Strategiczne rozmowy Nawrockiego w USA. Rząd odpowiada atakiem i manipulacją
W trakcie pobytu w USA Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem, co samo w sobie ma szczególną wagę, ponieważ dotyczy bezpośrednich, wręcz przyjacielskich relacji z jednym z kluczowych liderów światowej polityki. Prezydent rozmawiał również z Markiem Rubio, jednym z najważniejszych senatorów Partii Republikańskiej i wpływowym politykiem w obszarze polityki zagranicznej, a także z Pete’em Hegsethem, komentatorem i postacią związaną z amerykańską sceną konserwatywną, wskazywanym jako przyszły przedstawiciel administracji Republikanów. W kalendarzu wizyty znalazło się także spotkanie z senatorem Johnem Thune, który pełni funkcję jednego z liderów republikańskiej większości w Senacie USA, kluczową postacią w procesie legislacyjnym i decyzjach dotyczących polityki obronnej.
Dodatkowo prezydent spotkał się z przedstawicielami Kongresu Stanów Zjednoczonych, w tym szefami komisji zajmujących się sprawami wywiadu, bezpieczeństwa i zbrojeń. Są to jedne z najważniejszych gremiów w amerykańskim systemie politycznym, decydujących o finansowaniu armii i kierunkach polityki bezpieczeństwa USA. Rozmowy te miały bezpośredni wpływ na kwestie strategiczne, przede wszystkim dotyczące obecności wojsk amerykańskich w Polsce i wzmocnienia bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.
„Atak zamiast wsparcia” – wizyta Nawrockiego w USA
Jednocześnie ostre emocje wywołała reakcja strony rządowej w Polsce. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił o „festiwalu kłamstw i manipulacji”, zarzucając przedstawicielom rządu koalicji 13 grudnia brak wsparcia dla działań głowy państwa i próbę ich podważania.
Mieliśmy do czynienia z takim festiwalem kłamstw i manipulacji przedstawicieli obozu rządzącego, którzy nie potrafili sobie poradzić z tym, że Karol Nawrocki [...] jako jedyny przywódca światowy został zaproszony na uroczystości organizowane przez prezydenta Donalda Trumpa”
Leśkiewicz mówi tez o braku wsparcia ze strony rządu w strategicznych dla Polski sprawach:
Zarówno pan premier Donald Tusk, jak i pan premier Radosław Sikorski najwyraźniej wolą atakować, posługując się naprawdę szeregiem manipulacji i kłamstw, niż wspierać prezydenta Rzeczpospolita”
Pojawiły się jakieś oczekiwania pokazania fotografii prezydenta z prezydentem Donaldem Trumpem [...] No naprawdę skrajnie niepoważne, rozśmieszające tak naprawdę, choć budzące też duży niesmak” - ocenia Rafał Leśkiewicz.
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych była istotnym i potrzebnym krokiem w umacnianiu relacji transatlantyckich oraz wzmacnianiu bezpieczeństwa Polski. Rozmowy z kluczowymi przedstawicielami amerykańskiej polityki, w tym Donaldem Trumpem i liderami Republikanów, mają realne znaczenie dla przyszłej współpracy obronnej.
źr. wPolsce24











