Polska

Ukraińcy zabili Polaka, a media próbowały to ukryć? Kulisy brutalnego zabójstwa Polaka wywołały burzę w sieci

opublikowano:
Mieszkańcy Bytowa są wstrząśnięci. Po brutalnym pobiciu 36-letniego Polaka, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu, w mediach społecznościowych i lokalnej społeczności wybuchła burza. Czy narodowość sprawców celowo próbowano ukryć przed opinią publiczną? Sprawa wywołuje ogromne emocje, a pytania o transparentność działań służb i lokalnych mediów padają coraz głośniej.

Brutalny atak w centrum miasta

Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorek, 9 lipca. 36-letni mężczyzna spacerował ulicami Bytowa w towarzystwie swojej partnerki, kiedy został bezpardonowo zaatakowany przez grupę trzech napastników.

Z relacji bliskich ofiary wyłania się przerażający obraz tamtych chwil. Napastnicy nie tylko okładali mężczyznę pięściami, w czasie walki użyli również szklanych butelek. Twarz Polaka została zmasakrowana, a obrażenia okazały się niezwykle rozległe.

Poszkodowany w ciężkim stanie trafił do szpitala. Niestety, po dwóch dniach walki o życie, mężczyzna zmarł. Jako bezpośrednią przyczynę zgonu wskazano krwiak podmózgowy oraz zatrzymanie akcji serca. Partnerka zmarłego również mocno ucierpiała w wyniku tego zdarzenia.

Kim są sprawcy? Kontrowersje wokół narodowości

Trzej napastnicy zostali szybko zatrzymani przez policję. Grozi im teraz kara do 15 lat pozbawienia wolności. Prawdziwe poruszenie wywołał jednak nie sam fakt zatrzymania, ale sposób, w jaki o tragedii informowały pierwsze lokalne doniesienia medialne.

Przez pierwsze dni w prasie pojawiały się lakoniczne komunikaty mówiące o zatrzymaniu "trzech mieszkańców Bytowa". Dopiero po pewnym czasie na jaw wyszło to, co dla lokalnej społeczności było już tajemnicą poliszynela, sprawcami brutalnego pobicia są obywatele Ukrainy. 

Policja odniosła się do sprawy dopiero wówczas, gdy oficjalną interpelację w tej sprawie złożył poseł D. Matecki. 

Dziś mieszkańcy Bytowa nie kryją oburzenia takim stawianiem sprawy. Wypowiadający się w reportażu telewizyjnym obywatele wprost przyznają, że czują się oszukani:

Pierwsze artykuły mówiły o trzech mieszkańcach Bytowa. Przecież to ma znaczenie, że są narodowości ukraińskiej. Kiedyś Bytów był zdecydowanie bezpieczniejszy, teraz po zmroku pojawia się strach" – komentuje jeden z mieszkańców.

Służby i politycy zabierają głos. "Chora poprawność polityczna"?

Sprawa z Bytowa błyskawicznie przeniosła się na poziom ogólnokrajowej dyskusji o granicach poprawności politycznej. Krytycy obecnego podejścia służb i mediów mainstreamowych zarzucają im celowe tuszowanie niewygodnych faktów, by nie zaogniać nastrojów społecznych. 

Zwolennicy pełnej transparentności podkreślają, że ukrywanie narodowości sprawców przestępstw przynosi skutek odwrotny do zamierzonego, rodzi domysły, brak zaufania do organów państwa i poczucie niesprawiedliwości. Wskazują przy tym na przykłady z Europy Zachodniej, gdzie wieloletnie milczenie wokół przestępczości imigranckiej doprowadziło ostatecznie do potężnych napięć społecznych i wybuchów agresji na ulicach.

Z kolei przedstawiciele opcji rządzącej podkreślają, że zbrodnia nie ma narodowości, a najważniejsze jest to, by sprawcy – bez względu na pochodzenie – ponieśli surową i sprawiedliwą karę przed polskim sądem.

Bytowska tragedia bez wątpienia pozostanie tematem debaty publicznej przez najbliższe tygodnie. Pokazuje ona bowiem, jak cienka jest granica między odpowiedzialnym informowaniem a oskarżeniami o cenzurę i manipulację nastrojami społecznymi.

źr. wPolsce24 za WP/iBytow

 

Polska

Trzęsienie ziemi w rządzie Donalda Tuska! Niespodziewane konsekwencje porażki PSL

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. (fot. PAP/Marcin Obara)
Czwartkowe głosowanie dotyczące zniesienia dwukadencyjności w samorządach przyniosło za sobą niespodziewane konsekwencje. Mimo iż inicjatywa PSL upadła, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz postanowiła odejść z rządu Donalda Tuska.
Polska

Mecz ważniejszy od walczących o przetrwanie szpitali? Przyjechali z całej Polski, zastali puste krzesło

opublikowano:
2499604_6
Około 400 dyrektorów szpitali powiatowych i samorządowców z całej Polski przyjechało do Warszawy, aby szukać ratunku dla upadających placówek medycznych. Umówione spotkanie zakończyło się jednak skandalem, gdy okazało się, że minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie znalazła dla nich czasu, wybierając wcześniej udział w meczu piłkarskim.
Polska

Od stycznia nie dostaną ani grosza!”. Bezprecedensowa groźba polityków koalicji pod adresem prezydenta

opublikowano:
2499585_2
Wokół wniosku o powołanie nowego wicepremiera wybuchł ostry spór polityczny. Przedstawiciele koalicji rządzącej skierowali pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego twarde żądania: jeśli nie mianuje ministra finansów Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera, Kancelaria Prezydenta musi liczyć się z drastycznymi cięciami budżetowymi od przyszłego roku.
Polska

„Walka na ringu bokserskim”. Bąkiewicz wskazuje starcie, które zdecyduje o losach Polski

opublikowano:
2499567_1
Protesty przed Trybunałem Konstytucyjnym, incydent z udziałem obcokrajowca w stolicy oraz nadchodzący Marsz Niepodległości – to główne tematy rozmowy z Robertem Bąkiewiczem na antenie telewizji wPolsce24. Były prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości przedstawił bezkompromisowe stanowisko w kwestiach polityki imigracyjnej, krytykując działania rządu Donalda Tuska.
Polska

Obywatel Indii zaatakował w centrum Warszawy! Obława zakończona na parkingu przy galerii

opublikowano:
Radiowóz policyjny i zdjęcie z zatrzymania nożownika
Policja zatrzymała nożownika z Warszawy. (fot. pexels/ screen z X@Policja_KSP)
Kilka godzin trwały poszukiwania mężczyzny, który zaatakował przechodnia w samym centrum Warszawy. Stołeczni policjanci namierzyli i zatrzymali podejrzanego na terenie dzielnicy Wola. Poszkodowany 58-latek z obrażeniami ciała trafił do szpitala.
Polska

Tragedia pod Elblągiem. 15-letni Seweryn zginął podczas testu hulajnogi

opublikowano:
Mężczyzna na hulajnodze elektrycznej
(fot. ilustracyjna/ pexels)
To miał być zwykły wieczorny wyjazd z rówieśnikami, by sprawdzić możliwości elektrycznej hulajnogi. Niestety, przejażdżka zakończyła się koszmarem. 15-letni Seweryn wyjechał ze ścieżki wprost pod jadący samochód. Mimo podjętej reanimacji życia nastolatka nie udało się uratować.