Polska

Niezwykłe wyznanie ministra Kierwińskiego na antenie RMF FM! Takich słów nikt się nie spodziewał

opublikowano:
Szef MSWiA Marcin Kierwiński
(fot. screen za RMF)
Tunele pod granicą polsko–białoruską mają być drążone przez migrantów z Kurdystanu, działających pod kontrolą białoruskich służb. Ci, którzy trafiają na granicę, to młodzi, silni i zdrowi mężczyźni działający pod parasolem wschodnich służb – powiedział minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński w rozmowie na antenie RMF FM. Według szefa MSWiA ci, którzy kopią, dostają „przywilej” przejścia przez granicę poza kolejką.

Gdy w sierpniu 2021 roku Donald Tusk był pytany o ok. 50 osobową grupę uchodźców, która próbowała dostać się do Polski, tak opisywał ówczesną sytuację:

- To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi. Nie trzeba robić takiej obrzydliwej, ponurej propagandy wymierzonej w migrantów, bo to są ludzie, którzy potrzebują pomocy - mówił szef PO.

Kto kopie tunele i kto za tym stoi?

Dziś ludzie Tuska mówią już innym językiem. Szef MSWiA wskazał wprost, że za organizacją tuneli stoją służby białoruskie, a w tle obecne są także struktury rosyjskie.

Migranci – głównie młodzi, silni mężczyźni z Kurdystanu – mają wykonywać fizyczną pracę przy drążeniu przejść. W zamian słyszą obietnicę pierwszeństwa przekroczenia granicy tunelami.

Jak działa mechanizm „poza kolejką”?

Schemat opisany przez ministra polega na tym, że migranci kopią tunele, a później jako pierwsi przechodzą nimi do Polski, omijając zorganizowane grupy czekające na przekroczenie granicy innymi metodami.

Całość ma być koordynowana i nadzorowana przez służby białoruskie i rosyjskie, które traktują migrację jako narzędzie nacisku politycznego. Polska strona przedstawia to jako element zaplanowanej operacji przeciwko bezpieczeństwu UE.

Niemal dokładnie w ten sam sposób o wojnie hybrydowej mówili przedstawiciele rządu Zjednoczonej Prawicy​, informując, że mamy tu do czynienia z operacją wschodnich służb. Wówczas te słowa były kontestowane przez przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej i Lewicy

Kim są ludzie wysyłani do kopania?

Dziś Kierwiński mówi wprost, iż w drążenie tuneli angażowani są głównie młodzi, zdrowi mężczyźni z regionu Kurdystanu.

Mają oni być „obsługiwani” przez służby białoruskie lub rosyjskie – od momentu przyjazdu, przez logistykę, aż po próbę przekroczenia granicy.

Minister podkreśla, że nie jest to spontaniczny ruch migracyjny, ale zorganizowany proceder sterowany przez reżimy w Mińsku i Moskwie.

źr. wPolsce24

 

Polska

Tragedia w Gdańsku. Padł strzał z broni służbowej, nie żyje policjant

opublikowano:
AS_DSC03639_20170710.webp.jCfGq8uEMhGHtfdhsAkA.UBZ7zrNGVK
Nie żyje policjant, który postrzelił się z broni służbowej na gdańskim komisariacie. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
W nocy na terenie jednej z gdańskich jednostek policji doszło do tragicznej śmierci funkcjonariusza, który zastrzelił się ze służbowej broni. Choć obecni na miejscu policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową, lekarzom nie udało się uratować życia mężczyzny. Sprawę pod bezpośrednim nadzorem prokuratora wyjaśniają śledczy.
Polska

Był szczaw i mirabelki, to może być kawa z żołędzi. Minister rolnictwa ma przepis na drożyznę

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozwiewa obawy Polaków przed trzykrotnym wzrostem cen kawy. "Mamy kawę z żołędzi" - mówi pan minister
Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozwiewa obawy Polaków przed trzykrotnym wzrostem cen kawy. "Mamy kawę z żołędzi" - mówi pan minister (Fot. Fratria)
Wyobraź sobie letni wieczór z kubkiem świeżo parzonej żołędziówki w ręku, którą zapijasz garść dopiero co zerwanych mirabelek i kilka liści szczawiu, który jeszcze chwilę temu rósł dziko. To niezawodny przepis na walkę z drożyzną i recepta na beztroskie życie w państwie rządzonym przez Donalda Tuska i jego bystrych ministrów.
Polska

Wrzucałeś pieniądze do tych puszek? Prokuratura ujawnia: Miliony na chore dzieci poszły na prywatne konta!

opublikowano:
Pieniądze rozrzucone na szklanym stole
Fundacja miała przelewać pieniądze ze zbiórek na prywatne konta. (fot. Fratria)
Potężny skandal związany z Towarzystwem Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej. Zamiast na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci, ponad 3 miliony złotych z publicznych zbiórek trafiało bezpośrednio na prywatne konta osób powiązanych ze stowarzyszeniem. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już poważne zarzuty trzem kluczowym osobom, którym grozi teraz do 10 lat więzienia.
Polska

Dzień Niepodległości Ukrainy w Warszawie: Sponsorzy uciekają, frekwencja leci w dół. Wtedy wkracza Andrzej Seweryn i zaczyna pouczać Polaków

opublikowano:
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców (fot. Fratria, x.com)
Zaledwie dwie firmy zdecydowały się w tym roku wesprzeć finansowo obchody Dnia Niepodległości Ukrainy na Placu Zamkowym w Warszawie – wynika z ustaleń medialnych. W ubiegłym roku wydarzenie sponsorowało 20 podmiotów. W obliczu wyraźnego ochłodzenia nastrojów społecznych i topniejącego zaangażowania biznesu, do udziału w wiecu wezwał aktor Andrzej Seweryn, dzieląc Polaków na tych o „naszej” oraz „agresywnej i nietolerancyjnej” twarzy.
Polska

Zbieranie podpisów za referendum w Wilanowie. To musiało się tak skończyć

opublikowano:
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego (Fot. X- Stołeczna Operacja Referendalna)
Tego można się było spodziewać. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zbierali w Wilanowie podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. I wtedy pojawił się „pan z Wilanowa”.
Polska

„RCB jest od zagrożeń z powietrza”. Zaskakujące tłumaczenie Cezarego Tomczyka po wycieku danych. Zapomniał, co stało się z rakietą?

opublikowano:
Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej
Cezary Tomczyk twierdzi, że RCB nie jest od informowania o wycieku danych, ale od alarmowania o ataków z powietrza. (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Czy system powiadamiania kryzysowego w Polsce działa prawidłowo? Po wycieku danych medycznych, w którym ucierpiało blisko 19 milionów obywateli, Cezary Tomczyk wprost stwierdził, że brak alertu RCB w tej sytuacji nie był błędem. Tłumaczył, że system ten służy do ostrzegania „tu i teraz”, na przykład przed zagrożeniami z powietrza. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje jednak te słowa – gdy nad Polskę nadleciała rosyjska rakieta Ch-101, system również milczał.