Co dalej z protestem w Solino? Ważne pytania do ministra aktywów państwowych
Przypomnijmy, protest w IKS Solino trwa od 15 marca 2026 r. i rozpoczęli go pracownicy oraz działacze NSZZ „Solidarność”. W kolejnych tygodniach przybrał formę rotacyjnego protestu głodowego, a część uczestników trafiła do szpitala.
Według związkowców, nie jest to zwykły spór płacowy. Ich zdaniem chodzi o szerszy problem: osłabianie krajowego kompleksu sodowo-solnego, brak zdecydowanych działań państwa i brak jasnej strategii dla infrastruktury magazynowej o znaczeniu strategicznym.
O co walczą protestujący?
Strona społeczna wskazuje kilka głównych postulatów. Chodzi przede wszystkim o przyszłość samego Solino, utrzymanie tzw. "segmentu kawernowego" oraz rozwiązanie problemów związanych z odbiorem solanki, bez którego nie da się sprawnie eksploatować podziemnych magazynów. „Solidarność” oczekuje też przedstawienia jasnej strategii dla magazynów kawernowych.
Związkowcy podkreślają, że ich protest dotyczy nie tylko spraw zakładowych, ale także bezpieczeństwa surowcowego, przemysłowego i energetycznego Polski. W ich ocenie dalsze osłabianie spółki może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza sam zakład.
Dlaczego Solino jest ważne
Maria Koc przypomina w interpelacji, że IKS „Solino” SA obsługuje magazyn w Górze koło Inowrocławia, który ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa paliwowego kraju. Z wcześniejszych danych RARS wynika, że jego pojemność wynosi ok. 5,8 mln m sześc., co odpowiada mniej więcej połowie krajowych pojemności magazynowych ropy i około 20 proc. pojemności paliw.
To właśnie dlatego protest wokół spółki budzi zainteresowanie nie tylko lokalne, ale też polityczne i gospodarcze. W interpelacji posłanka zwraca uwagę, że sprawa wykracza poza standardowy konflikt pracowniczy i dotyczy funkcjonowania elementu infrastruktury krytycznej państwa.
Pytania do resortu
Posłanka pyta m.in., jakie działania podjęło Ministerstwo Aktywów Państwowych w związku z protestem oraz czy przedstawiciele resortu zamierzają spotkać się ze stroną społeczną. Wskazuje też na obawy dotyczące marginalizacji spółki, braku spójnej strategii dla segmentu kawernowego i ograniczania inwestycji w nowe pojemności magazynowe.
Odnosi się również do komunikatów Orlenu, z których wynika, że adresatem postulatów ma być strona rządowa, a nie sam koncern. To dodatkowo komplikuje sytuację i utrudnia wypracowanie rozwiązania, którego oczekują protestujący.
Związkowcy wielokrotnie alarmowali, że mimo radykalnej formy protestu nie udało się doprowadzić do realnych rozmów z decydentami. Wojewoda kujawsko-pomorski apelował o dialog, ale na razie nie widać przełomu.
Cała sprawa pokazuje, że konflikt wokół Solino nie ogranicza się do jednego zakładu pracy. Stawką jest nie tylko sytuacja pracowników, ale też przyszłość jednego z ważniejszych elementów krajowego systemu magazynowania paliw.
źr. wPolsce24











