Polska

Koniec z cyfrową anarchią w szkołach? Rząd w końcu ulega presji rodziców i wprowadza twardy zakaz. Ale diabeł tkwi w szczegółach...

opublikowano:
Grzegorz Braun krytykuje możliwość zdawania matury z języka ukraińskiego, wskazując na nierówne szanse dla polskich uczniów.
Barbara Nowacka (fot.Fratria)
To decyzja, na którą polskie rodziny czekały od lat. Postulat ochrony najmłodszych wreszcie zyskał prawne podparcie. Od 1 września w publicznych szkołach podstawowych zacznie obowiązywać odgórny, bezwzględny zakaz używania smartfonów i innych urządzeń elektronicznych. Choć konserwatywne środowiska i organizacje rodzicielskie od dawna alarmowały o niszczycielskim wpływie smartfonów na polskie dzieci, gabinet D. Tuska dopiero teraz zdecydował się na ten krok.

Czy to przełom w walce o dusze i umysły młodego pokolenia, czy jedynie próba przypodobania się centrowo-prawicowemu elektoratowi?

Koniec z „wirtualną pauzą”. Smartfony zostają w domach lub szafkach

Rada Ministrów oficjalnie przyjęła przepisy, które mają drastycznie zmienić codzienność w polskich podstawówkach. Nowe prawo ma wejść w życie już po tegorocznych wakacjach. Zakaz nie będzie fikcją, ma obejmować nie tylko same lekcje, ale cały pobyt ucznia na terenie placówki, w tym również przerwy.

Dla wielu komentatorów to ruch w dobrą stronę. Od lat polskie korytarze szkolne na przerwach przypominały raczej ponure poczekalnie, gdzie dzieci zamiast rozmawiać, budować relacje i biegać, siedziały ze wzrokiem utkwionym w ekrany. Smartfony stały się narzędziem głębokiej atomizacji rówieśniczej, a także katalizatorem cyberbulingu, nagrywania rówieśników z ukrycia i ośmieszania ich w sieci.

Premier Donald Tusk, zapowiadając zmiany, sam przyznał, że rząd porywa się na „rzecz bardzo trudną”, z którą zmagają się państwa w całej Europie. Pytanie jednak, dlaczego na te oczywiste regulacje musieliśmy czekać tak długo?

Ochrona przed pornografią 

Decyzja o odebraniu dzieciom smartfonów zbiega się w czasie z przyjęciem przez rząd pakietu ustaw wdrażających unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA). Resort cyfryzacji, kierowany przez Krzysztofa Gawkowskiego, ogłosił jednoczesną walkę z dostępem małoletnich do treści pornograficznych w sieci.

Z przedstawionych danych wynika porażający obraz współczesnego świata: średni wiek pierwszego kontaktu polskiego dziecka z internetową pornografią to niespełna 11 lat. Państwo ma wprowadzić „skuteczną i w pełni anonimową weryfikację wieku”. Choć intencja ochrony dzieci jest bezdyskusyjnie słuszna i popierana przez środowiska prawicowe, w kuluarach już pojawiają się pytania o to, czy narzędzia te nie zostaną w przyszłości wykorzystane do głębszej inwigilacji ruchu w sieci pod pretekstem walki z nielegalnymi treściami?

Surowe kary dla uczniów. Jak szkoła wyegzekwuje zakaz?

Wielu rodziców zadaje sobie pytanie: co stanie się w sytuacji, gdy uczeń złamie zakaz i wyciągnie schowany telefon? Rządowy projekt nowelizacji zakłada jasne procedury. W przypadku naruszenia przepisów, szkoła będzie miała prawo zastosować restrykcyjne środki przewidziane w swoim statucie:

  • oficjalne upomnienia,

  • tzw. kontrakty wychowawcze zawierane z rodzicami,

  • kary statutowe,

  • obniżenie oceny z zachowania.

Przewidziano jedynie nieliczne wyjątki, smartfon będzie mógł być użyty tylko wtedy, gdy uczeń posiada okresową zgodę dyrektora ze względów zdrowotnych (np. monitorowanie poziomu cukru przy cukrzycy), wynikających z niepełnosprawności lub w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia.

Sukces konserwatywnych środowisk?

