Niebywały poziom bezczelności Marka Siwca! Aż trudno uwierzyć, że takie słowa padły na antenie RMF

Krytyka sojuszu z USA
Marek Siwiec, nowy szef Kancelarii Sejmu i bliski współpracownik marszałka Włodzimierza Czarzastego, w "Porannej rozmowie" RMF FM ostro zaatakował Stany Zjednoczone, strategicznego sojusznika Polski:
- Nie wiem, czy znakomita większość Polaków, którzy podziwiają Stany Zjednoczone, chciałaby widzieć Amerykę uzbrojoną w kastet, która przechadza się gdzieś tam ulicami i ściąga haracze od sklepikarzy - mówił Siwiec, komentując działania ludzi Donalda Trumpa w mało parlamentarny sposób.
Dodał: - Nie da się wymuszać rzeczy w sposób elegancki, ale zdarza się to robić bez użycia siły, bez trupów, wybuchów, komandosów, lotniskowców.
Siwiec uznał też amerykańskie komentarze o prawie międzynarodowym w kontekście za "piruety, które się im nie opłacą".
Czy ważny urzędnik państwowy powinien sobie pozwalać na tego typu komentarze wobec naszego bliskiego sojusznika? Cóż, nie tylko my mamy poważne wątpliwości. Komentarzy - krytykujących wystąpienie Siwca - nie brakowało w mediach społecznościowych.
Atak na współpracowników Nawrockiego
Współpracownik Czarzastego postanowił atakować nie tylko Stany Zjednoczone.
Skrytykował także "brak gestów" prezydenta Karola Nawrockiego wobec marszałka Sejmu, który legalnie objął obowiązki prawie dwa miesiące temu.
- Został wysłany pierwszy bulterier – w takich słowach ocenił wystąpienie szefa kancelarii prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego.
- Mówię to jako wielki miłośnik psów, ponieważ wywiązał się z tej roli bardzo dobrze - ironizował.
Pytał też retorycznie, czy takiego "bulldoga, który ujadał z werwą", można uznać za zaproszenie do rozmowy, podkreślając, że jego zdaniem nie była to zachęta do dialogu.
Kontekst polityczny i medialny
Wypowiedzi Siwca z pewnością będą eskalować napięcie między Kancelarią Sejmu a Pałacem Prezydenckim.
Dodatkowo, jako były szef BBN (za prezydentury Kwaśniewskiego), Siwiec musi mieć świadomość, jak ważnym sojusznikiem Polski w obecnym kontekście geopolitycznym są Stany Zjednoczone i jak istotne jest utrzymywanie dobrych relacji z administracją prezydenta Trumpa.
Co prawda trudno się spodziewać więcej po człowieku, którego największym dokonaniem w jego obozie politycznym jest parodiowanie św. Jana Pawła II. Jednak fakt, iż podobne słowa przechodzą na antenie bez żadnego komentarza trudno uznać za normalną sytuację.
źr. wPolsce24 za RMF











