Polska dowiedziała się ostatnia? Sprzęt był już w drodze. Zamieszanie z amerykańskimi żołnierzami
- Decyzje USA mają charakter logistyczny, nie wpłyną na bezpieczeństwo - zapewnia premier Donald Tusk, a szef MON przekonuje, że nie ma decyzji o ograniczeniu obecności wojsk USA w Polsce.
Co mówił generał w Kongresie
Z informacji płynących z USA zdaje się jednak wynikać zupełnie co innego.
Gen. Christopher LaNeve odpowiadał na pytania członków komisji sił zbrojnych Izby Reprezentantów. Potwierdził, że część brygady była już w Polsce, a sprzęt był w tranzycie. Przepytujący urzędników kongresmeni - szef komisji Mike Rogers (Republikanin), wiceszef Adam Smith (Demokrata) i Austin Scott (Republikanin) zgodnie krytykowali tę decyzję i sposób jej podjęcia.
Pytany o jej termin LaNeve i występujący obok niego sekretarz ds. sił lądowych Dan Driscoll raz odpowiadali, że decyzja zapadła „w ciągu ostatnich kilku dni”, a potem, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
- Konsultowałem się z generałem Grynkewichem (dowódcą sił USA w Europie) na temat różnych elementów znajdujących się w Europie, w sprawie tego, który byłby najrozsądniejszy, by to wstrzymać – tłumaczył generał.
- Otrzymaliśmy instrukcję redukcji sił i uznaliśmy, że anulowanie wysłania brygady do Polski jest najsensowniejszą opcją - dodał. Przyznał, że nie wie, czy brygada zostanie zastąpiona.
Republikanin Scott kwestionował tłumaczenia Pentagonu, że nie była to decyzja podjęta w ostatniej chwili. - Nie widzę, jak to stwierdzenie może być prawdziwe - powiedział.
Policzek wymierzony Polsce
Generał LaNeve nie był też w stanie powiedzieć, czy Polska była informowana o wstrzymaniu planowanego przerzutu brygady pancernej.
- Nie wiemy - przyznał LaNeve. Nie potrafił też odpowiedzieć na pytanie, czy istnieją plany zastąpienia brygady w Polsce.
- Cóż, ja już znam odpowiedź, bo dzwonili do mnie wczoraj. Nie wiedzieli. Zostali zaskoczeni. To jedni z naszych najlepszych sojuszników i nie mieli pojęcia - irytował się kongresmen Republikanów Don Bacon.
- Nadal nie wiedzą, dlaczego brygada została wstrzymana. Nie wiedzą, czy to tylko zawieszenie, czy na stałe. Jesteśmy winni Polsce i naszym bałtyckim przyjaciołom, którzy są bardzo narażeni przez tę decyzję, lepsze wyjaśnienie - dodał.
Polityk, emerytowany generał US Army, ocenił, że jest to policzek wymierzony Polsce, ale też Kongresowi, bo decyzja sprzeczna jest z przepisami nakładającymi restrykcje dotyczące wycofania wojsk USA z Europy.
Więcej na ten temat w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24 za PAP











