Prezydent Nawrocki staje w obronie rolników! Koniec z absurdami, czas na ochronę polskiej wsi. Przełomowa inicjatywa
Swoje oświadczenie prezydent rozpoczął od głęboko patriotycznej i poruszającej historii przywołanej przez Prymasa Tysiąclecia, błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Ta opowieść z września 1939 roku o rolniku, który mimo spadających bomb siał ziarno, wiedząc, że "zawsze ktoś będzie jadł z niego chleb", przypomina o fundamencie naszego państwa. Prezydent Nawrocki wyciąga z tej lekcji wniosek: siła Polski zaczyna się tam, gdzie bije serce jej ziemi – na polskiej wsi. Nie ma bowiem silnego państwa bez silnego rolnictwa, a nasza suwerenność jest nierozerwalnie związana z bezpieczeństwem żywnościowym.
Dziś sytuacja na wsi jest dramatyczna: Rolnicy są niszczeni m.in. przez umowę z państwami Mercosur, napór taniego importu, gigantyczne koszty nawozów i paliwa oraz destabilizację rynków. Co gorsza, gospodarze muszą mierzyć się z niezrozumieniem ze strony nowych mieszkańców wsi, którym przeszkadza dźwięk ciągników czy zapach zwierząt.
Prezydent trafnie diagnozuje ten problem i staje w obronie tradycji. Jako odpowiedź na te zagrożenia, przygotował projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi.
To przełomowa inicjatywa. Prawo to opiera się na fundamentalnym przekonaniu: praca rolnika to nie jest żaden problem czy uciążliwość – to narodowa wartość i służba dla kraju.
Prezydent chce raz na zawsze skończyć z absurdami i sytuacjami, w których gospodarz musi na własnej ziemi bronić się przed zarzutami, że o świcie wyjeżdża w pole, a podczas żniw używa głośnych maszyn.
Zgodnie z proponowanymi przepisami, rolnik działający w granicach prawa, ma święte prawo pracować w spokoju, a ciężar udowadniania ewentualnych nadużyć zostanie z niego zdjęty.
Inicjatywa Karola Nawrockiego to powrót do normalności, rozsądku i równowagi społecznej. Prezydent pokazuje, że doskonale rozumie realia życia na prowincji i potrafi skutecznie chronić interesy polskiej wsi przed niszczącymi trendami.
źr. wPolsce24











