Wyjątkowa uroczystość pogrzebowa w Łodzi. Pochowano dziecięce ofiary niemieckiego bestialstwa

Mszy świętej przewodniczył biskup archidiecezji łódzkiej Piotr Kleszcz. Po nabożeństwie zaplanowano wystąpienie prezydenta, a następnie kondukt pogrzebowy przejdzie na cmentarz przy ul. Kurczaki. Tam odbędą się egzekwie pogrzebowe z udziałem wojska.
To szczególna uroczystość, ponieważ pochowane zostaną szczątki dzieci, które zginęły w niemieckim obozie utworzonym podczas okupacji w Łodzi. Ich historia przez lata pozostawała jednak nie w pełni poznana.
Ekshumacje pozwoliły przywrócić ofiarom imiona
Szczątki dziesięciu dzieci zostały odnalezione podczas czteroetapowych prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w latach 2023–2024.
Dotychczas udało się przeprowadzić genetyczną identyfikację dwóch chłopców. To Zdzisław Kafarski i Henryk Słaboszewski. W przypadku pozostałych ofiar, na podstawie kwerend historycznych, zachowanej dokumentacji oraz opinii antropologicznej, ustalono, że szczątki najprawdopodobniej należały do Edmunda Agacińskiego, Tadeusza Kalbarczyka, Zygmunta Olejniczaka, Jana Freja, Henryka Kadzińskiego i Edwarda Gąsiorka.
Nie udało się jednak potwierdzić ich tożsamości za pomocą badań genetycznych. Problemem okazał się słaby stan zachowania DNA w odnalezionych szczątkach. Prace badawcze IPN nadal trwają.
Obóz przy Przemysłowej. Więziono tam polskie dzieci
Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi, znany pod niemiecką nazwą Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt, funkcjonował od 1 grudnia 1942 roku do stycznia 1945 roku. Niemcy utworzyli go na terenie wydzielonym z łódzkiego getta. Obóz znajdował się w rejonie ulic Przemysłowej, Emilii Plater i Górniczej, a zarządzała nim niemiecka policja kryminalna.
Do obozu trafiały polskie dzieci. Powodem uwięzienia mogła być sama polska narodowość, ale także różnego rodzaju zachowania uznawane przez niemieckiego okupanta za sprzeciw lub „niedostosowanie” do narzuconych zasad. Warunki były skrajnie ciężkie. Dzieci pracowały po kilkanaście godzin dziennie. Chłopcy zajmowali się między innymi prostowaniem igieł tkackich oraz wyplataniem mat z wikliny. Dziewczęta wykonywały między innymi prace krawieckie.
Część małych więźniów nie przeżyła pobytu w obozie. Ich śmierć była następstwem głodowych racji żywnościowych, pracy ponad siły, fatalnych warunków sanitarnych oraz brutalnego traktowania.
Przez obóz przeszło około 2–3 tys. polskich dzieci. Z imienia i nazwiska udało się dotychczas zidentyfikować 77 ofiar. Pomocna okazała się zachowana w kancelarii cmentarza św. Wojciecha w Łodzi księga pochówków, w której odnotowywano pogrzeby małych więźniów.
Pamięć o najmłodszych ofiarach niemieckiej okupacji
Po wojnie teren dawnego obozu zmienił swoje przeznaczenie. Powstało tam osiedle mieszkaniowe oraz Park im. Szarych Szeregów. W 1971 roku odsłonięto Pomnik Martyrologii Dzieci – Pęknięte Serce, przypominający o losie najmłodszych ofiar niemieckiej okupacji.
W 2023 roku na cmentarzu św. Wojciecha odsłonięto natomiast Pomnik Pamięci Dzieci Polskich. Stanął w pobliżu cmentarnej kaplicy, bezpośrednio przy faktycznym miejscu pochówków dzieci z obozu przy ul. Przemysłowej.
Czwartkowe uroczystości są kolejnym elementem przywracania pamięci o ofiarach. Tym razem nie chodzi wyłącznie o upamiętnienie zbiorowej tragedii. Szczątki konkretnych dzieci, odnalezione po dziesięcioleciach, otrzymują godny pochówek.
10 września to Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny
Pogrzeb odbywa się w dniu szczególnym dla pamięci o najmłodszych ofiarach II wojny światowej. Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny obchodzony jest 10 września. Święto zostało ustanowione przez Sejm w lipcu 2023 roku.
W uchwale ustanawiającej święto wskazano, że jest ono obchodzone „w hołdzie Polskim Dzieciom Wojny, które mimo traumy, jakiej doświadczyły za przyczyną hekatomby II wojny światowej, zbrodniczych działań okupantów niemieckich i sowieckich, potrafiły dźwigać ze zgliszcz naszą wspólną Ojczyznę oraz w dowód respektu i wdzięczności za ich wysiłek”.
W Łodzi ten dzień nabiera szczególnego znaczenia. To właśnie tutaj działało miejsce, w którym niemiecki okupant więził polskie dzieci, zmuszał je do wyniszczającej pracy i skazywał na życie w warunkach, których wiele z nich nie przeżyło. Po kilkudziesięciu latach część ofiar wraca dziś na miejsce spoczynku. Z imionami, nazwiskami – tam, gdzie udało się je ustalić – i przede wszystkim z należnym im godnym pochówkiem.
źr. wPolsce24 za PAP









