Co papież ma wspólnego z Biedronką? Historia, która zaczyna się w Watykanie, a kończy przy kasie

Co papież ma wspólnego z Biedronką? Na pierwszy rzut oka – niewiele. Watykan, religia, papieskie odznaczenia i… dyskont z tanimi pomidorami. A jednak te światy niespodziewanie się przecinają.
Media poinformowały o papieskim wyróżnieniu dla Pedra Soares dos Santos, prezes Jerónimo Martins. Otrzymał on o odznaczenie Komandora Kawalera Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego. Przyznał je Ojciec Święty Leon XIV, a wręczył je patriarcha Lizbony Rui Valério. Dos Santos został wyróżniony za wieloletnią współpracę z Kościołem i wsparcie dla lizbońskiej diecezji w tym pomoc w organizacji Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie.
Prezes grupy, Pedro Soares dos Santos, od lat kieruje imperium handlowym, które w Polsce stało się symbolem dyskontowej rewolucji. Biedronka ma dziś tysiące sklepów i jest kluczowym biznesem całej grupy.
Wyróżnienie Leona XIV dla rodziny przedsiębiorców to symboliczny moment – pokazuje, jak daleko sięga wpływ firmy, której najważniejszym rynkiem jest właśnie Polska.
Ale historia Biedronki ma też drugą stronę.
Sukces imperium handlowego
Dla portugalskiej grupy Polska jest strategicznym rynkiem. W pewnych latach sprzedaż w Polsce odpowiadała za ponad dwie trzecie przychodów całej grupy Jerónimo Martins.
Biedronka stała się jednym z najważniejszych graczy w polskim handlu detalicznym, a jej sukces przełożył się również na ogromne majątki właścicieli. Rodzina Soares dos Santos tylko w jednym roku otrzymała ponad 200 mln euro z zysków spółki.
Jednocześnie zarobki na najwyższym szczeblu firmy są wielokrotnie wyższe niż przeciętne wynagrodzenia pracowników – według analiz prezes grupy zarabia ponad 200 razy więcej niż przeciętny pracownik firmy.
To właśnie na tym tle coraz częściej pojawiają się napięcia między siecią a jej załogą.
Protesty pracowników Biedronki
W ostatnich latach pracownicy sieci wielokrotnie zgłaszali zastrzeżenia dotyczące warunków pracy. Związkowcy z „Solidarności” domagali się m.in.:
-
podwyżek wynagrodzeń,
-
większej liczby pracowników w sklepach,
-
zmian w organizacji pracy i systemie premiowym.
Pracownicy wskazują również na zbyt małe obsady w sklepach, które – ich zdaniem – powodują przeciążenie obowiązkami. W niektórych akcjach zbierano podpisy pod petycjami w sprawie poprawy warunków pracy oraz zwiększenia zatrudnienia.
Do protestów dochodziło także w związku z decyzjami dotyczącymi godzin pracy. Przykładowo związkowcy krytykowali wydłużanie czasu otwarcia sklepów przed świętami nawet do późnych godzin nocnych.
W niektórych miastach organizowano akcje informacyjne przed sklepami – związkowcy rozdawali ulotki klientom, apelując o wsparcie przeciążonych pracowników handlu.
Dwie twarze jednej historii
Historia Biedronki pokazuje paradoks współczesnej gospodarki.
Z jednej strony mamy globalny sukces – firmę, która zbudowała ogromną sieć sklepów i pomogła stworzyć jedną z największych potęg handlowych w Europie Środkowej.
Z drugiej – codzienność pracowników sklepów, którzy coraz głośniej mówią o przeciążeniu obowiązkami i walczą o lepsze warunki pracy.
I właśnie w tym miejscu spotykają się dwa światy:
Watykan i dyskont. Papieskie odznaczenie i protesty kasjerów.
Bo historia Biedronki to nie tylko opowieść o biznesowym sukcesie – ale też o tym, jak wielkie korporacje wpływają na życie tysięcy pracowników.
źr. wPolsce24 za wiadomoscihandlowe.pl











