Zamach na polską konstytucję i uderzenie w suwerenność! Marlena Maląg obnaża plany lewicy i unijnych elit
Obrona tradycyjnej rodziny przed lewacką ideologią
Ostatni wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, który otwiera furtkę do uznawania w Polsce zagranicznych małżeństw jednopłciowych, to nic innego jak próba narzucenia naszemu krajowi obcych norm z pominięciem ustawy zasadniczej. Jak podkreśla Marlena Maląg, polska konstytucja jasno definiuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, który powinien być objęty wyjątkową opieką państwa.
Niestety, orzeczenie NSA wpisuje się w szerszą, "lewacką tendencję" forsowaną obecnie w Parlamencie Europejskim" - dodaje polityk.
Europoseł PiS alarmuje, że nie może być zgody na to, by wyroki unijnych trybunałów (takich jak TSUE) w tak drażliwych kwestiach stały ponad polskim prawem. Szczególne oburzenie budzą zapowiedzi wicemarszałka Włodzimierza Czarzastego, który sugerował, że samorządowcy powiązani z lewicą będą proszeni o gorliwe realizowanie wyroku NSA.
To jest po prostu dramat i nie może być na to zgody" – stanowczo podsumowuje była minister.
Zapaść demograficzna i widmo powrotu bezrobocia
Podczas gdy kraje naszego regionu, takie jak Bułgaria, notują wyższą dzietność, a tamtejsze kobiety za swój priorytet uważają macierzyństwo, Polska mierzy się z potężną zmianą kulturową i cywilizacyjną. Młode Polki skupiają się na ścieżce kariery, a ich zegar biologiczny nieubłaganie tyka.
Odpowiedzią na te wyzwania były kompleksowe programy rządu Zjednoczonej Prawicy, takie jak 500 Plus i 800 Plus, które radykalnie zmieniły sytuację materialną rodzin i bez których zapaść demograficzna byłaby dziś jeszcze bardziej drastyczna.
Aby jednak młodzi ludzie chcieli zakładać rodziny, potrzebują poczucia bezpieczeństwa mieszkaniowego i stabilności zatrudnienia.
Niestety, obecnie mamy do czynienia z powrotem do rzeczywistości "pierwszego Tuska", która kojarzy się z dwucyfrowym bezrobociem przekraczającym niegdyś 14%" - zauważa Maląg.
Brak pewności jutra to najskuteczniejszy bloker decyzji o posiadaniu dzieci.
Kłamstwo o Polexicie i dyktat Berlina
Wobec zbliżających się wyborów parlamentarnych w 2027 roku, Donald Tusk i jego ekipa celowo podbijają bębenek strachu przed rzekomym "Polexitem". Marlena Maląg jednoznacznie dementuje te oskarżenia:
Prawo i Sprawiedliwość chce silnej Polski w zjednoczonej Europie, ale ma to być "Europa ojczyzn", w której szanuje się narodowe interesy Prawica stanowczo sprzeciwia się centralnemu sterowaniu płynącemu z Brukseli, które w rzeczywistości jest wykonywaniem politycznych decyzji Berlina".
Jak zauważa była minister, z Europy płyną jasne sygnały potwierdzające ten mechanizm – wypowiedzi niemieckich polityków pokazują, czyje polecenia ma realizować Ursula von der Leyen.
Zielone szaleństwo zabija europejską gospodarkę Równie wielkim zagrożeniem dla Polski jest forsowana przez Brukselę polityka klimatyczna, na czele z systemem handlu emisjami (ETS). "ETS zabija gospodarkę. Dzisiaj Unia idzie na ścianę, zabija przemysł, zabija poszczególne firmy" – alarmuje Maląg.
Kiedy europoseł Jacek Ozdoba próbował przeforsować wniosek o stanowcze zatrzymanie systemu ETS, lewa strona Parlamentu Europejskiego natychmiast zablokowała tę inicjatywę. Ta swoista unijna schizofrenia, polegająca z jednej strony na mówieniu o rzekomym "przystopowaniu", a z drugiej na przyspieszaniu "zielonego szaleństwa" przez Ursulę von der Leyen, prowadzi nas do katastrofy. W tym samym czasie kraje spoza Unii, takie jak Chiny, dbają o własne interesy i rozwijają swój przemysł bez unijnych obciążeń. Czas, aby również Polska powiedziała wreszcie decyzyjne i głośne "NIE" niszczącym nasz kraj regulacjom.
źr. wPolsce24











