Polska

"Zróbcie z tym porządek". Imprezowicz z Lubelszczyzny wezwał policję, żeby posprzątali mu w domu

opublikowano:
Trwa policyjna obława po atakach w Krakowie i Chorzowie
Trwa policyjna obława po atakach w Krakowie i Chorzowie (fot. Pixabay)
Od czego jest policja, jak nie od pilnowania porządku - pomyślał pewien 44-latek spod Radzynia Podlaskiego (woj. lubelskie). Teraz odpowie przed sądem za wezwanie służb bez powodu. Bo za taki nie można uznać sformułowaną przez mężczyznę prośbę o posprzątanie po imprezie.

Ten telefon zmroził krew w żyłach policjantów z Radzynia Podlaskiego (woj. lubelskie). Pewien mężczyzna płaczliwym tonem opowiadał, że jego brat się upił i urządza w domu awanturę. Wszędzie miały latać naczynia, opętany pijak miał rozwalać meble i kopać w drzwi. Zgłaszający przestępstwo bardzo bał się o swoje życie, a jeszcze bardziej - o los swojej mamy, która też miała być zagrożona szaleństwem brata. 

Smacznie chrapali

Kiedy policjanci przyjechali na miejsce, zastali jednak wręcz sielankowy widok. Rzekomo agresywny brat słodko spał, podobnie jak mama obu mężczyzn. Wzywający policję z głupawym uśmieszkiem słaniał się na nogach, bo był pijany jak bela. Pod stołem leżały flaszki, flaszeczki i puszki po wódce i piwie, które wcześniej spożywano tam całą rodziną. 

- Upojony alkoholem 44-latek wyznał, że brat po zakończonej libacji alkoholowej powinien posprzątać ze stołu butelki, puszki i naczynia, ale nie zastosował się do "poleceń wychowawczych" i zrzucił wszystko na podłogę, po czym niewzruszony poszedł spać. Zgłaszający interwencję twierdził, że wezwał policję „żeby zrobiła z tym porządek” – relacjonuje podkom. Piotr Mucha z policji w Radzyniu Podlaskim.

Areszt i grzywna

Niedobrzy policjanci, zamiast posprzątać po pijakach, zapowiedzieli zgłaszającemu, że skierują do sądu wniosek o ukaranie. Bo fałszywe alarmy czy wezwania służb w sytuacjach, które w ogóle tego nie wymagają, są przestępstwem.

- Przypominamy, że za wywołanie niepotrzebnej czynności poprzez fałszywe zgłoszenie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł – podkreśla podkom. Piotr Mucha.

 

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.