Polska

Pod ziemią mogą być dziesiątki ciał polskich ofiar ukraińskich zbrodni. Co skrywają groby?

opublikowano:
Po 80 latach ziemia oddaje swoje tajemnice. Przełomowe wieści z prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej Ziemia w końcu zaczyna odsłaniać dramatyczne świadectwo historycznej zbrodni. Jak poinformował ks. Tomasz Trzaska, ekipa badawcza natrafiła na skraj zbiorowej mogiły. Znaleziska mrożą krew w żyłach – badacze odkryli m.in. nadpalone ludzkie szczątki

Intensywne prace archeologiczne, prowadzone od czterech dni na terenie wokół nieistniejącego już kościoła, przyniosły wstrząsające rezultaty. Badaczom udało się w bezpieczny sposób odsłonić około 30 centymetrów jamy grobowej. Jak relacjonuje ks. Tomasz Trzaska, mogiła sięga głęboko pod ziemię i ułożona jest ukośnie względem wykopu. Już na samym skraju jamy zidentyfikowano ludzkie szczątki, które należą do co najmniej dwóch różnych osób.

Specjaliści z dziedziny antropologii potwierdzili, że jedne z odnalezionych kości należą do osoby młodej. Niemym, ale jakże porażającym dowodem na niewyobrażalne okrucieństwo oprawców, jest odnaleziony, nadpalony fragment ludzkiej czaszki. Wszystkie te tragiczne odkrycia w pełni pokrywają się z historycznymi wskazaniami i przekazami dotyczącymi zbrodni w tym miejscu.

Szacunek dla szczątków i walka o pamięć

Prace archeologiczne toczą się z najwyższym poszanowaniem dla ofiar, których szczątki zalegały w ziemi przez długich 80 lat. Ks. Trzaska stanowczo uciął wszelkie wątpliwości dotyczące sposobu prowadzenia poszukiwań: koparki, które pracowały na miejscu, posłużyły wyłącznie do zdjęcia twardej, wierzchniej warstwy ziemi, pod którą znajdował się gruz i cegły ze zniszczonej świątyni. Obecnie, gdy dotarto do ciał, archeolodzy pracują wyłącznie z największą ostrożnością, używając najdelikatniejszych pędzelków i specjalistycznych narzędzi.

Drobne, luźne fragmenty kostne są systematycznie opisywane i starannie zabezpieczane w workach foliowych, aby uchronić je przed zniszczeniem i erozją. Pozostaną one nienaruszone w miejscu odnalezienia aż do czasu przeprowadzenia właściwej, pełnej ekshumacji.

To dopiero początek. Zbrodnia o wielkiej skali

Walka o prawdę historyczną trwa dalej. Ekipa badawcza, która wczoraj dokonała również odkrycia fundamentów zrujnowanego kościoła, pozostanie na miejscu do końca przyszłego tygodnia. Eksperci mają uzasadnione przypuszczenia na zlokalizowanie drugiej, dużej zbiorowej mogiły, która według relacji ma znajdować się w okolicach miejscowej szkoły.

Zebrane przez lata świadectwa ze śledztw rysują makabryczny obraz skali tej zbrodni – wszystko wskazuje na to, że dołów ze zwłokami na tym terenie było znacznie więcej. Ciała wrzucano do już istniejących zagłębień, takich jak chociażby doły po wapnie. Część ofiar spoczęła także w prowizorycznych grobach przy domach, pogrzebana tam potajemnie przez tych, którzy przyszli pochować pomordowanych.

Jak słusznie zauważa dyrektor programowy telewizji wPolsce24 Mariusz Pilis, który jest na miejscu, dokonane właśnie odkrycia są przełomowe.

Upominanie się o naszych pomordowanych rodaków, przywracanie im godności, tożsamości oraz chrześcijańskiego pochówku, to nasz absolutny i narodowy obowiązek. Nie spoczniemy, dopóki cała prawda o tych zbrodniach nie ujrzy światła dziennego.

