Polska

ROZMOWA WIKŁY. Co z Orderem Orła Białego dla Zełeńskiego? Znamy plan prezydenta

opublikowano:
Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta nie pozostawia złudzeń: Polska nie zejdzie z drogi obrony prawdy historycznej, a sprawa Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełenskiego zmierza do jednoznacznego rozstrzygnięcia. W rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 minister ujawnił, że wkrótce poznamy decyzje głowy państwa.

Podczas gdy prezydent domaga się od Kijowa szacunku dla ofiar ukraińskiego ludobójstwa, ekipa Donalda Tuska ulega niemieckim naciskom, a jej ministrowie szargają pamięć Żołnierzy Niezłomnych.

Nadchodzą konkretne decyzje w sprawie Orderu Orła Białego Kwestia odznaczenia ukraińskiego prezydenta staje się punktem zwrotnym w polskiej polityce historycznej. Szef prezydenckiej kancelarii potwierdził, że obradowała już Kapituła Orderu z udziałem prezydenta Nawrockiego, na której zapadły konkretne ustalenia.

Kancelaria Prezydenta wykazała się ogromną cierpliwością, dając Ukraińcom czas na wycofanie się z fatalnych decyzji, takich jak nazywanie jednostek wojskowych imieniem zbrodniarzy z UPA, którzy dopuszczali się bestialskich mordów na kobietach i dzieciach.

Oczekiwany krok teraz leży całkowicie po stronie Kijowa. Jednakże, jak stanowczo zapowiada minister Bogucki:

W najbliższym czasie będą bardzo konkretne decyzje pana prezydenta”.

Prezydent Nawrocki nie zamierza tolerować relatywizowania ludobójstwa i z obranej drogi nie zejdzie

Pan prezydent Nawrocki realizuje to, co mówi” – ucina krótko szef Kancelarii Prezydenta, dając jasno do zrozumienia, że jeśli Ukraina nie zrewiduje swojej polityki, finał sprawy będzie dla Wołodymyra Zełenskiego niezwykle surowy.

Skandaliczna obrona gloryfikatorów UPA przez „koalicję 13 grudnia” Zamiast stanąć murem za polską racją stanu, obecny rząd po raz kolejny udowadnia, że brakuje mu instynktu państwowego. Minister Bogucki ostro odniósł się do niedawnego skandalu z udziałem wiceministra Andrzeja Szeptyckiego, który dopuścił się nieakceptowalnego porównania zbrodniarzy i ludobójców z UPA do polskich bohaterów – Żołnierzy Niezłomnych.

Jak na ten skandal zareagował Donald Tusk? Zamiast zdymisjonować urzędnika obrażającego pamięć polskich ofiar, premier z sejmowej mównicy zaczął straszyć krytyków ministrem Marcinem Kierwińskim i opowiadać o wyimaginowanej „brunatnej fali”.

Według Boguckiego jest to wyjątkowo nieuczciwa próba przerzucenia winy i tworzenia „zasłony dymnej” po to, by odwrócić uwagę od faktu, że obóz władzy nie potrafi potępić jawnego zakłamywania historii.

„Rozdwojenie jaźni” Premiera i dyktat Berlina

W postawie szefa rządu brakuje elementarnej konsekwencji, a zauważalna jest za to ogromna uległość wobec zagranicy. Minister Bogucki odnotowuje, że niemiecki „Die Zeit” domaga się, aby polski premier stanął w obronie prezydenta Ukrainy.

Skutki są opłakane: „Premier Tusk w sprawie kwestii odebrania orderu prezydentowi Ukrainy (...) ma jakieś rozdwojenie jaźni, ma jakąś dużą labilność” – stwierdza szef Kancelarii Prezydenta, przypominając, że Tusk wydaje się traktować sygnały z Niemiec jako polecenia do wykonania. Polskiego interesu narodowego nie można jednak podporządkowywać opiniom zza Odry.

Kryptopaństwo zamiast silnej Rzeczypospolitej

Niestabilność obozu władzy ujawnia się także w cynicznych atakach na prezydenta. Tusk, rozwścieczony trzecim już wetem do bubla prawnego – ustawy o kryptowalutach – zarzucił głowie państwa „uwikłanie”. Bogucki błyskawicznie obnaża tę hipokryzję: to właśnie za rządów Tuska (w kwietniu 2024 i lutym 2025 r.) prokuratura umorzyła śledztwa w sprawach kryptowalut, a sam premier jeszcze kilka miesięcy temu paradował w koszulce reklamującej firmę Zonda Crypto.

Prezydent w tej kwestii stoi jedynie na straży Konstytucji, natomiast za działania obecnej koalicji odpowiedzialne jest wykreowane przez nich „kryptopaństwo”, w którym państwowe instytucje po prostu przestały działać.

Prawdziwa polityka międzynarodowa

Podczas gdy rząd miota się między poleceniami z Berlina a obroną własnych skompromitowanych ministrów, Prezydent RP prowadzi realną, opartą na twardych interesach dyplomację.

