„Sowiecka mentalność” Zełenskiego? Wiceminister Gramatyka nie gryzie się w język!
Michał Gramatyka przyznał, że obecne sondaże dla Polski 2050 nie są optymistyczne, a ugrupowanie znajduje się „na granicy błędu statystycznego”. Jako główną przyczynę wskazał postępującą polaryzację polskiej sceny politycznej, która „zjada mniejsze ugrupowania”, uderzając również w PSL czy Lewicę. Mimo trudnej sytuacji wiceminister podkreślił merytoryczny wkład partii, wspominając o ponad 60 złożonych projektach ustaw oraz sukcesach resortów zarządzanych przez ludzi Szymona Hołowni.
Sam Gramatyka uzależnia swoją polityczną przyszłość od realizacji konkretnych celów. Zadeklarował, że jeśli uda mu się wprowadzić w życie ustawę o ochronie dzieci przed treściami dla dorosłych w internecie, poczuje się politycznie spełniony.
„Damski bokser” w koalicji? Ostre słowa o Arłukowiczu
Wiceminister odniósł się do kpiących wypowiedzi Bartosza Arłukowicza pod adresem ministry Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Arłukowicz sugerował, że powinna ona najpierw spróbować swoich sił w wyborach do rady osiedla. Gramatyka nazwał takie zachowanie „ewidentną drwiną” i „niemęskim postepowaniem”, porównując je do „damskiego boksera”, który wyżywa się na kobiecie niemającej pełnego wsparcia premiera. Jednocześnie bronił dokonań ministry, wskazując m.in. na jej rolę w inwestowaniu środków z KPO w ochronę zdrowia.
Zełenski, Wołyń i „sowiecka mentalność”
Najostrzejsze słowa padły w kontekście relacji z Ukrainą. Gramatyka wyraził zaniepokojenie wzrostem nastrojów antyukraińskich w Polsce, ale jednocześnie krytycznie ocenił postawę Wołodymyra Zełenskiego.
Wiceminister stwierdził, że w wielu ukraińskich politykach wciąż tkwi „sowiecka mentalność”, objawiająca się przekonaniem, że jako politykom „wszystko im wolno”, w tym obrażanie sojuszników. Podkreślił, że z ideologią banderyzmu Ukraina nie ma szans na wejście do Unii Europejskiej, nazywając sprawców rzezi wołyńskiej zbrodniarzami.
Choć Gramatyka uznał odebranie orderu Zełenskiemu za błąd dyplomatyczny, który dał prezydentowi Ukrainy paliwo do ataków na Polskę, to przyznał, że budowanie kariery na nienawiści do Polaków jest niedopuszczalne.
Wiceminister podsumował, że Polska musi znaleźć sposób na twarde komunikowanie swojego niezadowolenia, nie dając się jednocześnie wciągać w „poziom kłótni i swarów”, które szkodzą interesom państwa.
źr. wPolsce24











