieckie ofiary Leningradu, zapominając o polskich bohaterach, którzy 87 lat temu stanęli do walki z niemieckim najeźdźcą.
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz przemawia na Westerplatte 1 września 2026 r. Zamiast oddać hołd polskim obrońcom, mówiła o cywilnych ofiarach oblężenia Leningradu, budząc uzasadnioną krytykę i pytanie: czy to właściwe miejsce i czas na wspominanie sowieckiego cierpienia? (fot. PAP/Adam Warżawa)
1 września 2026 roku, na Westerplatte – świętym dla Polaków miejscu, symbolu bohaterskiej obrony przed niemieckim najeźdźcą – prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz wygłosiła przemówienie, które zapadnie w pamięć... Oddała hołd polskim obrońcom polskiej strażnicy, ale uznała za stosowne mówić o blokadzie Leningradu i ofiarach oblężenia.
Polityka

"Wpie….ić na scenę". Gwiazda Campusu bezceremonialnie o Trzaskowskim

opublikowano:
mid-26829644 (1)
Rafał Trzaskowski podczas Campusu Polska/Fot. PAP/Tomasz Waszczuk
Po występie Mery Spolsky na Campusie Polska Rafała Trzaskowskiego doszło do wpadki artystki, która nie wiedząc, że mówi o Rafale Trzaskowskim, rzuciła publiczności takie zdanie: „Poczekajcie, bo ktoś tu się chce jeszcze nam wpie….ić na scenę”. Artystka wytłumaczyła się później w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych.
Polityka

Żałosny materiał neo-TVP! Tak pokazano Campus, a tak Juratę

opublikowano:
tvp
Siedziba neoTVP w Warszawie Fot. Fratria
Telewizja Polska w likwidacji robi wszystko, żeby podreperować fatalny PR ekipy Donalda Tuska i zdewaluować pozycję i posłuch głowy państwa i prawicy. Neo-TVP wypuściła laurkę Campusu Polska Rafała Trzaskowskiego, z drugiej strony "Przyszłość" prezydenta Karola Nawrockiego oparto na narracji kontrowersji z udziałem Skolima. O Mery Spolsky dziwnym trafem zapomnieli wspomnieć...