Polska

Wyjątkowa uroczystość pogrzebowa w Łodzi. Pochowano dziecięce ofiary niemieckiego bestialstwa

opublikowano:
Dziesięć małych trumien ze szczątkami polskich dzieci spoczęło dziś na cmentarzu w Łodzi
Dziesięć małych trumien ze szczątkami polskich dzieci spoczęło dziś na cmentarzu w Łodzi (Fot. PAP/Marian Zubrzycki)
W Łodzi odbywają się uroczystości pogrzebowe dziesięciu ofiar niemieckiego obozu dla polskich dzieci przy ul. Przemysłowej. Msza święta w kościele św. Wojciecha rozpoczęła ceremonię, w której uczestniczy prezydent RP Karol Nawrocki. Data uroczystości nie jest przypadkowa. 10 września obchodzony jest Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny.

Mszy świętej przewodniczył biskup archidiecezji łódzkiej Piotr Kleszcz. Po nabożeństwie zaplanowano wystąpienie prezydenta, a następnie kondukt pogrzebowy przejdzie na cmentarz przy ul. Kurczaki. Tam odbędą się egzekwie pogrzebowe z udziałem wojska.

To szczególna uroczystość, ponieważ pochowane zostaną szczątki dzieci, które zginęły w niemieckim obozie utworzonym podczas okupacji w Łodzi. Ich historia przez lata pozostawała jednak nie w pełni poznana.

Ekshumacje pozwoliły przywrócić ofiarom imiona

Szczątki dziesięciu dzieci zostały odnalezione podczas czteroetapowych prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN w latach 2023–2024.

Dotychczas udało się przeprowadzić genetyczną identyfikację dwóch chłopców. To Zdzisław Kafarski i Henryk Słaboszewski. W przypadku pozostałych ofiar, na podstawie kwerend historycznych, zachowanej dokumentacji oraz opinii antropologicznej, ustalono, że szczątki najprawdopodobniej należały do Edmunda Agacińskiego, Tadeusza Kalbarczyka, Zygmunta Olejniczaka, Jana Freja, Henryka Kadzińskiego i Edwarda Gąsiorka.

Nie udało się jednak potwierdzić ich tożsamości za pomocą badań genetycznych. Problemem okazał się słaby stan zachowania DNA w odnalezionych szczątkach. Prace badawcze IPN nadal trwają.

Obóz przy Przemysłowej. Więziono tam polskie dzieci

Prewencyjny Obóz Policji Bezpieczeństwa dla Młodzieży Polskiej w Łodzi, znany pod niemiecką nazwą Polen-Jugendverwahrlager der Sicherheitspolizei in Litzmannstadt, funkcjonował od 1 grudnia 1942 roku do stycznia 1945 roku. Niemcy utworzyli go na terenie wydzielonym z łódzkiego getta. Obóz znajdował się w rejonie ulic Przemysłowej, Emilii Plater i Górniczej, a zarządzała nim niemiecka policja kryminalna.

Do obozu trafiały polskie dzieci. Powodem uwięzienia mogła być sama polska narodowość, ale także różnego rodzaju zachowania uznawane przez niemieckiego okupanta za sprzeciw lub „niedostosowanie” do narzuconych zasad. Warunki były skrajnie ciężkie. Dzieci pracowały po kilkanaście godzin dziennie. Chłopcy zajmowali się między innymi prostowaniem igieł tkackich oraz wyplataniem mat z wikliny. Dziewczęta wykonywały między innymi prace krawieckie.

Część małych więźniów nie przeżyła pobytu w obozie. Ich śmierć była następstwem głodowych racji żywnościowych, pracy ponad siły, fatalnych warunków sanitarnych oraz brutalnego traktowania.

Przez obóz przeszło około 2–3 tys. polskich dzieci. Z imienia i nazwiska udało się dotychczas zidentyfikować 77 ofiar. Pomocna okazała się zachowana w kancelarii cmentarza św. Wojciecha w Łodzi księga pochówków, w której odnotowywano pogrzeby małych więźniów.

Pamięć o najmłodszych ofiarach niemieckiej okupacji

Po wojnie teren dawnego obozu zmienił swoje przeznaczenie. Powstało tam osiedle mieszkaniowe oraz Park im. Szarych Szeregów. W 1971 roku odsłonięto Pomnik Martyrologii Dzieci – Pęknięte Serce, przypominający o losie najmłodszych ofiar niemieckiej okupacji.

W 2023 roku na cmentarzu św. Wojciecha odsłonięto natomiast Pomnik Pamięci Dzieci Polskich. Stanął w pobliżu cmentarnej kaplicy, bezpośrednio przy faktycznym miejscu pochówków dzieci z obozu przy ul. Przemysłowej.

Czwartkowe uroczystości są kolejnym elementem przywracania pamięci o ofiarach. Tym razem nie chodzi wyłącznie o upamiętnienie zbiorowej tragedii. Szczątki konkretnych dzieci, odnalezione po dziesięcioleciach, otrzymują godny pochówek.

10 września to Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny

Pogrzeb odbywa się w dniu szczególnym dla pamięci o najmłodszych ofiarach II wojny światowej. Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny obchodzony jest 10 września. Święto zostało ustanowione przez Sejm w lipcu 2023 roku.

W uchwale ustanawiającej święto wskazano, że jest ono obchodzone „w hołdzie Polskim Dzieciom Wojny, które mimo traumy, jakiej doświadczyły za przyczyną hekatomby II wojny światowej, zbrodniczych działań okupantów niemieckich i sowieckich, potrafiły dźwigać ze zgliszcz naszą wspólną Ojczyznę oraz w dowód respektu i wdzięczności za ich wysiłek”.