źr. wPolsce24

 

Polska

O krok od tragedii w Siedlcach. Pijany 65-latek z zapalniczką przy odkręconej butli z gazem WIDEO

opublikowano:
Wybuch gazu w bloku był o krok. Nietrzeźwy 65-latek z zapalniczką w dłoni
Sekundy od katastrofy. Policyjna interwencja, która uratowała życie 38 mieszkańcom Siedlec (fot. KMP w Siedlcach)
Szybka reakcja, zdecydowanie i profesjonalizm siedleckich policjantów zapobiegły tragedii, do której mogło dojść w jednym z budynków wielorodzinnych w Siedlcach. Nietrzeźwy 65-latek odkręcił zawór butli z gazem, a następnie – trzymając w ręku zapalniczkę – próbował doprowadzić do wybuchu. Policjanci z KMP w Siedlcach, działając w warunkach bezpośredniego zagrożenia również dla własnego życia i zdrowia, błyskawicznie obezwładnili mężczyznę. Z budynku ewakuowano 38 osób.
Polska

Państwo umywa ręce po wycieku danych medycznych. Obywatele słyszą tylko o zastrzeżeniu PESEL

opublikowano:
Katastrofa bezpieczeństwa cyfrowego. 19 milionów Polaków bez realnej ochrony po wycieku danych
Gawkowski ogłasza największy wyciek w historii, ale odpowiedzialność pozostawia ofiarom(fot. Fratria/graf AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował o największym w historii Polski incydencie w zakresie cyberbezpieczeństwa – doszło do wycieku danych blisko 19 milionów obywateli, którzy korzystali ze wsparcia medycznego. Wykradziona baza z systemu MyDr ma ponad 2 terabajty i zawiera niezwykle wrażliwe informacje, w tym numery PESEL oraz dane o stanie zdrowia. Choć komunikat ministra miał uspokoić opinię publiczną i przedstawić skoordynowane działania państwa, to w rzeczywistości uwypukla on głębokie zaniedbania systemowe, chaos informacyjny oraz niepokojącą tendencję do przerzucania ciężaru odpowiedzialności na same ofiary.
Polska

Profesor Matczak wreszcie poznał prawdę o Tusku. "Jak krew w piach"

opublikowano:
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia (Fot. Fratria)
Prof. Marcin Matczak, wieloletni krytyk PiS i obrońca niezależności sądów, właśnie przeżył szok. Znany prawnik ostro skomentował doniesienia, że kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma zostać Maciej Berek – najbliższy polityczny współpracownik Donalda Tuska, powszechnie uważany za jego „prawą rękę”.
Polska

Wynajmujesz mieszkanie w Polsce? Za jeden błąd kobieta musi zapłacić 37 tys. zł

opublikowano:
Blok mieszkalny za drzewami
Białorusinka musi zapłacić 37 tys. zł za remont mieszkania, które wynajmowała. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Obywatelka Białorusi, Anna, która wraz z dwojgiem dzieci przez prawie dwa lata wynajmowała mieszkanie w centrum Warszawy, otrzymała od właściciela lokalu rachunek na kwotę 37 tys. zł za przeprowadzenie remontu. Kobieta odmówiła zapłaty i skierowała sprawę do prawnika, ponieważ do naliczenia kosztów doszło cztery miesiące po jej wyprowadzce, bez wcześniejszego sporządzenia protokołu zdawczo-odbiorczego.
Polska

Kierowca miejskiego autobusu upił się... za kierownicą w czasie pracy

opublikowano:
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy (Fot. KMP w Rudzie Śląskiej)
Trudno o bardziej szokujący widok w miejskim autobusie. 63-letni kierowca autobusu linii 23 między Katowicami a Zabrzem miał wozić pasażerów, jednocześnie popijając piwo za kierownicą. Gdy pod koniec swojej zmiany został zatrzymany przez policję, miał w organizmie 2,75 promila alkoholu. Sąd zareagował błyskawicznie – mężczyzna został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia.
Polska

Wodowanie ORP Wicher. Nawrocki wbił szpilę Tuskowi: „Zwykłą datą dał mu do zrozumienia, że nie ma się czym chwalić”

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot.
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot. ANDRZEJ JACKOWSKI/EPA/PAP)
Fregata ORP Wicher jest i będzie wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas ceremonii wodowania pierwszego z trzech okrętów nowej generacji budowanych w ramach programu „Miecznik”. Prezydent podkreślił, że projekt budowy fregat „realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku”, gdy podpisana została umowa na ich dostarczenie wojsku.