Pełczyńska-Nałęcz obejmie fotel wicepremiera? Nowa przewodnicząca Polski 2050 nie należy do ulubieńców Tuska

Sobotnie głosowanie zakończyło trwający od kilku tygodni proces wyboru nowego przewodniczącego Polski 2050. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zdobyła poparcie 350 z 659 głosujących członków ugrupowania, wygrywając powtórzoną drugą turę wyborów. Paulina Hennig-Kloska uzyskała 309 głosów.
Dzień po ogłoszeniu wyników szefowa Ministerstwa Klimatu i Środowiska pogratulowała zwyciężczyni za pośrednictwem platformy X. Podkreśliła, że najważniejsze jest zakończenie procesu wyborczego i skupienie się na przyszłych wyzwaniach, w tym na odbudowie zaufania społecznego do partii. Hennig-Kloska podziękowała również wszystkim członkom ugrupowania, którzy wzięli udział w głosowaniu. Szczególne słowa uznania skierowała do osób, które oddały na nią swój głos, zaznaczając, że traktuje to poparcie jako zobowiązanie i drogowskaz w dalszej pracy politycznej.
Pierwsza próba przeprowadzenia drugiej tury wyborów miała miejsce 12 stycznia, jednak została unieważniona z powodu problemów technicznych związanych z głosowaniem online. Jak się później okazało zagłosowało w nich znacznie więcej osób, niż było rzeczywiście uprawnionych do tego. Decyzję o powtórzeniu procedury podjęła kilka dni później Rada Krajowa Polski 2050. Warto przy tym zaznaczyć, że w pewnym momencie padła sugestia ze strony Szymona Hołowni, który proponował całkowite powtórzenie wyborów na przewodniczącego partii, w których najprawdopodobniej zamierzał wziąć udział. Jego propozycja spotkała się jednak z masowych odrzuceniem przez resztę działaczy jego formacji. Aby uniknąć kolejnych komplikacji, w powtórzonym głosowaniu wykorzystano inny system informatyczny, oparty na dwuetapowej weryfikacji. Jak ustaliła PAP, podobne rozwiązania stosowane są m.in. w wybranych spółkach Skarbu Państwa.
Do tematu wyborów na przewodniczącego Polski 2050 odnieśli się dziś goście programu "Śniadanie Rymanowskiego". Pierwsza głos zabrała wiceminister Adriana Porowska z Polski 2050, która oceniła, iż ujawnienie wewnętrznej korespondencji poważnie nadwyrężyło relacje wewnątrz ugrupowania. Jej zdaniem publiczne krytykowanie partyjnych kolegów podważa wiarygodność całej formacji i osłabia zaufanie między jej członkami.
- Nie może być tak, że poszczególni członkowie partii wyrażają się z dezaprobatą o innych członkach partii, bo naraża nas to wszystkich na śmieszność - powiedziała Porawska.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Paweł Bliźniuk, gratulując nowej przewodniczącej, wskazał, że przed nią stoi trudne zadanie uspokojenia emocji po intensywnym procesie wyborczym. Wyraził nadzieję, że pierwszym krokiem nowego kierownictwa będzie odbudowa poczucia wspólnoty i zespołowości w partii. Polityk odniósł się także do kwestii potencjalnej nominacji Pełczyńskiej-Nałęcz na stanowisko wicepremiera. Jak sam przyznał decyzja leży jedynie w rękach Donalda Tuska.
Według rzecznika Kancelarii Prezydenta Rafała Leśkiewicza taki scenariusz może być mało prawdopodobny. Powodem jest osobista relacja pomiędzy liderem KO, a nową przewodniczącą Polski 2050, która nie należy do najlepszych. Mężczyzna stwierdził nawet, że szef rządu już dawno temu "miał postawić krzyżyk na Pełczyńskiej-Nałęcz".
- Polska 2050 miała być trzecią drogą, a od dłuższego czasu stoi na rozdrożu. zakończył się pierwszy sezon serialu związanego z wyborem przewodniczącej. (...) Bez wątpienia będzie dużym problemem współpraca nowej przewodniczącej z panem premierem Donaldem Tuskiem, który wyraźnie okazuje niechęć pani Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz i to się na pewno nie zmieni - powiedział Rafał Leśkiewicz.
źr.wPolsce24 za PAP/Polsat News











