Pamiętacie Ukraińca, który znieważył prezydenta w telewizji? Wiemy, co zrobili z nim ludzie Żurka

To była bardzo głośna sprawa. Pod koniec sierpnia 2025 roku Witalij Mazurenko, który od ponad dekady mieszka w Polsce, był gościem programu "Debata Gozdyry" w Polsat News, gdzie komentował weto Karola Nawrockiego w sprawie dodatkowej pomocy dla Ukraińców.
Kto publicznie znieważa prezydenta RP
- Retoryka i zachowania pana Nawrockiego to nie są zachowania prezydenckie, tylko zachowania pachana. Tak określa się w rosyjskich więzieniach przywódcę kryminalnego - powiedział w pewnym momencie publicysta, wywołując konsternację prowadzącej. Dziennikarka od razu zainterweniowała. Podkreślała, że jej gość obraża polskiego prezydenta, a cała sytuacja jest przekroczeniem granicy.
W tamtym czasie nikt nie miał wątpliwości, że doszło do naruszenia art. 135 § 2 kk, zgodnie z którym „Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” Jest to przestępstwo ścigane z urzędu, co oznacza, że organy ścigania (prokuratura, policja) podejmują czynności procesowe z własnej inicjatywy, bez konieczności działania ze strony samego pokrzywdzonego lub innej osoby.
Pięć miesięcy później
Tymczasem prokuratura, która za niemądry wpis w mediach społecznościowych na temat Jerzego Owsiaka potrafi ścigać emerytkę, tym razem bardzo długo nie mogła zabrać się do pracy. Śledztwo wszczęła dopiero pięć miesięcy później – w styczniu 2026 roku. Tyle samo czasu zajęło jej postawienie owej emerytki przed sądem i skazanie. Przypomnijmy kobieta za wpis na Facebooku o treści „Giń człeku i to jak najszybciej", została skazana na 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu.
A co z obrazą prezydenta? Okazuje się, że miesiąc po wszczęciu przez Prokuraturę Rejonową Łódź-Górna sprawa została umorzona.
„Tak wygląda praworządność” – skomentował Dariusz Matecki.
źr. wPolsce24











