ROZMOWA WIKŁY. Zajączkowska-Hernik: Rzucili się na pożyczkę, jak szczerbaty na suchary
Zadłużeni na 45 lat pod dyktando Brukseli
Pod płaszczykiem troski o bezpieczeństwo, rząd entuzjastycznie, mimo prezydenckiego weta, przyjął unijny program obronny SAFE. Zamiast jednak realnego wzmocnienia, oznacza to potężne zadłużenie.
- Polska rzuciła się na tę pożyczkę „jak szczerbaty na suchary”, całkowicie ignorując płynące z niej zagrożenia. Zobowiązanie to ma być spłacane przez 45 lat w obcej walucie, przy bliżej niesprecyzowanym oprocentowaniu, które tylko w pierwszej transzy szacowane jest na około 3% - mówiła Zajączkowska-Hernik.
Co gorsza, program ten został przygotowany przez Komisję Europejską z pominięciem jakichkolwiek konsultacji z Parlamentem Europejskim. Największym niebezpieczeństwem jest jednak mechanizm warunkowości – aby w ogóle móc wnioskować o środki, Polska będzie musiała spełnić szereg narzuconych przez Brukselę „kamieni milowych”.
Jak zauważa Zajączkowska-Hernik, Komisja Europejska zyskuje w ten sposób potężne narzędzie nacisku i w każdej chwili może zażądać natychmiastowej spłaty, jeśli polski rząd przestanie się jej podobać. Unijni biurokraci wielokrotnie udowodnili już, że potrafią finansowo "zagłodzić" państwa członkowskie w celu wymuszenia zmiany władzy, czego idealnym przykładem było blokowanie Polsce środków z KPO przed wyborami w 2023 roku.
Tusk ucieka od odpowiedzialności, a polski przemysł zbrojeniowy stoi w miejscu
Donald Tusk, znany ze swojego zamiłowania do politycznego PR-u i nagrywania filmików w mediach społecznościowych, unika podpisywania kluczowych i ryzykownych dokumentów. Całą odpowiedzialność za zaciągnięcie tego gigantycznego długu premier zrzuca na swoich koalicjantów – Władysława Kosiniaka-Kamysza i Andrzeja Domańskiego. Dla lidera PSL jest to kolejna kompromitacja; tak jak kiedyś stał się twarzą podwyższenia wieku emerytalnego, tak teraz będzie twarzą wieloletniego zadłużenia Polski w obcej walucie.
Zajączkowska-Hernik punktuje również uległość premiera na arenie międzynarodowej. Gdy pojawiły się głosy o ewentualnym wycofaniu wojsk amerykańskich z Niemiec przez Donalda Trumpa, polski premier, zamiast walczyć o przeniesienie ich do Polski, zdaje się stawać w obronie interesów zachodniego sąsiada.
- Mam wrażenie, że premier Donald Tusk czasami jest bardziej niemiecki niż same Niemcy – ocenia europoseł, podkreślając, że takie deklaracje drastycznie obniżają naszą pozycję negocjacyjną
Tragicznie wygląda również sytuacja wewnątrz polskiego wojska i przemysłu zbrojeniowego. Wojsko jest głęboko upolitycznione, co blokuje awanse zdolnych dowódców, a żołnierze nierzadko muszą z własnej kieszeni kupować podstawowe elementy wyposażenia. Rządzący próbują zrzucić winę za brak zamówień dla polskiej zbrojeniówki na prezydenckie weto wobec programu SAFE, co jest zwykłą manipulacją. Fabryka Broni Łucznik w Radomiu cierpi nie przez weto, ale dlatego, że certyfikacja nowoczesnych karabinków Grot A3 jest w tej chwili blokowana administracyjnie bez żadnego merytorycznego i logicznego uzasadnienia.
Arogancja władzy i degeneracja politycznego układu
Obecna „Koalicja 13 grudnia” jest, jak celnie diagnozuje europoseł, spleciona „korytem i nienawiścią do tych, którzy mogą przyjść po nich”. Arogancję i poczucie bezkarności elit politycznych doskonale obrazuje sytuacja senatora Tomasza Lenza, którego syn miał zostać zoperowany poza kolejką w państwowym szpitalu, na co placówka otrzymała karę od NFZ. W ocenie reprezentantki Konfederacji, polityk powinien ponieść osobistą odpowiedzialność finansową za to perfidne omijanie systemu, w którym zwykli Polacy zmuszeni są czekać miesiącami na podstawowe świadczenia mimo rosnących składek.
Zajączkowska-Hernik stwierdziła, że prawdziwą stawką dzisiejszych konfliktów nie są już tylko personalne rozliczenia, ale to, czy systematycznie będziemy pozbawiani suwerenności na rzecz struktur Unii Europejskiej.
źr. wPolsce24











