Kolejny dzień i następna bezczelna rozmowa na antenie RMF. Gość znów obrażał prezydenta Nawrockiego!

Bosacki: "Pięciomiesięczna polityka sabotażu"
Wiceszef MSZ stwierdził w RMF FM, że liczy na zakończenie "pięciomiesięcznej polityki sabotażu działań rządu", którą rzekomo prowadzi obóz prezydencki w kwestiach zagranicznych i bezpieczeństwa.
Bosacki krytykował blokowanie kluczowych decyzji, w kontekście zbliżającego się spotkania premiera Tuska z Nawrockim w sprawie gwarancji dla Ukrainy i nominacji ambasadorskich.
Prowadzący Tomasz Terlikowski nie reagował na te kontrowersyjne sformułowania i nazywanie głowy państwa "sabotażystą".
Nie przypomniał też wygłaszającemu też swojemu gościowi, że prezydent Karol Nawrocki zdobył 10 606 877 głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich w 2025 roku, co dało mu 50,89% ważnych głosów i zwycięstwo nad Rafałem Trzaskowskim.
Przypomnijmy zatem, iż jest to druga najwyższa liczba głosów w historii wyborów prezydenckich III RP, więcej zdobył tylko Lech Wałęsa w 1990 roku. Nawrocki triumfował w 6 województwach, w tym w Lubelskiem z rekordowym 94,66% w gminie Godziszów.
Na tę chwilę realizuje on swoje konstytucyjne uprawnienia, wg których (m. in.) prezydent Rzeczypospolitej Polskiej mianuje i odwołuje ambasadorów oraz pełnomocnych przedstawicieli RP w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych, zgodnie z art. 133 ust. 1 pkt 2 Konstytucji RP.
Siwiec: Urzędnicy jak "bulterier" opluwający marszałka
Dzień wcześniej, 7 stycznia, w tej samej audycji gośćmi był Marek Siwiec, szef Kancelarii Sejmu.
Polityk nazwał Zbigniewa Boguckiego, szefa Kancelarii Prezydenta, "pierwszym bulterierem", który "opluwa marszałka Czarzastego", dodając ironicznie, że wywiązał się z roli "bardzo dobrze" jako miłośnik psów.
Siwiec krytykował brak gestów Pałacu wobec Sejmu i porównał USA do gangsterów wymuszających haracze. Ponownie, Terlikowski nie skomentował obraźliwych słów. Niezmiennie dziwi strategia, w której prowadzący rozmowę nie przerywa gościom wówczas, kiedy ich relacje są skrajnie jednostronne, ani nie kwestionuje ich retoryki i uderzania w prezydenta.
Media lewicowo-liberalne są, z oczywistych względów, są pasem transmisyjnym dla polityków rządu Donalda Tuska, ale zdecydowanie warto spojrzeć nieco szerzej na spór między małym i dużym Pałacem i zadbać o nieco bardziej uczciwą relację.
źr. wPolsce24 za RMF











