Zaatakowano Antoniego Macierewicza! Dantejskie sceny pod pomnikiem. Mocne słowa prezesa PiS: To jest po prostu dzicz, to jest barbarzyństwo
Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie po raz kolejny stał się areną konfrontacji między powagą narodowej pamięci a zorganizowaną agresją środowisk niekryjących nienawiści do obozu patriotycznego. W trakcie comiesięcznego składania wieńców pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej, delegacji Prawa i Sprawiedliwości towarzyszył zgiełk syren, megafonów i ordynarnych haseł wznoszonych przez stałych prowokatorów. Zaatakowano też wiceprezesa PiS Antoniego Macierewicza!
Na nagraniu zamieszczonym na portalu x.com przez działacza PiS Oskara Szafranowicza widzimy, jak wiceprzewodniczący i były marszałek Sejmu jest atakowany przez wściekłych fanatyków Donalda Tuska.
Barbarzyństwo pod parasolem władzy
W tym zgiełku zabrzmiał jednak donośny i stanowczy głos Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS nie szczędził gorzkich, ale w pełni uzasadnionych słów pod adresem tych, którzy próbują zamienić chwile modlitwy i refleksji w polityczną hucpę. Zwrócił uwagę, że próby znieważania poległych w służbie Rzeczypospolitej 96 osób – na czele z prezydentem prof. Lechem Kaczyńskim i jego małżonką Marią – są zjawiskiem niespotykanym w cywilizowanym świecie.
To, z czym mamy tutaj do czynienia, to nie jest żaden spór polityczny. To jest po prostu dzicz, to jest barbarzyństwo, to jest deptanie elementarnych zasad naszej kultury i cywilizacji chrześcijańskiej!”
Lider opozycji jednoznacznie wskazał również na odpowiedzialność polityczną obecnego obozu rządzącego oraz podległych mu formacji policyjnych, które z biernością przyglądają się bezczeszczeniu narodowego miejsca pamięci. Według Kaczyńskiego atmosfera przyzwolenia na agresję płynie wprost z gabinetów obecnej koalicji.
Państwo polskie pod obecnymi rządami abdykuje z ochrony elementarnego porządku prawnego i godności swoich bohaterów. Prowokatorzy czują się bezkarni, bo wiedzą, że mają ciche przyzwolenie tej władzy. Ale my się nie cofniemy ani o krok.”
Prawda i godność zawsze zwyciężą
Pomimo nieustannych zakłóceń dźwiękowych, zgromadzeni parlamentarzyści i sympatycy ugrupowania odmówili modlitwę w intencji ofiar katastrofy i złożyli kwiaty u stóp monumentu. Jarosław Kaczyński zaznaczył, że obecność pod pomnikiem jest obowiązkiem sumienia każdego polskiego patrioty, bez względu na opór i prowokacje środowisk dążących do wymazania pamięci o Katyniu i Smoleńsku z polskiej świadomości.
Prezes PiS zakończył swoje przemówienie zapewnieniem, że pamięć o ofiarach 10 kwietnia 2010 roku przetrwa wszelkie próby jej zdeptania, a obóz niepodległościowy będzie trwał na posterunku tak długo, jak będzie to konieczne:
Będziemy przychodzić tutaj zawsze. Będziemy bronić prawdy i będziemy bronić godności Polski, dopóki zło i bezprawie nie zostaną pokonane!”
źr. wPolsce24









