Polska

Walizka z ciałem odkryta przez przypadkowego przechodnia. Przerażające ustalenia policji

opublikowano:
pomorskapolicja
W Ustce, w województwie pomorskim, przypadkowy przechodzień natrafił na walizkę dryfującą w rzeczce przy ulicy Rybackiej. Po wyciągnięciu na brzeg, wewnątrz znajdowały się zwłoki mężczyzny w zaawansowanym stanie rozkładu. Sprawą natychmiast zajęła się policja wspólnie z prokuraturą, prowadząc czynności pod nadzorem śledczych.​ Ostatecznie zarzuty w tej sprawie usłyszały 4 osoby, w tym 27-letnia kobieta.

Kim był odnaleziony mężczyzna?

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Słupsku ujawniło, że ciało - odkryte przez przypadkowego mężczyznę 7 maja br. - najprawdopodobniej należało do 42-letniego mieszkańca Ustki, którego zaginięcie oficjalnie zgłoszono jeszcze w styczniu 2025 roku.

Tożsamość ofiary została potwierdzona w wyniku sekcji zwłok przeprowadzonej w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym.​

Co ustalili śledczy?

Sprawa od początku budziła grozę ze względu na wcześniejsze doniesienia - pojawiające się w mediach społecznościowych - o poćwiartowanym ciele, jednak prokuratura nie potwierdziła rozczłonkowania zwłok. 

Początkowo śledztwo wszczęto z art. 155 Kodeksu karnego, czyli o nieumyślnym spowodowaniu śmierci człowieka, choć wersja udziału osób trzecich i zbezczeszczenia zwłok nadal była brana pod uwagę przez prokuraturę.​

Ostatecznie sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy.

Ofiarą okazał się zaginiony zimą 42-letni mieszkaniec Ustki, którego poszukiwali najbliżsi i policja. Jak ustalono, mężczyzna został brutalnie pobity w jednym z mieszkań, a jego ciało ukryto w walizce i porzucono w rzece.

- Zgromadzony materiał dowodowy wskazywał, że mężczyzna został brutalnie pobity w jednym z mieszkań w Ustce, gdzie sprawcy działając wspólnie i w porozumieniu zadali mu liczne uderzenia w głowę. Następnie ciało umieścili w walizce i porzucili w rejonie cieku wodnego przy ulicy Rybackiej - czytamy w policyjnym raporcie dotyczącym tej sprawy. 

Przełom w śledztwie: zatrzymania i zarzuty

Do sprawców udało się dotrzeć po szczegółowej analizie nagrań z miejskiego monitoringu, przesłuchaniu świadków i skrupulatnej rekonstrukcji przebiegu zbrodni.

Podczas policyjnych działań w Ustce i Miechucinie, zatrzymano 27-letnią kobietę i 30-letniego mężczyznę. W trakcie przeszukań zabezpieczono ich telefony, dowody mogące mieć znaczenie w sprawie oraz zawiniątko z amfetaminą.​

W związku z ta sprawą policja zatrzymała także także dwie kolejne osoby – 41-latka i 30-latka, którzy byli już aresztowani w związku z innymi przestępstwami.

Zostali oni doprowadzeni do prokuratury w ramach śledztwa dotyczącego walizki z ciałem.​

- Wszyscy zatrzymani mają obywatelstwo polskie. Usłyszeli zarzut bezczeszczenia zwłok, a trzy osoby dodatkowo zarzut zabójstwa - tłumaczy w rozmowie z naszym portalem kom. Karina Kamińska, rzecznik KWP w Gdańsku.

źr. wPolsce24 za Pomorska Policja

 

 

Polska

Tajemnicza przesyłka z Niemiec w podkarpackiej Żandarmerii Wojskowej. Trzy osoby trafiły do szpitala!

opublikowano:
Tajemnicza przesyłka nadana z Niemiec trafiła do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie, a po jej otwarciu trzy osoby zostały przewiezione do szpitala.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Do siedziby Żandarmerii Wojskowej w Nowej Dębie trafiła tajemnicza paczka z Niemiec, której otwarcie spowodowało kontakt z nieznaną substancją. Łącznie trzy osoby trafiły do szpitala.
Polska

Złota era doktryny Neumanna właśnie trwa. Wstrząsający reportaż telewizji wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (544)
Swoi są bezkarni, a prawo i sprawiedliwość obowiązują tylko wybranych? Na antenie telewizji wPolsce24 odbyła się premiera wyczekiwanego reportażu odsłaniającego kulisy tzw. „Doktryny Neumanna” – niepisanej zasady, która rządzi polską sceną polityczną, gdy u władzy jest Donald Tusk.
Polska

Magdalena Ogórek otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Unikalna placówka w Sulisławicach

opublikowano:
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum
Magdalena Ogórek dopięła swego i powołała do życia wyjątkowe muzeum (Fot. Fratria)
Po niemal dekadzie prac historycznych i rekonstrukcyjnych Magdalena Ogórek oficjalnie otworzyła Muzeum Sztuki Zagrabionej. Nowa placówka, zlokalizowana Sulisławicach, małej wsi niedaleko Ząbkowic Śląskich, stawia sobie za cel dokumentowanie i przypominanie o dziełach sztuki zrabowanych z polskich zbiorów podczas II wojny światowej.
Polska

Ochroniarz Tuska ma chronić Nawrockiego? "Nie może być szefem takiej Służby"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki nie zgodził się na kandydaturę płk. Tomasza Jackowicza, byłego szefa ochrony Donalda Tuska, na stanowisko komendanta SOP.
Służba Ochrony Państwa ma spore kompetencje. Zaufany człowiek Donalda Tuska miałby stanąć na jej czele i odpowiadać za bezpieczeństwo prezydenta Karola Nawrockiego. Na to prezydent nie mógł się zgodzić (Fot. Fratria)
Były szef ochrony Donalda Tuska miał zostać osobą odpowiedzialną za ochronę m.in. prezydenta Karola Nawrockiego – informuje Mariusz Kamiński. Ostatecznie głowa państwa nie wyraziła zgody na tę nominację.
Polska

Dlaczego prawda o "Bolku" robi z Wałęsy chama?

opublikowano:
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie
Lech Wałęsa wulgarnie zaaregował na próbę rozmowy o swoim rzekomym analfabetyzmie (Fot. wPolsce24)
Lech Wałęsa jest używany przez salon III RP i postkomunistyczne elity zawsze w taki sposób, w jaki im na danym etapie historii pasuje. Był już Wałęsa bohater - gdy blokował lustrację i likwidował rząd Jana Olszewskiego, potem był Wałęsa wróg - gdy rywalizował o kolejną kadencję z Aleksandrem Kwaśniewskim, potem, gdy zwalczał rządy PiS znów został bohaterem, a ostatnio - gdy nie było innego sposobu na utrzymanie statusu "legendy" został... analfabetą.
Polska

Ten telefon może kosztować cię fortunę! Oszuści mają nową metodę

opublikowano:
Oszuści podszywają się pod pracowników banków i wykorzystują spoofing telefoniczny, aby wyłudzać poufne dane i przejmować pieniądze swoich ofiar.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Oszuści znaleźli kolejny sposób na przejęcie pieniędzy Polaków, podszywając się pod pracowników banków. Wystarczy usłyszeć podczas rozmowy kilka charakterystycznych zdań, aby w głowie natychmiast powinna zapalić się czerwona lampka.