Kancelaria prezydenta napisała o wizytach szwedzkich monarchów. Internauci zwrócili uwagę, że o czymś zapomnieli

Wizyta szwedzkiej pary królewskiej w Polsce rozpoczęła się 10 lutego i potrwa dwa dni. Jak zauważa portal Defence24, to więcej niż dyplomatyczny gest. Szwedzkiemu monarsze Karolowi XVI Gustawowi towarzyszą przedstawiciele rządu i kilkudziesięciu firm. Polskie Radio dodaje, że podczas rozmów obu przywódców poruszone zostaną kwestie bezpieczeństwa globalnego i sytuacja wschodniej flanki NATO. Szwecja jest najmłodszym członkiem Sojuszu, ale odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa na Bałtyku.
Oficjalny profil Kancelarii Prezydenta RP na profilu społecznościowym X opublikował wspólne zdjęcie prezydenta, szwedzkiego króla i ich małżonek, które wykonano na stopniach pałacu prezydenckiego. To trzecia królewska wizyta w Polsce - poprzednie odbyły się w 1993 r. i 2011 r. - napisała.
Internauci szybko zwrócili im uwagę, że ich lista jest niekompletna. Szwedzcy królowie odwiedzili bowiem wcześniej nasz kraj dwa razy przy innych, mniej pozytywnych okazjach.
Pierwszym szwedzkim królem, który pojawił się w naszym kraju, był imiennik obecnego monarchy, Karol X Gustaw. 14 sierpnia 1655 roku przekroczył granicę Polski pod Tucznem, stojąc na czele szwedzkiej armii. Ta wojna, która do historii przeszła pod nazwą „potopu szwedzkiego”, była jedną z najbardziej destruktywnych w naszej historii. Według niektórych szacunków Polska na skutek działań wojennych i epidemii straciła w jej trakcie nawet 40-50% ludności. Stała się jednym z powodów osłabienia Rzeczpospolitej, które ostatecznie doprowadziło do rozbiorów, a wielu zrabowanych dzieł kultury do dziś nie udało się nam odzyskać.
Kolejny szwedzki monarcha, Karol XII, przybył do Polski w 1701 roku, w takcie Wielkiej Wojny Północnej, a w 1702 pokonał pod Kliszowem wojska króla Polski i elektora saskiego Augusta II Mocnego. W 1704 udało mu się wyprzeć go do Saksonii i zorganizować konfederację warszawską, która wybrała nowego króla, Stanisława Leszczyńskiego. W tym samym czasie zawiązała się konfederacja sandomierska, która wspierała Augusta II i chciała walczyć z Szwedami. To właśnie tamte wydarzenia upamiętnia fraza „od Sasa do Lasa”.
źr. wPolsce24











