To już zaczyna być niepokojące. Premier Tusk zachowuje się, jak dziecko

Od dłuższego czasu internetowa aktywność Donalda Tuska budzi spore emocje. Jego wrzutki w mediach społecznościowych można podzielić na dwa typy.
W pierwszym, premier, cokolwiek by się nie działo, atakuje PiS, prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa Jarosława Kaczyńskiego - to dobrze znany mechanizm, stosowany przez niego od lat. I choć jest to zazwyczaj popis buty, niskich lotów żarty, czy zwyczajna mowa nienawiści, to jednak zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić i można uznać, że lider Koalicji Obywatelskiej po prostu taki jest, taki ma charakter i poziom kultury osobistej.
Niepokojąco infantylny
Jednak ze względu na stanowisko, które piastuje Donald Tusk, dużo większy niepokój może budzić drugi typ jego postów. To zazwyczaj nagrania, w których premier pozuje na luzaka. Z miesiąca na miesiąc, filmy Tuska stają się coraz bardziej infantylne i, jak punktują internauci, bardziej przypominają wpisy ośmiolatka w osobistym pamiętniczku, niż oficjalne konto szefa rządu.
Co więcej, premier zdaje się nie przejmować faktem, że większość komentarzy pod tymi treściami stanowią głosy krytyki, czy jeszcze częściej jawnej drwiny. Internauci widzą, że premiera polskiego rządu nie można traktować poważnie. Co więcej, widzą to przecież również funkcjonariusze służb obcych państw i z pewnością wiedzą, jak to wykorzystać.
Przykładów nie trzeba długo szukać, choćby dziś premier uraczył nas serią postów w związku ze swoją wizytą w Rzymie.
Najpierw pochwalił się prezentem, który wiezie dla papieża Leona XIV, później wrzucił fotkę z audiencji z równie infantylnym komentarzem, a na końcu... zamówił pizzę i biegał z nią po jednej z rzymskich ulic. Czy tak zachowuje się poważny polityk? A dzień jest jeszcze długi...
źr. wPolsce24











