ROZMOWA WIKŁY. Rzecznik Prezydenta demaskuje działania rządu: Tusk jest architektem dezinformacji”
Rafał Leśkiewicz, pytany o narrację koalicji rządzącej i próby odwracania uwagi od palących problemów społeczno-gospodarczych, nie zostawił na Donaldzie Tusku suchej nitki:
Tusk jest architektem dezinformacji” – padło wprost ze strony rzecznika Kancelarii Prezydenta RP.
Zdaniem przedstawiciela głowy państwa, rządząca ekipa próbuje za wszelką cenę zarządzać emocjami Polaków i unikać odpowiedzialności za własne potknięcia, kreując kolejne igrzyska medialne i uderzając w przeciwników politycznych.
Sprawa ZondaCrypto: próba przykrycia własnych kłopotów?
Jednym z wątków rozmowy była głośna sprawa platformy ZondaCrypto oraz próby narzucenia opinii publicznej z góry upatrzonej tezy przez obóz rządowy. Leśkiewicz nie ma wątpliwości, czym podszyte są te działania:
Tusk próbuje przykryć inne afery aferą ZondaCrypto, ale to jest afera Tuska” – wskazał rzecznik prezydenta, punktując hipokryzję lidera Platformy Obywatelskiej.
W ocenie komentatorów po prawej stronie sceny politycznej, jest to klasyczny manewr ekipy Tuska: gdy tylko rośnie społeczne niezadowolenie i pojawiają się trudne pytania o kondycję państwa, natychmiast odpala się tematy zastępcze i propagandowe zasłony dymne.
Podwójne standardy i „ustawka” z prokuraturą
W wywiadzie nie zabrakło również odniesienia do działań prokuratury podległej Adamowi Bodnarowi, zwłaszcza w kontekście odmowy wszczęcia śledztwa wobec jednego z liderów Nowej Lewicy, Włodzimierza Czarzastego. Komentatorzy i opinia publiczna pytają wprost: czy Czarzasty stoi ponad prawem?
Rafał Leśkiewicz postawił twardą diagnozę stanu państwa pod obecnymi rządami:
Za rządów Tuska są równi i równiejsi, prawo zależy od politycznej przynależności.”
Dla prawicowych odbiorców to kolejny jaskrawy dowód na to, że hasła o „praworządności”, którymi koalicja 13 grudnia szermowała przez lata, były jedynie fasadą służącą do przejęcia kontroli nad wymiarem sprawiedliwości i ochrony „swoich”, podczas gdy opozycja jest bezwzględnie zwalczana.
Skok na Trybunał Konstytucyjny i sprawa Macieja Berka
Kluczową częścią rozmowy były plany koalicji rządzącej wobec Trybunału Konstytucyjnego oraz kontrowersyjna kandydatura Macieja Berka, bliskiego współpracownika Donalda Tuska z Kancelarii Premiera. Kancelaria Prezydenta RP wystosowała w tej sprawie formalne pismo do Kancelarii Sejmu.
Zdaniem Leśkiewicza, forsowanie partyjnego nominata do TK to próba całkowitego podporządkowania sobie tej kluczowej instytucji przez koalicję:
Jest wiele wątpliwości wokół Berka i jego kandydatury do Trybunału Konstytucyjnego” – zaznaczył rzecznik.
Dodał również, przypominając o roli i prerogatywach głowy państwa w procesie nominacyjnym:
Prezydent chroni Konstytucję, kandydat składający ślubowanie musi być krystalicznie czysty.”
Podkreślono, że prezydent nie zamierza biernie przyglądać się próbom przekształcenia niezależnego organu kontroli konstytucyjnej w kolejny „trybunał koalicji”, który miałby bezrefleksyjnie przyklepywać bezprawne decyzje obecnego rządu.
Polacy nie dali się omamić
Co ciekawe, w tle medialnych awantur wywoływanych przez rządzących, Polacy wciąż pamiętają o sprawach fundamentalnych dla polskiej racji stanu – takich jak reparacje wojenne od Niemiec, z których gabinet Donalda Tuska faktycznie zrezygnował w imię dobrych relacji z Berlinem. Sondaże i nastroje społeczne pokazują jednak wyraźnie, że Polacy żądają zadośćuczynienia i rozliczenia niemieckich zbrodni, a nie uległości wobec zagranicznych partnerów.
Rozmowa na antenie wPolsce24 jasno pokazała, że Pałac Prezydencki pozostaje twardym szańcem w obronie konstytucyjnego porządku przed politycznymi nadużyciami ekipy Donalda Tuska.
źr. wPolsce24









