Polska

Program nie dla ludzi, a dla branży. Zaskakujące słowa Pełczyńskiej-Nałęcz o KPO

opublikowano:
 Afera „Jacht +” w KPO – Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odpowiada na zarzuty o granty na jachty, solaria i kontrowersyjne projekty. Minister tłumaczy zasady przyznawania środków i komentuje reakcje koalicjantów.
Zdaniem minister PiS "kręci inbę" (fot. zrzut ekranu z x.com/PolsatNews, Pixabay)
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz tłumaczyła się z afery KPO. W trakcie programu padły zaskakujące słowa.

Przypomnijmy: kilka dni temu ujawniono, kto dostał granty z KPO dla branży HoReCa. Afera wybuchła, bo internauci zauważyli, że ogromne granty przyznano przedsiębiorcom na np. zakup jachtów, wprowadzenie nowego menu w restauracji czy kupno łóżek solarnych do pizzerii. Głośno było również o tym, że dotację dostał właściciel klubu dla swingersów. 

PiS kręci inbę

"Jacht +", jak ochrzcili tę aferę internauci, stał się wielkim problemem wizerunkowym rządu Donalda Tuska. Pełczynska-Nałęcz tradycyjnie już obwiniła o wybuch tej afery PiS. Stwierdziła, że teraz ta partia robi inbę i hecę, chociaż wcześniej sama proponowała pomoc dla branży hotelarskiej i gastronomicznej.

Polityk została zapytana także o wypowiedzi koalicjantów, którzy obwiniali ją o wybuch tej afery. Jednym z nich był Marek Sawicki z PSL, który otwarcie przyznał, że nigdy nie powinna odpowiadać za rozdysponowanie tych pieniędzy. Pozostawiam ocenie koalicjantów w jaki sposób wypowiadają się o własnym rządzie koalicyjnym i o własnej inicjatywie jaką jest KPO. Tu nie ma faktów, tu są same opinie i oceny – stwierdziła.

Jacht+ a handel spółkami

Red. Marcin Fijołek z Polsatu spytał ją także o głośną sprawę tego, że przed rozdysponowaniem KPO handlowano spółkami ze stratami, które mogły starać się o dofinansowanie, w mediach społecznościowych. Pani minister stwierdziła, że ten program nie jest dla ludzi konkretnych, ale jest dla branży. W związku z tym ta historia właścicielska, z punktu widzenia osób oceniających projekty, nie jest ważna. Jest ważne, że jest firma, która ucierpiała, wykazała dużą stratę obrotów. I ta firma dostaje pomoc – powiedziała.

Polityk skomentowała także głośne nagranie z Donaldem Tuskiem. Widać na nim, jak szef rządu, witając się z ministrami, stwierdził, że wszystkie aparaty są zwrócone na Pełczyńską-Nałęcz i można pozazdrościć jej takiej popularności.

Wiele osób odniosło wrażenie, że Tusk w ten sposób celowo ją upokorzył. Jej zdaniem to nie była to złośliwość, a jedynie poczucie humoru. - Ja nie jestem od tego, żeby oceniać szefa rządu. Odbieram to naprawdę z dystansem do siebie, z poczuciem humoru, nie krytykuję, czy kogoś bawi, czy kogoś nie bawi. To już naprawdę pozostawiam słuchaczom – stwierdziła.

Źr. wPolsce24 za Polsat News

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.