67-latka skazana za wpis o Owsiaku. „Ten wyrok jest nie do przyjęcia”
- Ten wyrok jest nie do przyjęcia. Pani Izabela nic złego nie zrobiła, zamieściła wpis, który mieścił się w granicach wolności słowa - komentowała w rozmowie z reporterem telewizji wPolsce24 mec. Magdalena Majkowska, pełnomocniczka emerytki.
Zatrzymana o 6 rano
Sprawa 67-letniej obecnie mieszkanki Torunia toczy się od roku.
W styczniu ubiegłego roku za niefortunny wpis na Facebooku kobieta została spektakularnie zatrzymana już następnego dnia. O 6 rano przyszli po nią wysocy rangą funkcjonariusze policji.
Owsiak za, a nawet przeciw
W czasie procesu Jerzy Owsiak najpierw sugerował, że sprawa może skończyć się na przeprosinach. Oskarżona zatem go przeprosiła, ale jednocześnie zażądała przeprosin z jego strony, m.in. w związku z prowadzoną przez WOŚP głośną kampanią dotyczącą walki z sepsą. Kampania prowadzona była w 2023 roku przed wyborami parlamentarnymi, a szef WOŚP nie krył się nigdy ze swymi sympatiami politycznymi.
W odpowiedzi Owsiak wycofał propozycję polubownego zakończenia sprawy.
Sąd ogłosił wyrok
Teraz sąd ogłosił wyrok. Emerytka z Torunia została skazana na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok, dostała zakaz kontaktowania się z Owsiakiem przez trzy lata oraz zakaz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 50 metrów. Musi także zapłacić na rzecz prezesa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy tysiąc zł zadośćuczynienia.
- To orzeczenie jest nieprawomocne i będziemy się odwoływać - zapowiada mec. Majkowska.
Więcej w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24
Fot. PAP/Leszek Szymański











