Polska

Tusk obraża kolejnego sojusznika z NATO! Znany profesor: "Dyplomatoł"

opublikowano:
mid-25513328
Dla doraźnej korzyści politycznej (w tym przypadku, by uderzyć w Karola Nawrockiego) Donald Tusk nie zawahał się ciężko obrazić prawdopodobnie przyszłego prezydenta Rumunii (Fot. PAP/Szymon Pulcyn)
Europejscy przywódcy – w tym Donald Tusk, choć w innym wagonie kolejowym – w miniony weekend pojawili się w Kijowie z donośnym przesłaniem: żądamy od Władimira Putina zawieszenia broni na 30 dni. W przeciwnym razie – jak zapowiedzieli – mają zostać nałożone „ogromne” sankcje na rosyjski reżim. Termin ultimatum minął w poniedziałek, 12 maja. Putin nie tylko nie zareagował, ale kontynuuje ostrzał Ukrainy.

Co zatem z zapowiadanymi sankcjami? Jak przyznaje nawet niemiecki dziennik Sueddeutsche Zeitung: „groźby Europejczyków to blef”. Liderzy Unii nie potrafią nawet wyjaśnić, na czym miałyby polegać „ogromne” kary. Można się spodziewać, że teraz zaczną mówić o „pracach nad sankcjami” – ale, jak trafnie zauważa SZ: „dopóki nie zostaną wynegocjowane, uzgodnione i nie wejdą w życie, groźba jest niczym więcej niż pustym gestem”.

Tymczasem Donald Tusk zamiast zajmować się rzeczywistymi wyzwaniami, wdaje się w utarczki słowne na X i… obraża najprawdopodobniej przyszłego prezydenta Rumunii.

Na platformie Tusk opublikował wpis uderzający w George’a Simiona, lidera rumuńskiej partii AUR, który gościł dziś w Zabrzu na wiecu wyborczym Karola Nawrockiego.

„Rosja się cieszy. Nawrocki i jego prorosyjski rumuński odpowiednik George Simion na jednej scenie pięć dni przed wyborami prezydenckimi w Polsce i Rumunii. Wszystko jasne”.

Odpowiedź była szybka i równie ostra. George Simion odpowiedział po angielsku:

„Na tym zdjęciu jest człowiek Putina w Polsce. Cała Europa to wie. Nikt już nie wierzy w twoje kłamstwa i hipokryzję, Donald!”

Na premierze suchej nitki nie zostawili też polscy komentatorzy, wskazując, że powtarza on błąd z Donaldem Trumpem, którego też oskarżał o służenie Putinowi. 

- Dyplomatoł - podsumował dosadnie znany historyk prof. Krzysztof Kloc. 

Tusk oskarża Simiona o prorosyjskość – podczas gdy sam Simion wielokrotnie, jasno i stanowczo potępiał politykę Moskwy. W wywiadzie dla Financial Times w marcu br. mówił: „Rosja Putina była i jest jednym z największych zagrożeń dla państw europejskich, szczególnie dla nas, Polski i państw bałtyckich”.

W rozmowie z Telewizją Republika dodał, że gwarantem bezpieczeństwa w regionie jest wyłącznie NATO, a nie hipotetyczna armia europejska.

„Oddziały USA są jedyną gwarancją bezpieczeństwa. Potrzebujemy NATO i wspieramy NATO. Byliśmy okupowani przez Rosję i wiemy, jak istotne jest, byśmy kontynuowali nasze partnerstwo regionalne” – powiedział.

Wnioski? Misja do Kijowa okazała się politycznym spektaklem bez pokrycia, a Tusk zamiast jednoczyć sojuszników przeciwko rzeczywistemu zagrożeniu ze wschodu, wdaje się w personalne ataki i rozgrywki wewnątrzunijne, oskarżając bezpodstawnie osoby, które w rzeczywistości prezentują jednoznacznie antyrosyjskie stanowisko. Wcześniej uderzał w Donalda Trumpa, teraz w George’a Simiona. A kto następny?

