Oto prawda o rządzie Tuska. Żurek cofa apelację wobec uniewinnionych "aktywistów" z białoruskiej granicy

Sprawa trafiła w poniedziałek na posiedzenie Sądu Okręgowego w Białymstoku. Wobec cofnięcia środka odwoławczego przez Prokuraturę Rejonową w Hajnówce sąd pozostawił apelację bez rozpoznania. W praktyce oznacza to, że wcześniejszy wyrok uniewinniający pozostaje w mocy.
Oskarżenia dotyczyły pomocy migrantom
Postępowanie dotyczyło wydarzeń z marca 2022 roku, gdy na polską granicę nielegalni imigranci przypuścili szturm z terenu Białorusi. Czworo z oskarżonych zostało zatrzymanych w chwili, gdy przewozili nielegalnych migrantów w głąb kraju. Piąta osoba miała m.in. dostarczać im jedzenie i ubrania oraz udzielić schronienia.
Początkowo śledczy zarzucili aktywistom pomocnictwo w nielegalnym przekroczeniu granicy. Po dwuletnim śledztwie zarzuty zmieniono na ułatwianie cudzoziemcom niezgodnego z prawem pobytu w Polsce. Prokuratura domagała się dla oskarżonych kar roku i czterech miesięcy więzienia.
Sąd: brak korzyści osobistej
We wrześniu ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Hajnówce uniewinnił wszystkich oskarżonych. Sąd uznał, że w sprawie nie zostało spełnione jedno z kluczowych kryteriów przepisu, na którym oparto akt oskarżenia. Chodzi o art. 264a kodeksu karnego, który penalizuje ułatwianie nielegalnego pobytu cudzoziemców w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej.
Sędzia Adam Rodakowski wskazał w uzasadnieniu, że w sprawie nie ma dowodów, aby oskarżeni uzyskali jakąkolwiek korzyść. Podkreślił, że gdyby przyjąć interpretację zaproponowaną przez prokuraturę, za przestępstwo można by uznać każdą pomoc udzieloną cudzoziemcowi przebywającemu w Polsce.
Prokurator Generalny uznał wyrok za słuszny
Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratora Generalnego Anna Adamiak, decyzja o cofnięciu apelacji została poprzedzona analizą wyroku przeprowadzoną w Prokuraturze Krajowej. Według Prokuratora Generalnego orzeczenie sądu pierwszej instancji było prawidłowe zarówno pod względem oceny dowodów, jak i interpretacji prawa. W ocenie kierownictwa prokuratury apelacja nie miałaby szans powodzenia. Nikt jednak nie zadał sobie pytania, czy takie postępowanie organów ścigania nie zachęci naśladowców?
źr. wPolsce24 za PAP











