Gospodarka

Nowy system w Biedronce uderza w pracowników. Klienci robią to nieświadomie

opublikowano:
MK2_shb_2020_ll_DSC06877 (1).webp
Biedronka (fot.Fratria)
Pracownicy Biedronki wystąpili z głośnym apelem do klientów odwiedzających ich sklepy. Chodzi o system oceny jakości obsługi, który pojawia się przy kasach samoobsługowych. Jak się okazuje, ma on realny i znaczący wpływ na wynagrodzenia personelu.

Czy kiedykolwiek podczas zakupów w Biedronce zdarzyło ci się kliknąć jedną z ikon trzech „buziek”, wyświetlających się na ekranach kas samoobsługowych? Przez długi czas system ten służył wyłącznie do zbierania informacji na temat satysfakcji klientów. Od kwietnia sytuacja jednak diametralnie się zmieniła - wprowadzony mechanizm zaczął bezpośrednio wpływać na premie pracowników. To sprawiło, że personel z jeszcze większą uwagą zaczął śledzić każdą negatywną ocenę oznaczoną czerwoną ikoną.

Przez lata opinie klientów w handlu zbierane były głównie po zakończonych zakupach, najczęściej za pośrednictwem wiadomości SMS lub ankiet online. Odpowiedzi udzielano z opóźnieniem, często bez większego zaangażowania, a ich znaczenie miało raczej charakter statystyczny niż realnie wpływający na funkcjonowanie sklepów.

W Biedronce postawiono jednak na zupełnie inne rozwiązanie. System ocen przeniesiono bezpośrednio na ekrany kas samoobsługowych, zmuszając klientów do wyrażenia opinii jeszcze przed odebraniem paragonu. Od kwietnia kolorowe ikony przestały być jedynie formą ankiety, a stały się narzędziem bieżącej kontroli jakości pracy poszczególnych placówek i zespołów. W daleko idących konsekwencjach negatywne opinie mogą pozbawić pracowników Biedronki szansy na dodatkową premię do wynagrodzenia - i to niezależnie czy zespołowi danego sklepu udało się zapewnić odpowiedni obrót czy w pełni zaopatrzyć w sklep w towar.

Problem polega na tym, że nowy mechanizm nie uwzględnia kontekstu wystawianych ocen. Negatywna „buźka” może być efektem pośpiechu, zdenerwowania kolejką czy braku konkretnego produktu na półce, a nie realnej jakości obsługi. Tymczasem każda taka ocena trafia do systemu i wpływa na wyniki sklepu, od których uzależnione są premie pracowników, niezależnie od tego, czy mieli oni jakikolwiek wpływ na przyczynę niezadowolenia klienta. Stąd też w sieci pojawia się coraz więcej apeli ze strony pracowników Biedronki, którzy proszą klientów o zostawianie pozytywnych ocen, jeśli udało im się zrealizować wszystkie cele zakupowe.

-Jeszcze do niedawna te buźki do niczego się nie liczyły, ale od kwietnia są ankietą tajemniczego klienta. Jeśli mimo udanych zakupów klikacie czerwoną buźkę tylko dlatego, że się spieszycie albo nie czytacie komunikatu, to zwyczajnie odbieracie nam szansę na premię - czytamy w mediach społecznościowych.

źr.wPolsce 24 za Biznesinfo

 

Gospodarka

Drożyzna Tuska. GUS opublikował dane o inflacji - ta przebiła cel NBP, paliwa wystrzeliły o 36 proc.!

opublikowano:
GUS opublikował nowy raport o inflacji
(fot. ilustracyjna Pexels)
Główny Urząd Statystyczny opublikował nowe dane dotyczące inflacji. Nie jest dobrze.
Gospodarka

Aplikacja Lidla dyskryminuje klientów? Organizacje konsumenckie podały sieć do sądu

opublikowano:
pexels-shox-33810489
(fot. ilustracyjna Pexels)
Niemiecki Federalny Związek Organizacji Konsumenckich (VZBV) podał do sądu sieć supermarketów Lidl, bo jego zdaniem ich aplikacja prowadzi do dyskryminacji klientów. Sąd jednak odrzucił jej wniosek.
Gospodarka

We Włoszech tną podatki o złotówkę na litrze paliwa. W Polsce Tusk chowa się za plecami prezydenta

opublikowano:
alt="Tankowanie białego samochodu pistoletem paliwowym na stacji benzynowej; w tle wyrazisty pomarańczowy licznik dystrybutora z cenami Pb95 7,49 zł i ON 7,99 zł"
Ceny benzyny i oleju napędowego w Polsce wciąż drenują kieszenie kierowców, podczas gdy w innych krajach rządy wprowadzają bezpośrednie cięcia akcyzy (fot. pixabay/graf.AI)
Podczas gdy w Rzymie konserwatywny gabinet Giorgii Meloni potrafi podjąć decyzję i ściąć podatki przy dystrybutorach o ponad 1 zł na litrze, w Polsce kierowcy dostają kolejny odcinek politycznego teatru absurdu. Zamiast realnych działań i ulgi na stacjach, słyszymy od Donalda Tuska stałą mantrę: „chcielibyśmy, ale to wina prezydenta”. Włoski przykład bezlitośnie obnaża tę wygodną bezsilność.
Gospodarka

Kolejny gigant ucieka z Polski! Setki ludzi na bruku, korporacja przenosi miejsca pracy do Indii

opublikowano:
Ludzie przed stołem
(fot. Pixabay)
Rządzi Tusk, więc tradycyjnie nad polskim rynkiem pracy zbierają się czarne chmury. Kolejna potężna, zagraniczna korporacja bez sentymentów zamyka swoje biura w naszym kraju, a intratne procesy biznesowe są wyprowadzane poza granice Europy. Zaledwie w ostatnich miesiącach z Polski uciekło wielu inwestorów, pozostawiając polskiego pracownika samemu sobie. Czy polska gospodarka staje się ofiarą własnych wysokich kosztów i polityki zagranicznych gigantów?
Gospodarka

Puste magazyny i skok cen. Czy Europie zabraknie gazu tej zimy?

opublikowano:
palniki gazowe
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mierzą się z poważnym problemem. Komisja Europejska wysłała oficjalne ostrzeżenie do rządów krajów członkowskich w związku z obawami o możliwy wzrost kosztów energii oraz ryzyko zakłóceń w dostawach gazu. Sytuację pogarsza fakt, że zapasy paliwa stale się kurczą.
Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.