żr. wPolsce24 za dw.com/x

Polska

Pieniądze z MSZ, prywatny kanał Sikorskiego i ta sama firma w kampanii Trzaskowskiego. Poseł ujawnia szczegóły kontroli

opublikowano:
Poseł Dariusz Matecki przedstawił wyniki kontroli poselskiej w MSZ. Wygląda na to, że minister Radosław Sikorski ma się teraz z czego tłumaczyć
Poseł Dariusz Matecki przedstawił wyniki kontroli poselskiej w MSZ. Wygląda na to, że minister Radosław Sikorski ma się teraz z czego tłumaczyć (Fot. X/Dariusz Matecki)
Poseł Dariusz Matecki poinformował o wynikach kontroli poselskiej przeprowadzonej w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Z opublikowanych przez niego danych wynika, że prywatna spółka Fat Frogs Media otrzymała z MSZ łącznie 151 290 złotych na obsługę kanału YouTube ministra spraw zagranicznych. Wśród klientów "tłustych żab" jest za to cała śmietanka lewej strony politycznej i ich akolitów: Tusk, Lis, Skiba, Wielowieyska, Giertych i wielu innych.
Polska

Policja nie miała litości dla młodej Ukrainki. Najdroższy manicure w życiu

opublikowano:
23-latka pędziła 200 kilometrów na godzinę, bo obawiała się spóźnienia na manicure
23-latka pędziła 200 kilometrów na godzinę, bo obawiała się spóźnienia na manicure (Fot. KPP Puławy/Pixabay)
23-letnia obywatelka Ukrainy została zatrzymana przez policję po tym, jak z prędkością bliską 200 km/h pędziła drogą ekspresową S17 z Lublina do Warszawy. Kobieta kierowała Mercedesem i – jak sama przyznała funkcjonariuszom – spieszyła się na wizytę w salonie kosmetycznym.
Polska

100 tysięcy ludzi bez pracy, najgorsza passa od 16 lat. A Biedroń z Lewicy swoje: „Polska jest czempionem, tu przyjeżdża się szukać pracy”

opublikowano:
biedroń lewica
Firmy zwalniają, bezrobocie rośnie a Robert Biedroń z Lewicy mówi, że "Polska jest czempionem" (Fot. Fratria)
Rok 2025 był najtrudniejszy dla polskich pracowników od czasu kryzysu finansowego w latach 2008-2009. Do urzędów pracy od firm wpłynęły zgłoszenia z zamiarem likwidacji ponad 97 tysięcy etatów.
Polska

„Stary komuch” Czarzasty przyszedł na rocznicę Armii Krajowej. Patrioci zareagowali, było głośno

opublikowano:
mid-26214219
Włodzimierz Czarzasty został wybuczany pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej (Fot. PAP/PAP/Leszek Szymański)
Zapisał się do PZPR w stanie wojennym, mówi o sobie, że jest „starym komuchem”. Dziś został wybuczany i wygwizdany przez patriotów zgromadzonych na uroczystościach związanych z rocznicą powstania Armii Krajowej.
Polska

Nocne wezwanie i wojna frakcji. Partia Hołowni się sypie, odejście parlamentarzystki

opublikowano:
mid-26212026
Z partii zarządzanej przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz odeszła posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska (Fot. PAP/Emila Barwaniec)
Kolejna posłanka opuszcza szeregi Polski 2050. Żaneta Cwalina-Śliwowska uważa, że partia jest zarządzania w sposób niedemokratyczny.
Polska

Hejt po wywiadzie Marty Nawrockiej. Ma milczeć, bo ma niewłaściwe poglądy

opublikowano:
Nawrocka
Podczas gdy w przypadku Agaty Kornhauser-Dudy powodem hejtu było milczenie, teraz jest nim mówienie. Okazuje się, że Marta Nawrocka ma milczeć, bo jej poglądy nie podobają się miłującej tolerancję i prawa kobiet części publiki.