Wprowadzenie zakazu używania telefonów to niewątpliwy sukces opinii publicznej, w tym mediów niezależnych i konserwatywnych organizacji, które nieustannie piętnowały bierność resortu edukacji wobec cyfrowych zagrożeń.

Część obserwatorów sceny politycznej zwraca jednak uwagę na idealny moment ogłoszenia tej decyzji. Ministerstwo Edukacji Narodowej pod wodzą Barbary Nowackiej znajduje się pod ciężkim ostrzałem opinii publicznej z powodu siłowego przepychania do szkół od września kontrowersyjnych, lewicowych programów tzw. „edukacji zdrowotnej”, która w wydaniu koalicji rządzącej budzi ogromny opór rodziców z uwagi na radykalne treści ideologiczne i seksualizujące. Czy rzucenie szkołom „zakazu smartfonów” nie jest sprytnym zabiegiem PR-owym, mającym odwrócić uwagę od pełzającej rewolucji światopoglądowej w podstawach programowych?

Jedno jest pewne: od 1 września polska szkoła wejdzie w nową rzeczywistość. O tym, czy przepisy okażą się martwym prawem, czy realną tarczą chroniącą polskie dzieci, zdecyduje determinacja dyrektorów i samych rodziców.

źr. wPolsce24

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Krakowska komisja wybiera prezydenta? Tysiące podpisów Gibały w koszu przez "formalność"

opublikowano:
Czy urzędnicy wybiorą prezydenta? Tysiące podpisów Gibały w koszu, a sztab w szoku
Czy urzędnicy wybiorą prezydenta? Tysiące podpisów Gibały w koszu, a sztab w szoku (fot. rzut ekranu X)
Wybory prezydenckie w Krakowie odbędą się 27 września po tym, jak w referendum stanowisko utracił Aleksander Miszalski. Sztab Łukasza Gibały, lidera ostatnich sondaży, dostarczył do miejskiego biura wyborczego 5,4 tys. podpisów. Wymagane minimum to 3 tys. Jednak według poniedziałkowych ustaleń Zero.pl, nawet dwie trzecie złożonych podpisów miało zostać uznanych za nieważne. To oznaczałoby, że do rejestracji może zabraknąć nawet kilkuset podpisów.
Polska

Ile naprawdę wart był podpis TW „Bolka”? Tajna przeszłość Lecha Wałęsy

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-08-31 213726
Sprawa tajnej współpracy Lecha Wałęsy ze Służbą Bezpieczeństwa od dekad wywołuje olbrzymie emocje. Choć były prezydent i lider „Solidarności” nigdy jednoznacznie nie przyznał się do współpracy, zachowane dokumenty rzucają mroczny cień na jego rolę w kluczowych momentach historii Polski.
Polska

Broniarz wściekły na Nowacką! Domaga się edukacji seksualnej

opublikowano:
Przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz krytykuje wycofanie edukacji seksualnej z programu edukacji zdrowotnej, przekonując, że kwestie te powinny być omawiane w szkole.
Sławomir Broniarz (fot.Fratria)
Przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz skrytykował wycofanie edukacji seksualnej z programu edukacji zdrowotnej, która stanie się przedmiotem obowiązkowym w nadchodzącym roku szkolnym. Jego zdaniem to błąd rządu.
Polska

Ciemne chmury nad prezydentem Częstochowy! Zebrano wymaganą liczbę podpisów

opublikowano:
Mieszkańcy Częstochowy zebrali wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz Rady Miasta.
Krzysztof Matyjaszczyk (fot.Screenshot - X/@JohnPolluk)
Ważą się losy prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka, który wkrótce może podzielić los Aleksandra Miszalskiego. Pod wnioskiem o odwołanie samorządowca podpisała się wymagana liczba osób.
Polska

„Zablokował dowody w sprawie Zondy”. Śledztwo, które miało nie ujrzeć światła dziennego

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-08-31 210508
Giełda kryptowalut Zondacrypto miała oszukać tysiące Polaków, wywołując jeden z największych skandali finansowych ostatnich lat. W centrum politycznego i prawnego sztormu znalazł się znany poseł Koalicji Obywatelskiej, mecenas Roman Giertych, który podjął się obrony prezesa spółki. Podczas gdy opozycja domaga się powołania komisji śledczej i mówi o powtórce z Amber Gold, strona rządząca bagatelizuje zarzuty.