Polska

Tak Niemcy wciskają nam swój problem. Tusk zgadza się na wszystko

opublikowano:
Unijny Pakt Migracyjny stał się faktem, a wraz z nim widmo przymusowej relokacji nielegalnych imigrantów z państw Trzeciego Świata oficjalnie zawisło nad Polską.

Tak zwany unijny mechanizm solidarności oznacza, że kraje członkowskie będą zmuszone do przyjmowania przybyszów docierających do Europy przez Grecję, Włochy czy Hiszpanię. Choć na ten moment Komisja Europejska przyznała nam tymczasowe zwolnienie ze względu na ogromną liczbę uchodźców z Ukrainy, to tylko chwilowa ulga przed potężnym niebezpieczeństwem, które w przyszłości może uderzyć w naszą ojczyznę.

Fiasko zachodniego eksperymentu

Kraje Europy Zachodniej od lat na własnej skórze, niezwykle boleśnie przekonują się o tragicznych skutkach polityki "otwartych drzwi". Niekontrolowany napływ imigrantów bezpowrotnie zmienił państwa zachodnie, wprowadzając na ich ulice chaos i zagrożenie. Pakt migracyjny to nic innego jak wycinek szerszego, skrajnie niebezpiecznego projektu inżynierii społecznej, która ma na celu de facto wymianę etniczną narodów w Europie.

Katastrofalne owoce utopijnych wizji Angeli Merkel z 2016 roku, która wmawiała wszystkim, że "Niemcy dadzą radę", codziennie obserwują Polacy pracujący za naszą zachodnią granicą. Jak gorzko relacjonuje Polka od lat mieszkająca w Berlinie: nowi przybysze nie mają najmniejszego zamiaru się integrować, nie posyłają dzieci do szkół, całkowicie unikają pracy i masowo pasożytują na systemie opieki społecznej.

Polak ma pracować na roszczeniowych przybyszów?

Pojawia się więc zasadnicze pytanie: czy Polacy, na co dzień ciężko pracujący na swoje utrzymanie, są gotowi płacić wysokie podatki po to, by finansować zasiłki imigrantom z odległych państw? Głos z ulic polskich miast nie pozostawia złudzeń. Zwykli obywatele stanowczo sprzeciwiają się utrzymywaniu roszczeniowych, zdrowych mężczyzn, którym po prostu nie chce się pracować.

Polacy słusznie zauważają, że borykamy się z niedofinansowaniem własnej służby zdrowia i opieki społecznej, więc absolutnie nie stać nas na absurdalne rozdawnictwo. Jesteśmy narodem pracowitym i możemy zaakceptować tych, którzy chcą rzetelnie pracować, ale nie zamierzamy finansować niczyjego lenistwa.

Strach na ulicach i groźba unijnego dyktatu

Skutki forsowanej przez Brukselę polityki to jednak nie tylko ubytek w państwowej kasie, ale przede wszystkim drastyczny spadek poczucia bezpieczeństwa. Polki już teraz wyrażają głęboki strach przed swobodnym wychodzeniem na miasto. Przeraża ich wizja zderzenia z młodymi mężczyznami z zupełnie innych kręgów kulturowych, którzy nie znają i nie szanują naszych norm społecznych oraz granic prywatności.

W obliczu rosnącego poczucia zagrożenia Polacy zaczynają brać sprawy we własne ręce, organizując oddziały ochotników do obrony wschodniej granicy i oddolnie wywierając presję na rządzących. Jak zauważają komentatorzy, obecna władza dopiero pod wpływem ogromnego społecznego nacisku zdecydowała się na wprowadzenie kontroli na granicy z Niemcami, reagując tym samym na agresywną politykę Berlina.

Cała nadzieja w powrocie do władzy PiS?

Jedynym realnym gwarantem bezpieczeństwa Polek i Polaków wydaje się być zdecydowana zmiana polityczna. Lider największej partii opozycyjnej, Jarosław Kaczyński, złożył w tej sprawie kategoryczną deklarację, obiecując, że w przypadku powrotu do władzy Pakt Migracyjny zostanie natychmiast wypowiedziany.

Jak stanowczo podkreślił, nie ma i nie będzie zgody na to, by groźby ze strony Komisji Europejskiej stawiane były ponad żywotne interesy Polaków. Niestety, w społeczeństwie narastają uzasadnione obawy, że jeśli obecna ekipa rządząca utrzyma się u władzy po kolejnych wyborach, z łatwością ulegnie niebezpiecznemu dyktatowi Brukseli w kwestii relokacji imigrantów.

