Skarbówka prześwietla twoje faktury po cichu. Nawet nie dowiesz się o kontroli
Tradycyjne kontrole podatkowe powoli odchodzą do lamusa. Z danych Ministerstwa Finansów wynika, że w 2025 roku liczba klasycznych kontroli spadła o 11,3 proc., podczas gdy kwota wykrytych nieprawidłowości wzrosła aż o 2,4 mld zł (wzrost o 28 proc. rok do roku).
Sukces ten fiskus zawdzięcza tzw. czynnościom sprawdzającym. Urzędnicy, zamiast wszczynać formalną procedurę, analizują dane z systemów takich jak JPK_VAT, JPK_CIT czy KSeF niemal w czasie rzeczywistym. Często po wykryciu błędów podatnicy sami dokonują korekt i dopłacają podatek po otrzymaniu jedynie krótkiego powiadomienia.
„Ciche” działanie poza kontrolą podatnika
Głównym problemem obecnych przepisów jest fakt, że urzędnicy mogą analizować dane podatnika, a ten nawet o tym nie wie. W przypadku klasycznej kontroli przedsiębiorca ma prawo złożyć zastrzeżenia do protokołu, natomiast przy czynnościach sprawdzających podatnik jest często pozbawiony możliwości wypowiedzenia się, bo algorytmy pracują w tle.
Eksperci wskazują na niebezpieczne zjawiska związane z takim procesem. Podatnik nie wie, pod jakim kątem i kiedy jego dane były analizowane przez KAS. Rzecznik Praw Obywatelskich alarmuje, że skarbówka czasem traktuje czynności sprawdzające jako „niby-kontrole”, by omijać limity czasu trwania kontroli u przedsiębiorców. Czynności te nie kończą się formalnym aktem administracyjnym, co utrudnia obronę przed ustaleniami fiskusa.
Nowe przepisy jeszcze w tym roku
Ministerstwo Finansów przyznaje, że prawo nie nadąża za technologią. Wiceminister finansów Jarosław Neneman potwierdził, że trwają prace nad modyfikacją Ordynacji podatkowej. Projekt ma pojawić się jeszcze w 2026 roku w ramach rządowej deregulacji.
Resort dostrzega potrzebę zmian, ale studzi emocje – nie każdy będzie informowany o tym, że urzędnicy przeglądali jego faktury. Wiceminister zaznacza, że przy masowym przeszukiwaniu baz danych przez narzędzia IT w poszukiwaniu przestępstw, informowanie milionów osób jest niemożliwe. Nowe regulacje mają jednak sprecyzować, w jakich sytuacjach podatnik powinien otrzymać informację o weryfikacji jego rozliczeń.
Co postulują eksperci?
Prawnicy i doradcy podatkowi sugerują, aby obowiązek informacyjny powstawał przynajmniej w momencie, gdy fiskus „wyselekcjonuje” konkretnego podatnika z tłumu i zidentyfikuje u niego rozbieżności. Pozwoliłoby to przedsiębiorcom na lepsze przygotowanie dokumentacji i szybsze wyjaśnienie sprawy.
Obecnie KAS ma dostęp do danych niemal w czasie rzeczywistym, dlatego zdaniem ekspertów, dalsze utrzymywanie przepisów pozwalających na weryfikację bez udziału podatnika jest trudne do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawa.
źr. wPolsce24 za rp.pl











