Teść Wysockiej-Schnepf trafił tam, gdzie jego miejsce - na tablicę hańby
Decyzja o rozszerzeniu wystawy zapadła po wielomiesięcznych postulatach rodzin ofiar oraz części środowisk politycznych i historycznych. Domagano się pełniejszego pokazania roli formacji komunistycznych w operacji z lipca 1945 roku.
Udział LWP i komunistycznych służb
Nowa część ekspozycji opisuje udział jednostek Ludowego Wojska Polskiego w obławie prowadzonej wspólnie z Armią Czerwoną i sowieckim aparatem bezpieczeństwa. Wskazano, że pododdział dowodzony przez Schnepfa uczestniczył w wyłapywaniu osób uznawanych za związane z polskim podziemiem niepodległościowym.
Obława Augustowska była największą powojenną zbrodnią na mieszkańcach północno-wschodniej Polski. Zatrzymanych przekazywano Sowietom – według ustaleń historyków zamordowano około 600 osób, a miejsce ich pochówku do dziś pozostaje nieznane.
Dlaczego wcześniej go nie było?
Jak wcześniej tłumaczył Instytut Pileckiego, pierwotna koncepcja wystawy opierała się głównie na relacjach świadków. Ci wskazywali osoby, które znali z lokalnego środowiska – funkcjonariuszy czy współpracowników aparatu represji. Maksymilian Schnepf, jako oficer spoza regionu, nie pojawiał się w tych świadectwach.
Podobnie nie uwzględniono części funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa działających w Suwałkach czy Agustowie, którzy również brali udział w obławie, ale nie byli rozpoznawani przez miejscowych.
Po uwagach odwiedzających i rodzin ofiar zdecydowano się jednak rozszerzyć narrację o ustalenia historyków – nie tylko o postać Schnepfa, lecz także o szerszy udział komunistycznych struktur i sowieckich służb.
Spór o pamięć i prawdę historyczną
Uzupełnienie wystawy wpisuje się w szerszą debatę o sposobie opisywania powojennej historii Polski. Część środowisk od lat podkreśla, że rola polskich formacji podporządkowanych władzom komunistycznym w takich wydarzeniach była marginalizowana.
Z drugiej strony historycy zwracają uwagę, że proces odtwarzania faktów wymaga uwzględniania zarówno relacji świadków, jak i badań archiwalnych. W przypadku Obławy Augustowskiej wiele wątków nadal pozostaje niewyjaśnionych, a pełna lista sprawców i ofiar wciąż nie jest znana.
Pamięć o największej powojennej zbrodni
Nowa tablica ma być kolejnym krokiem w kierunku pełniejszego udokumentowania wydarzeń z lipca 1945 roku. Dla rodzin ofiar to nie tylko kwestia historycznej precyzji, ale także element walki o pamięć i prawdę. Mimo upływu ponad 80 lat Obława Augustowska pozostaje jednym z najbardziej bolesnych i wciąż nie do końca wyjaśnionych rozdziałów polskiej historii powojennej.
Maksymilian Schnepf był ojcem Ryszarda, którego na funkcje dyplomatyczne wyznaczała i wciąż forsuje Koalicja Obywatelska. Był także teściem dziennikarki TVP w likwidacji Doroty Wysockiej-Schnepf, która wielokrotnie broniła jego pamięci w mediach społecznościowych.
źr. wPolsce24