Więcej w materiale wideo

źr. wPolsce24

Polska

O krok od tragedii w Siedlcach. Pijany 65-latek z zapalniczką przy odkręconej butli z gazem WIDEO

opublikowano:
Wybuch gazu w bloku był o krok. Nietrzeźwy 65-latek z zapalniczką w dłoni
Sekundy od katastrofy. Policyjna interwencja, która uratowała życie 38 mieszkańcom Siedlec (fot. KMP w Siedlcach)
Szybka reakcja, zdecydowanie i profesjonalizm siedleckich policjantów zapobiegły tragedii, do której mogło dojść w jednym z budynków wielorodzinnych w Siedlcach. Nietrzeźwy 65-latek odkręcił zawór butli z gazem, a następnie – trzymając w ręku zapalniczkę – próbował doprowadzić do wybuchu. Policjanci z KMP w Siedlcach, działając w warunkach bezpośredniego zagrożenia również dla własnego życia i zdrowia, błyskawicznie obezwładnili mężczyznę. Z budynku ewakuowano 38 osób.
Polska

Państwo umywa ręce po wycieku danych medycznych. Obywatele słyszą tylko o zastrzeżeniu PESEL

opublikowano:
Katastrofa bezpieczeństwa cyfrowego. 19 milionów Polaków bez realnej ochrony po wycieku danych
Gawkowski ogłasza największy wyciek w historii, ale odpowiedzialność pozostawia ofiarom(fot. Fratria/graf AI)
Wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował o największym w historii Polski incydencie w zakresie cyberbezpieczeństwa – doszło do wycieku danych blisko 19 milionów obywateli, którzy korzystali ze wsparcia medycznego. Wykradziona baza z systemu MyDr ma ponad 2 terabajty i zawiera niezwykle wrażliwe informacje, w tym numery PESEL oraz dane o stanie zdrowia. Choć komunikat ministra miał uspokoić opinię publiczną i przedstawić skoordynowane działania państwa, to w rzeczywistości uwypukla on głębokie zaniedbania systemowe, chaos informacyjny oraz niepokojącą tendencję do przerzucania ciężaru odpowiedzialności na same ofiary.
Polska

Profesor Matczak wreszcie poznał prawdę o Tusku. "Jak krew w piach"

opublikowano:
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia
Prof. Matczak chyba szczerze wierzył w to, że koalicja 13 grudnia "odpolityczni" sądy. Dziś prysły jego złudzenia (Fot. Fratria)
Prof. Marcin Matczak, wieloletni krytyk PiS i obrońca niezależności sądów, właśnie przeżył szok. Znany prawnik ostro skomentował doniesienia, że kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego ma zostać Maciej Berek – najbliższy polityczny współpracownik Donalda Tuska, powszechnie uważany za jego „prawą rękę”.
Polska

Wynajmujesz mieszkanie w Polsce? Za jeden błąd kobieta musi zapłacić 37 tys. zł

opublikowano:
Blok mieszkalny za drzewami
Białorusinka musi zapłacić 37 tys. zł za remont mieszkania, które wynajmowała. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Obywatelka Białorusi, Anna, która wraz z dwojgiem dzieci przez prawie dwa lata wynajmowała mieszkanie w centrum Warszawy, otrzymała od właściciela lokalu rachunek na kwotę 37 tys. zł za przeprowadzenie remontu. Kobieta odmówiła zapłaty i skierowała sprawę do prawnika, ponieważ do naliczenia kosztów doszło cztery miesiące po jej wyprowadzce, bez wcześniejszego sporządzenia protokołu zdawczo-odbiorczego.
Polska

Kierowca miejskiego autobusu upił się... za kierownicą w czasie pracy

opublikowano:
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy (Fot. KMP w Rudzie Śląskiej)
Trudno o bardziej szokujący widok w miejskim autobusie. 63-letni kierowca autobusu linii 23 między Katowicami a Zabrzem miał wozić pasażerów, jednocześnie popijając piwo za kierownicą. Gdy pod koniec swojej zmiany został zatrzymany przez policję, miał w organizmie 2,75 promila alkoholu. Sąd zareagował błyskawicznie – mężczyzna został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia.
Polska

Wodowanie ORP Wicher. Nawrocki wbił szpilę Tuskowi: „Zwykłą datą dał mu do zrozumienia, że nie ma się czym chwalić”

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot.
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot. ANDRZEJ JACKOWSKI/EPA/PAP)
Fregata ORP Wicher jest i będzie wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas ceremonii wodowania pierwszego z trzech okrętów nowej generacji budowanych w ramach programu „Miecznik”. Prezydent podkreślił, że projekt budowy fregat „realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku”, gdy podpisana została umowa na ich dostarczenie wojsku.