Polska

13-latka próbowała okraść emerytkę metodą "na policjanta"

opublikowano:
_MIL1889_policja.webp
Policjanci zatrzymali sprawcę (fot. Fratria/Liudmyla Kazakova)
Ma zaledwie trzynaście lat, a już wzięła udział w poważnym przestępstwie. Warszawscy policjanci zatrzymali nastolatkę z Pragi, która uczestniczyła w ograbieniu 73-letniej kobiety. 13-latka pełniła rolę tzw. "odbieraka" w oszustwie "na policjanta".

Mieszkanka Pragi Północ została oszukana pod koniec października br. Cała akcja przebiegła standardowo, w ramach ściśle określonego scenariusza. Najpierw seniorka odebrała od rzekomego policjanta, który przekonał ją, że jej syn i synowa przebywają w komisariacie "na Żytniej", ponieważ syn spowodował wypadek - potrącił kobietę w ciąży, która straciła dziecko i może umrzeć. "Policjant" poinformował seniorkę, że trzeba wpłacić kaucję, żeby "wykupić" syna z policji, by nie trafił do więzienia. Akcja miała być przeprowadzona w tajemnicy, by w sprawę nie zdążyła zaingerować prokuratura. 

Kobieta powiedziała, ile pieniędzy ma w domu i podała "policjantowi" swój adres. Usłyszała, że po gotówkę zgłosi się sekretarka policjanta. Do tego czasu 73-latka nie mogła opuszczać mieszkania, ani z nikim rozmawiać. Gdy zjawiła się u niej młoda kobieta, 73-latka bez słowa przekazała jej gotówkę w kwocie 18.200 złotych zapakowaną w kopertę i reklamówkę. Seniorka była pewna, że jej syn zostanie wypuszczony. Przekonana, że jej telefon jest zablokowany na 24 godziny, dopiero po tym czasie skontaktowała się z nim i zgłosiła sprawę policji.

To nie pierwszy taki wybryk

Jak informuje nadkom. Paulina Onyszko ze stołecznej komendy, "szczegółowe ustalenia, co do okoliczności tego przestępstwa prowadzili policjanci z Wydziału Kryminalnego wyspecjalizowani w zatrzymywaniu oszustów działających metodą "na legendę" oraz policjanci Wydziału ds. Nieletnich i Patologii komendy Policji na Pradze Północ, którzy już wcześniej wykonali własne rozpoznanie wśród nieletnich zamieszanych w ten rodzaj przestępczości."

Według Onyszko funkcjonariusze zweryfikowali wszystkie informacje, do których dotarli i wytypowali do tej sprawy 13-latkę z Targówka. To ona miała odebrać pieniądze od seniorki. Policjanci ustalili również, że nastolatka pod koniec listopada br. została zatrzymana do podobnej sprawy przez policjantów z Białegostoku. W poniedziałek kryminalni i policjanci "od nieletnich" zatrzymali dziewczynę.

Materiały zgromadzone w tej sprawie trafiły do Sądu Rodzinnego i Nieletnich. Decyzją sądu 13-latka za udział w tych oszustwach została umieszczona w ośrodku wychowawczym na 3 miesiące.

źr. wPolsce24 za praga-polnoc.policja.gov.pl

Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.
Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.
Polska

Skandal w Pilchowicach. 11 ton martwych ryb, a Henning-Kloska i Zielińska nie raczyły przyjechać

opublikowano:
Pracownicy w kamizelkach ratunkowych stoją na odsłoniętym dnie zbiornika wodnego przy zaporze, gdzie poziom wody został znacznie obniżony w trakcie opróżniania Jeziora Pilchowickiego.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego – prace przy zaporze i dramatycznie niski poziom wody w zbiorniku (fot. wPolsce24)
Woda z Zalewu Pilchowickiego została spuszczona, a w jej miejscu pozostało cmentarzysko. Ponad jedenaście ton śniętych ryb, niewyobrażalny smród, a w okolicy – zupełna cisza. Działacze ekologiczni, którzy zwykle nie przebierają w słowach, tym razem nie pojawili się na miejscu. „Nie ma ekologów” – mówią mieszkańcy, zadając pytanie: gdzie są ci, którzy tak chętnie bronią przyrody, gdy giną ryby? I dlaczego politycy odpowiedzialni za środowisko nie fatygują się, by zobaczyć katastrofę na własne oczy?