Polska

W PiS zaczęli od "trzęsienia ziemi", ale zamiast eskalacji jest studzenie emocji. Rozłamu nie będzie?

opublikowano:
Jeszcze kilka dni temu w Prawie i Sprawiedliwości wrzało. Wewnętrzny konflikt wybuchł z siłą politycznego „trzęsienia ziemi” — nagłe ultimatum władz partii wobec środowiska Mateusza Morawieckiego wywołało falę spekulacji o możliwym rozłamie. Dziś jednak, gdy pierwsze emocje opadają, coraz więcej wskazuje na to, że scenariusz rozpadu wcale nie jest przesądzony.

W środę kierownictwo PiS postawiło sprawę jasno: działacze mają siedem dni na opuszczenie organizacji, które mogą prowadzić działalność polityczną wewnątrz partii. W praktyce chodziło o inicjatywy takie jak „Rozwój Plus” Morawieckiego czy „Po pierwsze Polska” związane z Jackiem Sasinem. Ten drugi szybko podporządkował się decyzji. Jednak środowisko byłego premiera obrało zupełnie inną strategię.

Morawiecki: zostajemy i działamy

Mateusz Morawiecki nie tylko nie zamierza wycofywać się ze swojego projektu, ale też jasno deklaruje, że chce dalej działać w ramach PiS. W jego ocenie wywoływanie wewnętrznego konfliktu w momencie politycznych problemów rządu Donalda Tuska jest błędem.

Podobny ton wybrzmiewa w wypowiedziach jego współpracowników. Jak podkreśla Marcin Horała: „Rozwój Plus” nie ma ambicji tworzenia równoległej partii ani budowania własnych struktur terenowych. Ma być raczej platformą dla osób, które nie odnajdują się w klasycznej działalności partyjnej, ale chcą angażować się publicznie.

List do Kaczyńskiego zamiast otwartego buntu

Zamiast eskalacji sporu pojawiła się próba jego złagodzenia. Członkowie stowarzyszenia Morawieckiego skierowali list do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Dokument nie został upubliczniony, ale jego przekaz — jak wynika z wypowiedzi polityków — jest jasny: brak zgody na rozłam i chęć dalszego działania w ramach partii.

– Nie chcemy absolutnie żadnych rozłamów – podkreśla Horała. I dodaje retorycznie: – Po co nam to wszystko?

To sygnał, że przynajmniej jedna ze stron nie zamierza iść na otwartą konfrontację.

Od politycznego wstrząsu do chłodnej kalkulacji

Jeszcze na początku tygodnia w PiS mówiło się o możliwym wyrzuceniu Morawieckiego i jego ludzi z partii. Dziś ten scenariusz nie wydaje się już tak oczywisty. Zamiast eskalacji pojawiają się próby znalezienia formuły współistnienia.

W praktyce oznacza to przejście od gwałtownego politycznego „trzęsienia ziemi” do bardziej wyważonej gry — w której każda ze stron testuje granice, ale jednocześnie unika ruchów nieodwracalnych.

Rozłam? Niekoniecznie

Choć napięcie wciąż jest wyraźne, wiele wskazuje na to, że konflikt może zakończyć się kompromisem lub przynajmniej jego namiastką. Obie strony zdają się rozumieć, że otwarty rozłam byłby politycznie kosztowny.

Dlatego zamiast spektakularnego rozpadu możliwy jest scenariusz znacznie mniej efektowny, ale bardziej prawdopodobny: przeciągające się negocjacje, korekta zasad funkcjonowania wewnętrznych inicjatyw i stopniowe wygaszanie sporu.

Krótko mówiąc — po głośnym „wybuchu” w PiS zaczyna się etap politycznego sprzątania. I wcale nie jest przesądzone, że partia tego nie przetrwa w całości.

źr. wPolsce24

Polska

Łętowska i Kalisz załamują ręce, Tusk zniszczył Berka. "Pocałunek śmierci"

opublikowano:
Maciej Berek już nigdy nie uwolni się od łatki "człowieka Tuska". Pewnie dlatego, że nim po prostu jest
Maciej Berek już nigdy nie uwolni się od łatki "człowieka Tuska". Pewnie dlatego, że nim po prostu jest (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Donald Tusk, rekomendując Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zrobił mu krzywdę, z której ten może się już nie podnieść. I nie chodzi tu o kompetencje Berka. Chodzi o sposób, w jaki został wystawiony.
Polska

Zamienili Tischnera, Miłosza i Brzezińskiego na Krala, Murańskiego i "Wielkiego Bu"

opublikowano:
Donald Tusk zapewne myśli, że opieranie się na słowach osób podejrzanych zrobi wrażenie na myślących Polakach. Nie zrobi
Donald Tusk zapewne myśli, że opieranie się na słowach osób podejrzanych zrobi wrażenie na myślących Polakach. Nie zrobi (Fot. PAP/Albert Zawada)
Rafał Ziemkiewicz zwrócił uwagę na zjawisko, które trudno uznać za przypadek. Środowiska przestępcze od lat darzą Donalda Tuska wyraźną sympatią – widać to choćby po wynikach głosowań w aresztach i zakładach karnych. Okazuje się, że ta sympatią jest w dużej mierze odwzajemniona.
Polska

Wielka mobilizacja w Krakowie przyniosła skutek. Łukasz Gibała: "Mamy to!"

opublikowano:
Łukasz Gibała zarejestrowany jako kandydat w wyborach na prezydenta Krakowa
Łukasz Gibała zarejestrowany jako kandydat w wyborach na prezydenta Krakowa (fot. Fratria)
Miejska komisja wyborcza oficjalnie zarejestrowała kandydaturę Łukasza Gibały w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa. Jego nazwisko widnieje też już w spisie kandydatów na stronie internetowej PKW.
Polska

Więcej przeciwników niż zwolenników. Tak Polacy ocenili Tuska

opublikowano:
Najnowszy sondaż CBOS pokazuje, że przeciwników rządu Donalda Tuska wciąż jest więcej niż jego zwolenników, a większość badanych negatywnie ocenia premiera.
Donald Tusk (fot.PAP/Albert Zawada)
Najnowszy sondaż CBOS przynosi kolejne niepokojące wieści dla rządu Donalda Tuska. Mimo poprawy notowań względem lipca przeciwników obecnego gabinetu wciąż jest więcej niż zwolenników, a ponad połowa badanych nie jest zadowolona z premiera.
Polska

Silne porywy wiatru i burze! Tak będzie wyglądała dzisiejsza noc

opublikowano:
Burze, intensywne opady deszczu i silny wiatr mogą wystąpić w nocy z piątku na sobotę w wielu regionach Polski.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Dzisiejsza noc może w niektórych regionach kraju obfitować w burze. Dodatkowo możemy spodziewać się silnych porywów wiatru.
Polska

Giertych na tropie! Mecenas zachęca do kontaktu z jego kancelarią

opublikowano:
Roman Giertych zaapelował o kontakt do osób, które miały zapłacić lub otrzymać propozycję zapłaty w zamian za ułaskawienie, po słowach Donalda Tuska dotyczących zeznań w sprawie Zondacrypto.
Roman Giertych (fot.PAP/Albert Zawada)
Roman Giertych ponownie zwietrzył interes polityczny, który ma na celu uderzenie w jego przeciwników politycznych. Tym razem kontrowersyjny polityk formacji rządowej szuka osób, które miały zapłacić za ułaskawienie.