Zbliżająca się wizyta prezydenta w USA i osobiste zaproszenie na urodziny Donalda Trumpa to dowód na to, że prawdziwe, silne relacje buduje się nie przez uległość, ale podmiotową politykę głowy państwa. Czas, by polski rząd brał z tego przykład, zamiast wmawiać obywatelom, że upominanie się o ofiary Wołynia to atak na ukraińską nację.

Całość rozmowy w materiale wideo

źr. wPolsce24

 

Polska

11 listopada: Nawrocki z rodakami w Warszawie, Tusk jedzie nad morze

opublikowano:
986d5be73243479db8a451f21e3a6bd5
Prezydent Karol Nawrocki podczas Marszu Niepodległości w 2025 roku (fot. G. Jakubowski/KPRP)
Premier Donald Tusk ponownie nie weźmie udziału w centralnych obchodach Narodowego Święta Niepodległości w Warszawie u boku prezydenta Karola Nawrockiego. Zamiast uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza szef rządu wybrał wyjazd do Szczecina, gdzie weźmie udział w chrzcie promu „Bursztyn”, mającego pływać na trasie Świnoujście–Ystad. Rząd na oficjalnych uroczystościach w stolicy reprezentować ma m.in. wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polska

Chcieli aresztu za krytykę Tuska! Sąd zmiażdżył wniosek prokuratorów

opublikowano:
Klęska prokuratury w sądzie. Obrońca Trybunału wolny po 70 godzinach w celi
Klęska prokuratury w sądzie. Obrońca Trybunału wolny po 70 godzinach w celi (fot. wPolsce24)
Sąd Rejonowy w Warszawie odrzucił wniosek prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec pana Dawida, uczestnika demonstracji w obronie Trybunału Konstytucyjnego. Mężczyzna, który spędził w izbie zatrzymań niemal 70 godzin, został objęty śledztwem po zawiadomieniu ze strony uczestnika kontrmanifestacji popierającej rząd. Prokuratura usiłowała przedstawić krytyczne wypowiedzi pod adresem Donalda Tuska jako groźby karalne, jednak sąd uznał żądanie aresztu za całkowicie nieadekwatne i radykalne.
Polska

Szokujące słowa Dobrosz-Oracz w Sejmie. Dziennikarka wPolsce24 przypomina fakty

opublikowano:
Dobrosz-Oracz
Dobrosz-Oracz ucieka przed pytaniami wPolsce24 i rzuca oskarżenia. Jest stanowcza odpowiedź Julii Borkowskiej (fot. wPolsce24)
„Wszyscy jednogłośnie potępiliśmy to zachowanie, ja osobiście w swoim materiale stanęłam po Twojej stronie” — tak dziennikarka wPolsce24 Julia Borkowska zareagowała na słowa Justyny Dobrosz-Oracz, która oskarżyła prawicowe media o rzekomą aprobatę dla wulgaryzmów posła Berkowicza. Redakcja przypomina: w przeciwieństwie do politycznych aparatczyków, sprzeciw wobec chamstwa wyraża bez względu na barwy partyjne.
Polska

Dożywotni zakaz, 2 promile i 133 km/h na liczniku. Drogowy recydywista aresztowany

opublikowano:
pirat
Pędził 133 km/h z dożywotnim zakazem i 2 promilami. Sąd aresztował 36-latka (fot. policja)
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, 133 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h, niemal dwa promile alkoholu we krwi oraz aktywny, dożywotni sądowy zakaz kierowania - to bilans skrajnie niebezpiecznej jazdy 36-letniego kierowcy dostawczego Volkswagena. Mężczyznę na drodze krajowej namierzyli lubartowscy policjanci w nieoznakowanym radiowozie, a finał tej brawurowej ucieczki przed zdrowym rozsądkiem rozegrał się w sądzie, który podjął decyzję o trzymiesięcznym areszcie.
Polska

„Polak w Polsce gospodarzem”. Prezydent dołącza do Marszu Niepodległości

opublikowano:
mid-26b05503
11 listopada: Karol Nawrocki idzie w Marszu Niepodległości (fot. PAP/Paweł Supernak)
Kulminacja konfliktu o Trybunał Konstytucyjny napędza frekwencję na tegorocznym Marszu Niepodległości. W momencie bezprecedensowego starcia wokół sędziów i obecności policji w TK, swój udział w wydarzeniu ogłosił prezydent Karol Nawrocki — wysyłając czytelne ostrzeżenie pod adresem Donalda Tuska.
Polska

Wjechał hulajnogą wprost pod pędzący pociąg. Maszynista nie miał szans zahamować

opublikowano:
Centymetry dzieliły go od śmierci
Centymetry dzieliły go od śmierci (fot. Polregio)
Na Pomorzu Zachodnim doszło do kolejnego incydentu, który pokazuje skrajny brak odpowiedzialności i lekceważenie podstawowych norm prawa. Mężczyzna poruszający się na hulajnodze wjechał wprost pod pędzący pociąg, ignorując znak STOP. Od tragedii dzieliły go dosłownie centymetry.