W Łodzi ten dzień nabiera szczególnego znaczenia. To właśnie tutaj działało miejsce, w którym niemiecki okupant więził polskie dzieci, zmuszał je do wyniszczającej pracy i skazywał na życie w warunkach, których wiele z nich nie przeżyło. Po kilkudziesięciu latach część ofiar wraca dziś na miejsce spoczynku. Z imionami, nazwiskami – tam, gdzie udało się je ustalić – i przede wszystkim z należnym im godnym pochówkiem.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

SKANDAL! Siłowy desant na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. Ludzie Żurka wkraczają ze służbami na uczelnię!

opublikowano:
https://video.onnetwork.tv/embed.php?sid=NGRELEJPZk8sMA==
Profesor Cudak z ramienia ministra Żurka przejmuje władzę na uczelni. Problem w tym, że nielegalnie (fot. wPolsce24)
Rządząca koalicja po raz kolejny pokazuje, czym w jej wykonaniu jest „praworządność”. W siedzibie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości doszło do bezprecedensowych scen. Podjęto próbę siłowego wprowadzenia nowego kierownictwa i usunięcia legalnego rektora-komendanta dr. Michała Sopińskiego.
Polska

„Władza zakpiła z Polaków, konstytucję oddano na makulaturę!”. Mocne słowa wiceszefowej KRRiT o zamachu na media

opublikowano:
Jacek Karnowski i Agnieszka Glapiak
Jacek Karnowski i Agnieszka Glapiak (fot. wPolsce24)
– To nie jest legalne. To był zamach na media publiczne, na nasze dobra narodowe – mówi bez ogródek Agnieszka Glapiak, wiceprzewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w rozmowie z redaktorem naczelnym telewizji wPolsce24 podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Przedstawicielka konstytucyjnego organu zapowiada kolejne kroki prawne i bezlitośnie punktuje bezprawne działania koalicji rządzącej oraz cenzorskie zapędy Marszałka Sejmu.
Polska

Nieważne, że stare, byle było z Niemiec? Po zużytych tramwajach przyszedł czas na...

opublikowano:
Słoń afrykański żyje średnio w niewoli około 40 lat. Te, które przyjechały z Niemiec mają po 35 i 41 lat. Był sens narażać je na stres przeprowadzki w tym wieku?
Słoń afrykański żyje średnio w niewoli około 40 lat. Te, które przyjechały z Niemiec mają po 35 i 41 lat. Był sens narażać je na stres przeprowadzki w tym wieku? (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Poznań najwyraźniej bardzo ceni sobie niemieckie „nabytki”. Najpierw do miasta zaczęły przyjeżdżać używane tramwaje z Bonn, które zamiast wozić pasażerów, przez długi czas częściej trafiały do warsztatu. Teraz z Niemiec przyjechały trzy… wiekowe słonice. I choć w tym przypadku nie chodzi oczywiście o zakup używanego taboru, jedno pytanie nasuwa się samo: skoro przeprowadzka jest dla tych zwierząt tak dużym stresem, to po co było je na niego narażać?
Polska

Jak w „Vabanku”! Weszli do jubilera przez dach i ukradli cenną biżuterię. Ale nie skończyli jak Kwinto

opublikowano:
Jeden z zatrzymanych do sprawy skoku na jubilera
Jeden z zatrzymanych do sprawy skoku na jubilera (Fot. KPP Nowy Dwór Maz.)
Czyżby złodzieje naoglądali się kultowej polskiej komedii „Vabank”? Sposób, w jaki trzej mężczyźni włamali się do salonu jubilerskiego w galerii handlowej w Nowym Dworze Mazowieckim, rzeczywiście przypomina słynne wyczyny kasiarza Kwinto i jego ekipy. Zamiast drzwi czy okna wybrali dach. Wycięli w nim otwór, spuścili się po linie i po drabinie dostali się prosto do salonu. Ich łupem padła biżuteria warta blisko 400 tys. zł. Teraz cała trójka podejrzanych jest już w areszcie.
Polska

Zaatakowano Antoniego Macierewicza! Dantejskie sceny pod pomnikiem. Mocne słowa prezesa PiS: To jest po prostu dzicz, to jest barbarzyństwo

opublikowano:
Atak na Antoniego Macierewicza przez fanatyków Tuska
Atak na Antoniego Macierewicza przez fanatyków Tuska (fot. x.com)
Mimo zorganizowanych prowokacji, wycia syren i wulgarnych okrzyków ze strony grup zakłócających modlitwę, Jarosław Kaczyński wraz z delegacją Prawa i Sprawiedliwości oddał hołd ofiarom tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. Prezes PiS w bezkompromisowym wystąpieniu obnażył bezczynność służb i moralny upadek tych, którzy bezczeszczą pamięć śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Rzecznik Prezydenta demaskuje działania rządu: Tusk jest architektem dezinformacji”

opublikowano:
Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Marcinem Wikłą
Rafał Leśkiewicz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Mocny głos z Pałacu Prezydenckiego. Na antenie telewizji wPolsce24 w „Rozmowie Wikły” dr Rafał Leśkiewicz bez ogródek podsumował metody obecnej władzy pod wodzą Donalda Tuska. W rozmowie z Jakubem Wikłą padły oskarżenia o cyniczne sterowanie przekazem medialnym, instrumentalne traktowanie instytucji państwa oraz próbę politycznego skoku na Trybunał Konstytucyjny.