Polska

„Ależ wam się narracja zmieniła!” Burza w sieci po słowach polityka PSL o „bydle” na granicy

opublikowano:
AW_Zgorzelski OK
Piotr Zgorzelski (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
„To bydło (...) musi wiedzieć, że nie będzie bezkarne, jak do niedawna było” – powiedział polityk PSL Piotr Zgorzelski. Jego wypowiedź zrobiła furorę, choć niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu IX i X kadencji, od 2024 przewodniczący Klubu Parlamentarnego PSL-Trzecia Droga był gościem programu "Śniadanie Rymanowskiego" na antenie Polsat News. Prowadzący program red. Bogdan Rymanowski wraz z zaproszonymi politykami rozmawiali o propozycjach rządu w sprawie zmian w prawie azylowym i wizowym oraz o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

- Musimy robić wszystko jako państwo, bo jesteśmy krajem przyfrontowym - zaczął Piotr Zgorzelski. - Przepraszam, że tak powiem, ale to bydło, które było ściągane, aby forsować granicę, tylko i wyłącznie w celu destabilizacji sytuacji. Oni muszą wiedzieć, że nie są bezkarni - dodał.

Bogdan Rymanowski usiłował tonować nastrój, pytając, czy sformułowanie nie jest za mocne. Wicemarszałek stwierdził, że nie ma na myśli tych, którzy potrzebują pomocy.

- Mówię o cynicznych, młodych facetach – nie ustępował polityk PSL.

Ta wypowiedź wywołała istną burzę w mediach społecznościowych. Nazwisko „Zgorzelski” i „bydło” trafiło do trendów na platformie X, które wskazują, jakie tematy są w danej chwili najpopularniejsze wśród użytkowników. Serwis został zalany komentarzami, zwłaszcza takimi, w których wypominano politykowi PSL nagłą zmianę poglądów na temat imigracji. Dla przypomnienia: kiedy PSL było w opozycji – podobnie zresztą jak pozostałe partie rządzącej dziś w Polsce koalicji – stanowczo krytykowało stanowisko PiS w sprawie nielegalnych imigrantów. 

Radykalizacja poglądów polityka nie uszła zatem uwadze użytkowników X, a zwłaszcza dziennikarzy.

Sytuacja się zmieniła. Wczoraj byli biedni uchodźcy wykorzystywani przez Łukaszenkę. Dziś jest bydło na granicy, które nie może pozostać bezkarne – skomentował dziennikarz Wirtualnej Polski Patryk Słowik.

Media społecznościowe

To bydło, które było ściągane, żeby forsować nasze granice ..." Od jesieni 2021 minęło ledwie 3 lata. Pamiętamy, jak ówczesna opozycja podchodziła do cyt: "tego bydła – wtórował mu publicysta „Dziennika Gazety Prawnej Andrzej Krajewski.

Bloger i dziennikarz Paweł Rybicki przypomniał słynne zdjęcie polityków Platformy Obywatelskiej Dariusza Jońskiego i Michała Szczerby, którzy w sierpniu 2021 r. przyjechali na polsko-białoruską granicę z pizzą dla nielegalnych imigrantów. Panie Zgorzelski, patrz Pan na tych gości, którzy dokarmiali, jak Pan rzekł, „bydło na granicy”. Co Pan z nimi by zrobił? - pytał.

A poznańska dziennikarka Blanka Aleksowska dodała: Ależ wam się narracja zmieniła! 3 lata temu to byli biedni ludzie, umierający uchodźcy, z pizzą lataliście, utrudnialiście pracę Straży Granicznej jak mogliście. A teraz to „bydło”?

źr. wPolsce24 za Polsat News/X

 

Polska

Wołyńska ziemia oddaje szczątki Polaków. Widok pogruchotanych czaszek jest wstrząsający

opublikowano:
Ziemia oddaje polskie ofiary na Wołyniu
Ekshumacje w Woli Ostrowieckiej trwają
W Woli Ostrowieckiej na Wołyniu kończy się trzeci dzień prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej. To jedno z miejsc kaźni Polaków zamordowanych w czasie rzezi wołyńska. Relacja dyrektora programowego wPolsce24 Mariusza Pilisa z miejsca prac nie pozostawia wątpliwości — skala zbrodni i sposób jej dokonania porażają.
Polska

Teść Wysockiej-Schnepf trafił tam, gdzie jego miejsce - na tablicę hańby

opublikowano:
Symboliczny cmentarz - Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej w Gibach
Symboliczny cmentarz - Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej w Gibach (Fot. Fratria)
W Dom Pamięci Obławy Augustowskiej uzupełniono wystawę stałą poświęconą jednej z najtragiczniejszych kart powojennej historii Polski. Tuż przed 81. rocznicą krwawej operacji na ekspozycji pojawiła się nowa tablica dotycząca Maksymiliana Schnepfa – oficera Ludowego Wojska Polskiego, którego pododdział brał udział w działaniach przeciwko polskiemu podziemiu.
Polska

Ukraińcy zabili Polaka, a media próbowały to ukryć? Kulisy brutalnego zabójstwa Polaka wywołały burzę w sieci

opublikowano:
Rafał Jarząbek, reporter TV wPolsce24 na miejscu zdarzenia
(fot. wPolsce24)
Mieszkańcy Bytowa są wstrząśnięci. Po brutalnym pobiciu 36-letniego Polaka, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu, w mediach społecznościowych i lokalnej społeczności wybuchła burza. Czy narodowość sprawców celowo próbowano ukryć przed opinią publiczną? Sprawa wywołuje ogromne emocje, a pytania o transparentność działań służb i lokalnych mediów padają coraz głośniej.
Polska

„Sowiecka mentalność” Zełenskiego? Wiceminister Gramatyka nie gryzie się w język!

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-07-17 090101
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka „Rozmowie Wikły” ocenił kondycję swojej formacji i skomentował tarcia wewnątrz koalicji rządzącej. Polityk nie szczędził też krytyki zarówno pod adresem partyjnych kolegów z koalicji, jak i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w kontekście relacji Warszawa-Kijów.
Polska

To ona ma bronić obywateli? Kim naprawdę jest nowa RPO od tajnych planów grupy „Wejście”

opublikowano:
Sylwia Gregorczyk-Abram podczas rozmowy z dziennikarzami
Sylwia Gregorczyk-Abram została nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. (fot. PAP/Marcin Obara)
Sejm zdecydował o powołaniu mec. Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. To wybór osoby, wokół której już wcześniej pojawiało się wiele pytań o jej przeszłość. Nazwisko mecenas popieranej przez Koalicję Obywatelską, Lewicę oraz PSL od lat pojawia się w kontekście głośnych afer, które dla wielu środowisk dyskwalifikują ją jako bezstronnego strażnika praw obywatelskich.
Polska

W PiS zaczęli od "trzęsienia ziemi", ale zamiast eskalacji jest studzenie emocji. Rozłamu nie będzie?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki wśród posłów PiS na sali sejmowej
Mateusz Morawiecki wśród posłów PiS na sali sejmowej (Fot. PAP/Marcin Obara)
Jeszcze kilka dni temu w Prawie i Sprawiedliwości wrzało. Wewnętrzny konflikt wybuchł z siłą politycznego „trzęsienia ziemi” — nagłe ultimatum władz partii wobec środowiska Mateusza Morawieckiego wywołało falę spekulacji o możliwym rozłamie. Dziś jednak, gdy pierwsze emocje opadają, coraz więcej wskazuje na to, że scenariusz rozpadu wcale nie jest przesądzony.