Prezydent Krakowa z KO chwalił się miliardami od Unii na budowę metra. Minister z Polski 2050: "pierwsze słyszę"

O budowie metra w Krakowie mówi się od co najmniej lat sześćdziesiątych, ale na razie z tych rozmów niewiele wynikło. W 2014 roku ponad połowa mieszkańców miasta uznała w referendum, że to dobry pomysł. Teraz ten pomysł powrócił. Jak informuje lokalny portal kr24.pl, w styczniu Miszalski pojechał nawet do Brukseli, by załatwić na to pieniądze, ale wrócił stamtąd bez żadnych konkretów. Złośliwi Krakowiacy mówią, że jego nagła miłość do metra może mieć związek z tym, że referendum w sprawie jego odwołania jest już prawie pewne.
Teraz Miszalski pochwalił się na portalu X wielkim sukcesem. To wielka wiadomość dla naszego miasta i jego przyszłości! Rząd zadeklarował wniosek o 10 miliardów euro na budowę systemów metra w Polsce w najbliższej perspektywie unijnej – napisał - Po latach przygotowań i analiz Kraków jest w planach inwestycyjnych głównym beneficjentem środków na budowę metra.
Na jego wpis zareagował Szyszko (Polska 2050), który ujawnił, że prezydent Krakowa minął się z prawdą. Pierwsze słyszę, a właśnie wróciłem z rozmów o budżecie w Brukseli – napisał - W nowym budżecie UE walczymy o duuuużo większe środki na rozwój Polski niż twierdzi Pan Prezydent. Te pieniądze muszą jednak rozwinąć nie tylko nasze aglomeracje, ale też podnieść jakość życia w małych i średnich miastach. Nie ma mowy o znaczeniu żadnych pieniędzy na tym etapie – podkreślił.
źr. wPolsce24











