Miszalski straci stanowisko prezydenta Krakowa? Wkrótce ma ruszyć zbiórka podpisów

Miszalski został posłem z list KO w 2019 roku. Zrobiło się o nim głośno, gdy zrobił sobie zdjęcie, na którym wystąpił z narysowanymi na czole ośmioma gwiazdkami – tak ówczesna opozycja maskowała wulgarne hasło wymierzone w Prawo i Sprawiedliwość. W 2023 roku KO wystawiła go jako kandydata w wyborach na prezydenta Krakowa. W drugiej turze pokonał innego byłego posła tej partii, Łukasza Gibałę.
Teraz Wirtualna Polska informuje, że referendum w sprawie jego odwołania nabiera konkretnych kształtów. Przedstawiciele nieformalnego komitetu, który o nie walczy, powiedzieli dziennikarzom, że zbiórka podpisów pod wnioskiem o jego organizację jest tylko kwestią czasu.
Organizatorzy nie ujawnili jeszcze terminu rozpoczęcia zbiórki podpisów. - Taktycznie trzymamy mocno język za zębami, aby nie zdradzić daty rozpoczęcia zbiórki – powiedzieli lokalnemu portalowi Lovekrakow.
By doprowadzić do referendum, muszą zebrać aż 58,3 tys. podpisów wśród osób uprawnionych do głosowania. W kuluarach mówi się, że zbiórka ruszy albo jeszcze w styczniu, albo 17 lutego, po zakończeniu ferii zimowych w Małopolsce.
Organizatorzy przyznają jednak, że sami nie dadzą rady. Liczą na pomoc ze strony PiS i Konfederacji. Nie wiadomo na razie jak zareaguje PSL, które jest częścią koalicji rządzącej, ale sygnalizuje problemy we współpracy z prezydentem.
WP informuje, że Gibała zadeklarował już gotowość włączenia się w zbiórkę podpisów. Obiecał również wsparcie finansowe, o ile działania będą miały charakter niezależny. Organizatorzy podkreślają, że ich inicjatywa ma charakter niepartyjny.
źr. wPolsce24 za WP.pl











